Sędzia wpadł pod auto (video)

Adam Dębiec
Sędzia zawodów ma połamaną kość podudzia. Tuż po wypadku był przytomny.
Sędzia zawodów ma połamaną kość podudzia. Tuż po wypadku był przytomny. Fot. Adam Dębiec
54-letni sędzia niedzielnych zawodów samochodowych wpadł pod samochód.

Być może zmęczenie upałem i nieuwaga 54-letniego sędziego niedzielnych zawodów organizowanych przez Automobilklub Mielecki były powodem tego, że wtargnął wprost pod pędzącego subaru imprezę.

Zawody przekroczyły już półmetek. Na torze był subaru. Jego 35-letni kierowca potrąci słupek. Sędzia szybko wszedł na tor chcąc go poprawić zanim auto nawróci. Nie zdążył jednak zejść z trasy. Wpadł pod samochód. Jego kierowca zareagował natychmiast szybko zatrzymując auto.

Ranny sędzia trafił do szpitala. Gdy zabierała go karetka był przytomny. Już wiadomo, że ma złamaną nogę i ogólne potłuczenia. Zawody przerwano.

- To naprawdę dobrze zabezpieczona impreza, ale takich spraw jak nieuwaga sędziego nie można przewidzieć. Nie powinien był wtedy znaleźć się na trasie przejazdu. Nie wiem dlaczego podjął ryzykowną decyzję poprawiania tego słupka i jak to się stało, że nie widział nadjeżdżającego auta. Może to upał spowodował zmęczenie i dekoncentrację - mówił Grzegorz Stryjski, szef Automobilklubu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie