Skandal podczas festiwalu. Lider przemyskiej kapeli skrytykował jurorów!

Andrzej PlęsZaktualizowano 
- Ja tylko wyraziłem swoją opinię na temat jurorów - podkreśla Jan Nowakowski.
- Ja tylko wyraziłem swoją opinię na temat jurorów - podkreśla Jan Nowakowski. Dariusz Delmanowicz
- Chamstwo bez precedensu - tak świadkowie zapamiętali wystąpienie na festiwalowej scenie w Koronowie Jana Nowakowskiego, lidera przemyskiej grupy "Fidelis".

"Lwowskie" kapele podwórkowe to towar eksportowy Podkarpacia. Przemyśl ma dwie i każda zdobywa laury na ogólnokrajowych festiwalach. Przeworska "Beka" gra i śpiewa także folklor warszawski, rzeszowska "Cianto" też ma swoją markę w kraju.

W szoł biznesie miłości wielkiej nie ma, jest scena, jak pole walki. Na XVI Festiwal Kapel Podwórkowych do Koronowa pod Bydgoszczą zjechało 8 kapel podwórkowych, z czego połowa - z Podkarpacia. Przemyski "Fidelis", przyzwyczajony do nagród festiwalowych, przyjechał po kolejny sukces. Sukcesu nie było, był skandal.

Popis solowy

Bo też takiego wydarzenia w szesnastoletniej historii koronowskiego festiwalu jeszcze nie było. Pierwszej soboty i niedzieli sierpnia, w amfiteatrze na plaży kąpieliska w Koronowie, przed obliczem setek widzów, rywalizowały kapele podwórkowe.
Na scenie amfiteatru starosta bydgoski, burmistrz Koronowa, dyrektor miejscowego domu kultury. Uroczysta dekoracja zwycięzców festiwalowego konkursu, wyczytywani kolejni laureaci, wśród których nie ma zasłużonej kapeli "Fidelis" z Przemyśla.

A która w koronowskiej imprezie uczestniczyła po raz pierwszy. Dostała - jak wszyscy uczestnicy - dyplom pamiątkowy i pamiątkowy czajnik. I kiedy, wywołany na scenę lider grupy Jan Nowakowski, wyszedł na scenę po odbiór owych pamiątek, nikt nie spodziewał się tego, co za chwilę nastąpi.

- Wyrwał mikrofon prowadzącemu, zaczął krzyczeć, że z takim chamstwem nigdy się nie spotkał, że jury wcale ich nie słuchało, że nie dali się zaprezentować "Fidelisowi", że są przekupni - opisuje incydent Agnieszka z konkurencyjnej przemyskiej kapeli. Stała na scenie tuż obok.

- A kiedy starosta bydgoski chciał mu wręczyć dyplom i czajnik, odepchnął ten czajnik, razem ze starostą, zaczął wykrzykiwać, że on pier...li ten czajnik, niech sobie jurorzy wezmą. Wszyscy zdrętwieli.

Agnieszka dodaje, że Nowakowski już poprzedniego dnia podczas bankietu był "mocno pod wpływem", już wtedy nadawał na jurorów, choć wyników konkursu jeszcze nie było. I że na scenie też był pod wpływem.

- Nasza grupa też jest z Przemyśla, najedliśmy się wstydu, bo niezorientowani kojarzyli nas z "Fidelisem".

Bo to złe jury było

Nowakowski nie ukrywa, że miał pretensje do jury i wyraził je publicznie.
- Nikogo nie obraziłem, powiedziałem tylko, że nie kwestionuję werdyktu, ale mam zastrzeżenia, co do sposobu ocenienia - broni się lider "Fidelisu". - Podczas naszego występu w sobotę jurorzy w ogóle nie zwracali na nas uwagi, byli zajęci rozmową, to było skandaliczne.

Opowiada, że podczas niedzielnego rozdania nagród poprosił o mikrofon, nikomu nie wydzierał z ręki, powiedział o swoich zastrzeżeniach do jurorów. Dyplom przyjął - zapewnia, ale czajnika pamiątkowego nie. I miał do tego prawo. Czy był pod wpływem alkoholu?

- To trzeba udowodnić, to nie świadkowie tak twierdzą, ale prowokatorzy - oponuje. - Nie muszę się przed nikim tłumaczyć, pijany nie byłem. Byłem rozżalony, do organizacji imprezy nie mam zastrzeżeń, ale jurorzy zachowali się skandalicznie i nieetycznie.

Dzień wcześniej - jak opowiada - przysiadł się do niego nieznany mężczyzna. Nowakowski usłyszał, że "Fidelis" na tym festiwalu jest sekowany, że nie ma szans.

- Świat jest pełen intryg, byliśmy tego ofiarą i o tym publicznie powiedziałem - Nowakowski mówi z przekonaniem. - I powiedziałem, że ludzie, którzy uczestniczą w tym skandalu, a biorą za to publiczne pieniądze, powinni je oddać. Ludzie pod estradą bili brawo - dodaje.

Jury oburzone

Ryszard Lewandowski, dziennikarz muzyczny bydgoskiego Radia PIK, od pierwszego koronowskiego festiwalu przewodniczący jury, z czymś takim jeszcze się nie spotkał.

- Obraził nas, jurorów - kwituje. - Jeśli facet twierdzi, że go nie słuchaliśmy, to na jakiej podstawie? Po zakończonych przesłuchaniach konkursowych podszedł do nas i chciał z nami rozmawiać. A my od lat mamy zwyczaj, że najpierw obradujemy, wyłaniamy zwycięzców, a dopiero potem na kolację i rozmowy. Wytłumaczyłem mu zasady i odmówiłem. Miałem wrażenie, że ma "lekką śrubkę", więc następnego dnia wyżył się na jurorach i zachował się po chamsku. Powinien nauczyć się przegrywać.

Potwierdza, że Nowakowski po solowym występie, nie chciał przyjąć pamiątkowego czajnika i odmówił "w chamski sposób".

- Kiedy wyjeżdżałem po zakończeniu festiwalu, ten pan stanął naprzeciwko samochodu i zaczął mnie wyzywać - dorzuca radiowiec. - Koleżankę, która była w jury, też obrażał i w taki sposób, że wolałbym tego nie przytaczać.

- Chciałem z nim porozmawiać, oczekiwałem wyjaśnień, ale włączył silnik i uciekł - to relacja Nowakowskiego.

Jest nagranie, może wykorzystamy

Dyrektorowi Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Koronowie emocje już trochę opadły po tej pamiętnej dla festiwalu niedzieli.

- Była inicjatywa kapel, żeby nie zostawiać tego bez echa - tłumaczy dyr. Zenon Rydelski. - Możemy dysponować nagraniem tego incydentu, był pomysł, żeby zainteresować nim patrona grupy "Fidelis". To było żenujące wystąpienie tego pana.

To Rydelski wywołał ze sceny przedstawiciela przemyskiej grupy po odbiór dyplomu pamiątkowego.

- Myślałem, że chce podziękować, wziął mikrofon i powiedział swoje - relacjonuje. - Kiedy skończył, przejąłem mikrofon i wyjaśniałem, że jury jest profesjonalne, w tym czasie był ten incydent ze starostą bydgoskim i burmistrzem Koronowa, którzy usiłowali wręczyć temu panu dyplom. Podobno padło tam "słowo na p", ale nie słyszałem, tylko mówiono mi o tym.

Nie pamięta całości wystąpienia Jana Nowakowskiego, ale pamięta, że lider "Fidelisu" nawoływał, by jury oddało publiczne pieniądze, za które zorganizowano festiwal, że nie słuchało kapeli uważnie, a oni przecież na wszystkich wystąpieniach są doceniani.

Jeśli już M-GOK będzie dysponował nagraniem, to zamierza zwrócić się do Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej w Przemyślu z informacją o tym, co wydarzyło się w Koronowie. Bo przecież - co podkreśla sam "Fidelis" na swojej stronie internetowej - Kapela Folkloru Miejskiego "Fidels" działa pod patronatem Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej w Przemyślu.

- Nie najlepszą zrobili tej instytucji reklamę - kwituje dyr. Rydelski.
Podobnie uważa Mariusz Olbromski, dyrektor muzeum. Echa skandalu w Koronowie już do niego dotarły, choć nieoficjalną drogą. Z ust jednego z członków kapeli "Fidelis" dowiedział się, że podczas występu tej grupy przedstawiciele konkurencyjnej kapeli przemyskiej celowo odwracali uwagę jurorów festiwalowych.

- "Fidelis" nie jest naszym zespołem, wspieramy tę grupę, jak wiele innych w mieście - tłumaczy Olbromski. - Udostępniamy im salę na próby i tylko na tym polega nasz patronat. Jeśli prawdą jest ten incydent z festiwalu, to traktuję to jako wybryk artysty, który odpowiada sam za siebie.
I dodaje, że będzie musiał przemyśleć swoją współpracę z "Fidelisem".

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 35

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Annamaria

Nadmuchana,pompatyczna wypowiedz.Całe szczęście,że nie jest Pan moim nauczycielem.Zyły bym sobie podcięła.Pozdrawiam

A
Annamaria
Drogi: "to ja"!
Zastanawiałem się czy Ci odpowiedzieć? Po namyśle, podjąłem decyzję. TAK!
Przeciętny uczeń podstawówki wie, że "wypracowanie" powinno zawierać co najmniej trzy elementarne składniki : wstęp, treść i zakończenie (bo mogą być jeszcze: prolog, dygresje na temat, wnioski końcowe i t.d.)
Wydawało mi się, że te trzy elementy, o których wyżej, są tak "bijące w oczy", iż każdy je w moim poście zobaczy?
Mea culpa!!!
Wracam do lektury p.t. (pod tytułem, "żeby nie było", bo P.T. to coś zupełnie innego)"Prosto od krowy" autorstwa Melchiora Wańkowicza.
Rzecz ta traktuje o tzw "warsztacie pisarskim" i pochodzi właśnie...prosto od krowy, bo Wańkowicz pisze o tym co sam tworzy.
A pisze tak: "(...) praktyk nie jest teoretykiem (...)" i dalej: " Heywood Campbell Broun, autor reportażu autobiograficznego pt. Antony Comsstock, nagrodzonego pierwszą nagrodą "Litterary Guid", spytany, dlaczego tyle pisze o sobie, odpowiedział, że na ten temat jest największym autorytetem światowym. Że Proust na pewno byłby ciekawszym obiektem, ale on mało może o Prouście powiedzieć" (koniec cytatu).
Zatem "prosto od krowy", CZYLI :ODE MNIE kochany: "to ja"!
Zanim zwrócisz uwagę komuś, zwróć uwagę na siebie, bo TYLKO W TYM PRZEDMIOCIE Ty jesteś autorytetem (jak wyżej). Poniatno????
A
Annamaria

Osobiście nie lubię kapel podwórkowych /nie moje klimaty/ nie lubię też Pana Nowakowskiego /znam go osobiście/,nie popieram niekulturalnego zachowania, bez względu na motyw. Zabiorę jednak głos w temacie,bo zdziwił mnie fakt i jednocześnie rozbawil do łez pomysł rozdawania czajników na konkursie piosenki /jakiego by ona lotu nie była/.Przypuszczam,że znajomym poganizatora,czy organizatorów "zalegały" czajniczki w hurtowni więc należało znajomkowi pomóc je upłynnić.Uczestnicy konkursu mają jednak i tak wielkie szczęście,że nie dostali np.niesprzedanego papieru toaletowego,niewymiarowych klap sedesowych,przeterminowanych soczków itp itd. Jaki poziom organizatorów,taki poziom uczestników, jaki poziom uczestników taki poziom nagród, jaki poziom występujących, taki poziom słuchających.Tyle w tej kwestii.Pozdrawiam plujących na siebie jadem na tym portalu,i polecam spacer z psem zamiast szukania kolejnego powodu do wylewania z siebie żółci.

k
karol

ja dodam tylko, iż stwierdzenie, że ktoś jest "cieciem" albo "obszczy murem" bardzo mnie bawi i śmieszy jednocześnie:)"cieć" zawód jak każdy inny z reszta w Polsce jest ponad 39 milionów mieszkańców nie każdy może być lekarzem czy też prawnikiem:)co do wypowiedzi to po pooglądaniu materiału stwierdzam, że Polska jest krajem demokratycznym i każdy ma prawo wyrażania swojego niezadowolenia tym bardziej jeżeli poczuł się skrzywdzony:)wiadomo każdy interpretuje to po swojemu i kieruje się odmiennymi emocjami:)jak dla mnie to nie jest to ani żaden skandal, ani wstyd:)nie zauważyłem też nic obraźliwego chyba że istnieje jeszcze jakieś inne nagranie:)ale jeżeli coś takiego miałoby miejsce to na pewno organizator wytoczyłby proces a skoro tego nie zrobił...:)na koniec dodam, że w tym kraju wszyscy piją więc nie jest to nic nadzwyczajnego:)a dla ludzi szukających sensacji podsunę temat krzyża, który niedawno został ścięty w Przemyślu:)

