Sepsa zabija błyskawicznie

Ewa Kurzyńska
W laboratorium Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie na bieżąco badane są próbki pobrane od ewentualnych nosicieli groźnej bakterii.
W laboratorium Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie na bieżąco badane są próbki pobrane od ewentualnych nosicieli groźnej bakterii. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Zachorowania na sepsę przypominają grę w ruletkę. Nosicielami bakterii, które ją powodują, może być każdy. Nie każdy jednak zachoruje.

Sepsa, posocznica, septicemia - choroba, której ofiarami są najczęściej najmłodsze dzieci, starsi ludzie, ale także osoby młode, które mieszkają w akademikach i koszarach. Zabija błyskawicznie. Często, gdy chory trafia do szpitala, na pomoc jest już za późno.

Zabiła dwoje dzieci

Tak było w przypadku 11-miesięcznej dziewczynki, która pod koniec grudnia zmarła w szpitalu w Tarnobrzegu. Tak było też w przypadku 10-tygodniowego niemowlęcia, które dwa tygodnie temu zmarło w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.

W obu tych przypadkach przebieg choroby był podobny. Zaczęło się od gorączki. Po kilkunastu godzinach na skórze pojawiły się krwawe wybroczyny, dzieci zaczęły sinieć. Nie pomogła szybka interwencja lekarzy. Choć zrobili wszystko, co było w ich mocy, dzieci zmarły. Trzecia ofiara choroby, 14-letnia dziewczynka z Tarnobrzega, wciąż walczy o życie w jednym z krakowskich szpitali.

* Ciężka sepsa zabija w USA więcej chorych niż udar mózgu, rak płuc, oraz rak piersi razem wzięte. Rocznie wykrywa się tam 750 tys. przypadków tej choroby. W ciągu ostatnich 20 lat ilość pacjentów leczonych z tego powodu podwoiła się.

* 10 do 14 proc. pacjentów oddziałów intensywnej terapii ma rozpoznawaną ciężką sepsę.

* W UE z powodu sepsy umiera 146 tys. chorych w ciągu roku.

* Każdego dnia choroba ta zabija 1,4 tys. osób na świecie.

Zapobiec chorobie

Działania Sanepidu po każdym przypadku sepsy przypominają sceny z filmu "Epidemia". Inspektorzy ustalają listę osób, które miały kontakt z chorymi. Na takim spisie może figurować nawet kilkaset nazwisk.

Po tym, jak zachorowała gimnazjalistka z Tarnobrzega, nadzorem objęto wszystkich uczniów szkoły. Ci, którzy mieli kontakt z chorymi, są badani. Niektórzy na wszelki wypadek dostają antybiotyki. Od najbliższej rodziny oraz lekarzy i pielęgniarek, którzy opiekują się zakażonymi, pobierane są wymazy z gardła i nosa. Wszystko po to, by zapobiec kolejnym zachorowaniom.

Winna meningokoka

Za ostatnie przypadki sepsy stwierdzone w naszym regionie odpowiedzialna była bakteria Neisseria meningitidis, zwana meningokoką. Wykryto ją także u dwunastu innych mieszkańców regionu.

Jak się zarazili? Ustalono, że na przełomie grudnia i stycznia w naszym regionie przebywały osoby, które wcześniej miały kontakt z żołnierzami z woj. mazowieckiego, chorymi na sepsę. Wojskowi zmarli. Działania przeciw epidemiczne prowadzono na terenie ośmiu powiatów. Sanepid ustalił, że z przybyszami miało styczność się 78 osób. Wszystkich przebadano, u części stwierdzono groźną bakterię.

Każdy może być nosicielem

Nosicielem drobnoustrojów powodujących sepsę może być każdy z nas. Nie każdy nosiciel jednak choruje.

- Dlatego zachorowania na posocznicę przypominają grę w ruletkę - mówi Waldemar Burzyński z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Rzeszowie.

Chorobę mogą wywołać nie tylko bakterie, ale też grzyby, wirusy czy pasożyty. W ponad 30 proc. przypadków w ogóle nie udaje się zidentyfikować rodzaju zakażenia. Jak wynika z danych przedstawianych na stronie internetowej Polskiej Grupy Sepsy, liczba przypadków ciężkiej posocznicy zwiększa się każdego roku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie