Sensacja! Resovia rządziła w Olsztynie!

m.b.
Tomasz Józefacki przebija się przez blok środkowych z Olsztyna Wojciecha Grzyba i PatrykaCzarnowskiego. Na wynik akcji czeka Łukasz Perłowski.
Tomasz Józefacki przebija się przez blok środkowych z Olsztyna Wojciecha Grzyba i PatrykaCzarnowskiego. Na wynik akcji czeka Łukasz Perłowski. MARCIN SZYMKOWIAK/GAZETA OLSZTYŃSKA
Udostępnij:
Siatkarze Asseco Resovii rozegrali bardzo dobry mecz i pokonali do zera faworyzowany AZS Olsztyn.

- Wynik nie jest przesądzony - przeczuwał przed meczem pismo nosem Ireneusz Mazur, trener akademików, którzy wystąpili bez Pawła Zagumnego, swojego reżysera.

Zastępujący go Piotr Lipiński chciał udowodnić, że też potrafi świetnie rozgrywać. W Resovii zabrakło Michała Kaczmarka, który leczy przeciążone kolana, ale bardzo udanie spisywał się zastępujący go Sławomir Szczygieł.

Śmiało od początku

Rzeszowianie po trzech ciosach w wykonaniu Pawła Papke przegrywali 0:3, ale po udanych akcjach w wykonaniu Tomasza Józefackiego, Piotra Łuki oraz Geira Eithuna przeważali 12:8. Po chwili notowano remisy po 12 i po 14. Rzeszowianie grali dobrze, wykorzystywali błędy rywala i ponownie przeważali 17:15, a po zbiciu Józefackiego i bloku Łukasza Perłowskiego 24:22. Po drugim setbolu Józefacki obił blok z Olsztyna i resoviacy prowadzili niespodziewanie w spotkaniu 1:0.

Za ciosem

Także zupełnie nieoczekiwanie, początek drugiej partii przebiegał pod znakiem lekkiej przewagi rzeszowskiej drużyny. Na pierwszej przerwie naradzono się przy prowadzeniu firmowej ekipy Asseco 8:6. Po ataku Eithuna było 10:7 na korzyść naszej ekipy, po ataku Józefackiego 16:12, a plasie Eithuna 17:13, a takiej samej akcji Piotr Łuki 20:16. W końcówce resoviacy nadal trzymali fason, a kropkę nad "i" postawił Norweg Eithun. Sensacja wisiała w powietrzu, zwłaszcza, że nasza drużyna była lepsza od faworyzowanych gospodarzy w każdym elemencie.

Zatańczyli na końcu

Trzeci set także upływał pod znakiem wyrównanej gry (11:11). Po bloku Szczygła na Michale Ruciaku Resovia przeważała 14:13, a ataku Eithuna 15:14 i 18:16. W końcówce były wielkie emocje, ale nasza drużyna grała nie tylko ambitnie, ale także bardzo mądrze i skutecznie, obroniła setbola, a mecz zakończył udany blok Łukasza Perłowskiego. Nasi zatańczyli Rzeszowiaka w hali "Urania". Takiego sukcesu nie spodziewał się absolutnie nikt. Nieobliczalna jest ta nasza Resovia, ale po takim meczu kibice nadal ja będą kochać. Może nawet jeszcze bardziej.

Był to mecz awansem z 18. ostatniej kolejki fazy zasadniczej.
PZU AZS OLSZTYN - ASSECO RESOVIA 0:3 (23:25, 20:25, 25:27)
PZU AZS:
Lipiński, Tanik, Grzyb, Papke, Bąkiewicz, Lambourne (libero) oraz Ruciak, Lubiejewski, Czarnowski. Trener Ireneusz MAZUR.

Resovia: Pilarz, Łuka, Perłowski, Szczygieł, Józefacki, Eithun, Kubica (libero) oraz Kusior, Kvasnicka. Trener Jan SUCH.

SĘDZIOWALI: Maciej Maciejewski (Szczecin) i Grzegorz Klehr (Gdańsk). WIDZÓW: 2300. W pierwszym meczu: Resovia - AZS Olsztyn 3:2.

PRZEBIEG MECZU:
I set: 4:5, 8:10, 15:14, 20:19, 23:25
II set: 4:5, 7:10, 11:15, 16:20, 20:25
III set: 5:4, 10:9, 14:15, 19:20, 25:27

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie