POLECAMY
    NOWINY24.PL

    Tłusty Czwartek 2020

    Rozwiń
    POLECAMY
    Zwiń

    Tłusty Czwartek 2020

    • Jak w prosty sposób upiec pączki?
    • Przepis na pączki bezglutenowe
    • Kolejka po pączki w Rzeszowie. Tak było w 2019 r.

    Seks wciąż jest w domach tematem tabu

    Seks wciąż jest w domach tematem tabu

    Rozmawiała Beata Terczyńska

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Seks wciąż jest w domach tematem tabu

    ©FOT. DARIUSZ DANEK

    Rozmowa z Robertem Kamińskim, psychiatrą i seksuologiem.
    Seks wciąż jest w domach tematem tabu

    ©FOT. DARIUSZ DANEK

    - Młodzież ma zaledwie ok. 14 godzin w roku, które są poświęcone przedmiotowi "wychowanie do życia w rodzinie"? Czy na kilkunastu godzinach można faktycznie czegoś nauczyć?

    - Z edukacją seksualną dzieci nie było problemów do XVIII wieku. Wtedy te sprawy traktowano naturalnie, bez przesadnych emocji. Wiek XVIII i XIX przyniósł niechęć, lęk wobec seksu, który stal się tematem tabu. Zaczęły się problemy trwające do dziś.
    Uczenie człowieka wiedzy o seksualności jest bardzo trudne, gdyż przeżywanie miłości, reagowanie na popędy, na płeć przeciwną jest subiektywne. Rodzice niekiedy ostro protestują, uważając, że to do nich należy wychowanie seksualne dziecka i według mnie mają rację. Tyle że jak wykazują badania, w większości domów panuje mur milczenia. Alarm odzywa się, gdy jest za późno - córka zajdzie w ciążę, syn zarazi się chorobą weneryczną lub AIDS, dziecko trafi do szpitala po zamachu na własne życie.

    - Rolę edukacyjną przejmuje "ulica"?

    - Ulica, media, rówieśnicy, kultura masowa, w której nie ma miejsca na miłość, zrozumienie i szacunek. Jest natomiast na agresję, gwałt i wulgaryzm. Bywa, że jedyną szansą dziecka na zetknięcie się z prawdziwą wiedzą seksualną jest nauka w szkole.
    - Jak pod tym względem wyglądamy na tle innych państw?

    - Jesteśmy daleko w tyle. W większości krajów Europy Zachodniej edukacja seksualna rozpoczyna się już w przedszkolu i trwa aż do okresu akademickiego, kiedy takie zajęcia prowadzone są fakultatywnie. Jest jednak światełko w tunelu. Być może uda się u nas "skopiować" program prowadzony w Anglii, gdzie od 5-go roku życia dzieciaki uczą się o biologii, fizjologii, anatomii narządów płciowych, ciąży, by w następnych latach przerabiać tematy dotyczące płci psychicznej, reprodukcji, antykoncepcji, problemów okresu dojrzewania, chorób przenoszonych drogami płciowymi itp.

    - Jak uczyć o seksualności?

    - Wychowanie winno nauczyć bycia człowiekiem seksualnym, który poprawnie reaguje na płeć przeciwną, rozmawia o uczuciach, potrzebach, problemach. Zajęcia powinny być ciekawe, prowadzone nie tylko w formie wykładu, lecz wykorzystujące także dialog, psychodramę, "burzę mózgów", prezentacje multimedialne, film czy internet.

    - Wiele kontrowersji budzi antykoncepcja. Są nauczyciele, którzy mówią jedynie o naturalnej metodzie planowania rodziny, potępiając inne.

    - Nauczyciele rezerwujący temat antykoncepcji wyłącznie do metod naturalnych, no cóż... oszukują dzieciaki. To tak, jakby w dalszym ciągu, mówiąc o prokreacji, powielać mit o bocianie. Abstrahując od poglądów religijnych wychowawcy, jest on zobowiązany przekazać całą, prawdziwą rzetelną wiedzę, opartą na badaniach naukowych. Młodzież sama wybierze.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (5) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo