Siatkarze Asseco Resovii w środę zmierzą się w Bełchatowie ze złą PGE Skrą. Kiedyś byłby to klasyk! Każdy punkt na wagę play-off. Są smaczki

mb
W rzeszowskiej drużynie coraz większa mobilizacja i coraz więcej zdrowych zawodników
W rzeszowskiej drużynie coraz większa mobilizacja i coraz więcej zdrowych zawodników Przemek Świderski
Jeszcze całkiem niedawno mecze Skry Bełchatów i Asseco Resovii stawiały na nogi całą siatkarską Polskę. Obecnie obie te wielkie firmy mocno cieniują i martwią się o swój udział w rundzie play-off. Stać je jednak na zagranie dziś o 17.30 emocjonującego pojedynku, zwłaszcza że jedni i drudzy bardzo potrzebują punktów.

Skra jest rozgoryczona po porażce u siebie z Treflem 1:3. Drużyna trenera Michała Mieszko Gogola, jak Resovia, gra w kratkę, dlatego zajmuje dopiero ósme miejsce. Osiem meczów wygrała i osiem przegrała. Ma na koncie 26 punktów. Resovia, która plasuje się tuż za dzisiejszym przeciwnikiem, od dłuższego już czasu nie może przeskoczyć dziewiątego miejsca. Ma dwa punkty i jeden mecz mniej od Skry.

Marzeniem resoviaków jest wygrać dziś ze Skrą w hali „Energia”, która dla rzeszowskiej drużyny jest „jaskinią lwa”. Na 29 meczów w Bełchatowie aż 25 wygrała Skra, a Resovia tylko 4. Ostatni raz 15 października 2016 roku 3:1. Z obecnego teamu, tamtą rzeszowską victorię pamięta tylko Fabian Drzyzga, który został wówczas MVP.

Dziś będzie zupełnie inny mecz. Tamte to już historia. - Jesteśmy w Bełchatowie w komplecie. Jest z nami Robert Taht i Piotrek Hain, którzy stopniowo wracają do treningów z zespołem - informuje Piotr Maciąg, prezes rzeszowskiego kubu.

Czytaj także

Siatkarze Resovii nadal wierzą, że najgorsze już za nimi i jeszcze w tym sezonie powrócą do wielkiej gry, czyli do play - off. - Dzięki trenerowi jest atmosfera pozytywnej pracy. Nie ma wylewania żalów, żółci, agresji. Koncentrujemy się na pozytywnych sprawach. W szatni też jest dobra atmosfera, dobrze się nam ze sobą pracuje, dobrze czujemy się w swoim towarzystwie. Pracujemy, aby cele, które sobie wyznaczamy, osiągnąć już w tym sezonie - zapewnia Paweł Woicki, rozgrywający resoviaków. Rozegra on dziś mecz numer 500 w PlusLidze. - Ze Skrą liczymy na dobrą, widowiskową siatkówkę, a wynik jest sprawą otwartą - twierdzi.

Ten zaległy mecz 12. kolejki na żywo w Polsacie Sport; start o godz. 17.30. Równolegle toczy się rywalizacja o miejsca w ćwierćfinale Pucharu Polski. Blisko tego celu jest Skra, ale Resovia też ma jeszcze szanse.

Dodatkowego smaczku dodają temu meczowi spekulacje, jakoby od nowego sezonu ze Skry do Resovia miał się przenieść Karol Kłos, środkowy z Bełchatowa. Mówi się, że miałby go zastąpić znany z występów w rzeszowskiej drużynie Dmytro Paszycki. To melodia niedalekiej już przyszłości, w środę najważniejszy będzie wynik starcia w hali "Energia".

Jerzy Brzęczek zwolniony z reprezentacji Polski

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wojtek

Szkoda czasu i pieniędzy na transport. Jak zwykle 0:3 w plecy. Jak by popatrzeć na to wszystko z drugiej strony to lepiej jak się nie dostaną do play off bo człowiek potem bardziej by się denerwował.

Dodaj ogłoszenie