G
Gość
Nie miałem zamiaru nikogo obrażać, ani też bronić!!!
Mea culpa ( NAUCZAM!!! zgodnie z sugestią, ale nie gdzie indziej tylko na forum i Ciebie, bo Drogi "To ja" nie rozumiesz niczego a szkoda!!!)
Zwrot użyty przeze mnie znaczy po polsku (żebyś WIEDZIAŁ po wsze czasy MOJA WINA!!!!) Jeśli Cię to obraża, to mogę "bluzgnąć" - też umiem (nawet w kilku językach)- może TO zrozumiesz???
Zatem, jeżeli wypowiedziałem się niezrozumiale, TO MOJA WINA!!!
Ktoś wyżej podał (nie: poddał, bo to błąd) w wątpliwość: ( cytat z pamięci - może być niedokładny) " Ko (męt) atorze czy wszyscy Cię zrozumieją?", lub coś w tym rodzaju.
Miał rację?
Jak widać nie wszyscy zrozumieli???!!!
Tyle tytułem wstępu!
Zachowanie Pana J.N. "ocenimy" wtedy, gdy pojawi się publicznie, zapowiadane nagranie wideo (z dźwiękiem oczywiście)i pełną autoryzacją autora tegoż nagrania. TAKIE SĄ ZASADY!!!!!!!!!
Co do kultury (zachowań, wyrażeń i t.p.).
Istnieją od lat wielu, ogólnie przyjęte normy ("paradygmaty"), które wyznaczają zakres tego, mówiąc w skrócie, co jest dobre a co złe.
Byłeś? Widziałeś? Słyszałeś?.
Przytocz zatem choćby jedno słowo, które ów Pan powiedział "nie tak" (czyli w sprzeczności z dobrym obyczajem i zasadami prawa stanowionego).
POD TYM SIĘ PODPISZ: Z IMIENIA, NAZWISKA, ADRESU i t.d. WTEDY CI UWIERZĘ!
Bo ja: nie byłem, nie widziałem, nie słyszałem!!!!
ROZMAWIAM O ZASADACH A NIE O OSOBACH!!!!
Co do słówka "nadgorliwość" i t.d.: NIE NA TEMAT I BEZ ZWIĄZKU!!!
Znów się obraziłeś????
No to do tzw "kindersztuby" Drogi "To ja"! Tam uczą dobrych manier i rozumienia (cudzych i swoich) oraz formułowania wypowiedzi.
Każdy nauczyciel Ci wytłumaczy co znaczy pojęcie: "WERBALIZACJA MYŚLI"!
P.S. Jeśli sam się przedstawisz z Imienia i Nazwiska, adresu i t.p., w taki sposób abyś mógł być zidentyfikowany bez wątpliwości, to ja też to zrobię.
Zapewniam Cię, że wtedy możesz mieć kłopoty.
Najpierw natury towarzyskiej. Potem się zobaczy.
Serdecznie pozdrawiam, bez kolejnych "nauk"!
Na koniec, do przemyślenia Drogi "To ja"!!!
Myśl pewnego filozofa (zgadnij, którego): "Nie jest głupotą popełnić błąd. Głupotą jest w nim tkwić".
To tak na marginesie, odnośnie "nauk", o które nie prosisz (a szkoda) i innej Twojej wszechwiedzy i pewności siebie! Chylę czoła!! ("Czapką do ziemi, po polsku(...)"
I już "bez odbioru"!

Toż to czysta autoprezentacja. Wprawdzie kompletnie bez związku z tematem, ale za to pozwalająca wykazać wyższość (intelektualną? moralną? społeczną?) nad oponentami. Poczucie wyższości graniczące z pogardą dla bliźniego. Ego wprost rozsadza autora, miłość do siebie samego, to wprost samouwielbienie. Na postponowaniu interlokutorów buduje poczucie własnej wartości. A że do wątku nie wnosi nic nowego? Bo też nie o to chodzi. Chodzi o to, by na piśmie zachłysnąć się własna elokwencją i po stokroć czytać własny wpis i - jak w lustrze - podziwiać siebie samego. taki intelektualny samogwałt.
"to ja"

Panie Ko(męt)atorze
jeśli chodzi o przedstawianie sie to nie widze takiej potrzeby poniewaz ja wiem kim Ty jestes:). Twój styl pisania jest mi baaardzo dobrze znany. Nawet jesli sie myle ( a nie sądzę) to chyba nie mam juz przyjemności odpowiadania na Twoje posty, w których mnie obraziłes jak policzyłem około dziesieciu razy. Przykro mi bardzo,ze nie umiesz prowadzic dialogu bez epitetów i pouczania bo szczerze mówiac miałem Cie za bardzo inteligentnego człowieka. Aż mi przykro ze musiałem uzyć takiego sformulowania za co Cie przepraszam bo ja nie lubie nikogo obrazać.
No wiec dla mnie ta "dyskusja" jest zakończona
Pax hominibus bonae voluntatis
"to ja"
przepraszam reszte forumowiczów,ze muszą czytać te posty, które nie sa zwiazane z tematem.

k
ko (męt) ator
Widze Ko(męt)atorze, ze obrazanie ludzi jest Twoja zyciowa pasją. I mimo tego ze mnie obraziłes, ja nadal uparcie bedę twierdzić ze Pan J.N. zachował się "niekulturalnie" i TO było kwestią sporną w tym wątku. Jeżeli będę uważał ze moja znajomość zasad pisania jest zbyt mała wtedy poprosze kogos o pomoc (bo mniemam, że twoje wywody miały byc mi pomocą i wyjasnieniem). Skoro jednak o nia nie prosiłem to bądź tak uprzejmy i nauczaj gdzie indziej w myśl zasady :"nadgorliwośc jest gorsza od faszyzmu".
Przesyłam wyrazy szacunku.
to ja

Nie miałem zamiaru nikogo obrażać, ani też bronić!!!
Mea culpa ( NAUCZAM!!! zgodnie z sugestią, ale nie gdzie indziej tylko na forum i Ciebie, bo Drogi "To ja" nie rozumiesz niczego a szkoda!!!)
Zwrot użyty przeze mnie znaczy po polsku (żebyś WIEDZIAŁ po wsze czasy MOJA WINA!!!!) Jeśli Cię to obraża, to mogę "bluzgnąć" - też umiem (nawet w kilku językach)- może TO zrozumiesz???
Zatem, jeżeli wypowiedziałem się niezrozumiale, TO MOJA WINA!!!
Ktoś wyżej podał (nie: poddał, bo to błąd) w wątpliwość: ( cytat z pamięci - może być niedokładny) " Ko (męt) atorze czy wszyscy Cię zrozumieją?", lub coś w tym rodzaju.
Miał rację?
Jak widać nie wszyscy zrozumieli???!!!
Tyle tytułem wstępu!
Zachowanie Pana J.N. "ocenimy" wtedy, gdy pojawi się publicznie, zapowiadane nagranie wideo (z dźwiękiem oczywiście)i pełną autoryzacją autora tegoż nagrania. TAKIE SĄ ZASADY!!!!!!!!!
Co do kultury (zachowań, wyrażeń i t.p.).
Istnieją od lat wielu, ogólnie przyjęte normy ("paradygmaty"), które wyznaczają zakres tego, mówiąc w skrócie, co jest dobre a co złe.
Byłeś? Widziałeś? Słyszałeś?.
Przytocz zatem choćby jedno słowo, które ów Pan powiedział "nie tak" (czyli w sprzeczności z dobrym obyczajem i zasadami prawa stanowionego).
POD TYM SIĘ PODPISZ: Z IMIENIA, NAZWISKA, ADRESU i t.d. WTEDY CI UWIERZĘ!
Bo ja: nie byłem, nie widziałem, nie słyszałem!!!!
ROZMAWIAM O ZASADACH A NIE O OSOBACH!!!!
Co do słówka "nadgorliwość" i t.d.: NIE NA TEMAT I BEZ ZWIĄZKU!!!
Znów się obraziłeś????
No to do tzw "kindersztuby" Drogi "To ja"! Tam uczą dobrych manier i rozumienia (cudzych i swoich) oraz formułowania wypowiedzi.
Każdy nauczyciel Ci wytłumaczy co znaczy pojęcie: "WERBALIZACJA MYŚLI"!
P.S. Jeśli sam się przedstawisz z Imienia i Nazwiska, adresu i t.p., w taki sposób abyś mógł być zidentyfikowany bez wątpliwości, to ja też to zrobię.
Zapewniam Cię, że wtedy możesz mieć kłopoty.
Najpierw natury towarzyskiej. Potem się zobaczy.
Serdecznie pozdrawiam, bez kolejnych "nauk"!
Na koniec, do przemyślenia Drogi "To ja"!!!
Myśl pewnego filozofa (zgadnij, którego): "Nie jest głupotą popełnić błąd. Głupotą jest w nim tkwić".
To tak na marginesie, odnośnie "nauk", o które nie prosisz (a szkoda) i innej Twojej wszechwiedzy i pewności siebie! Chylę czoła!! ("Czapką do ziemi, po polsku(...)"
I już "bez odbioru"!
P
Przemyślanin

Szanowna Pani,Szanowny Panie- Homo Homini Lupus Est- jak mawiali starożytni, zatem warto się zastanowić nad emocjami jeśli ma się odwagę,która zapewne wynika z przekonania z wystąpienia na scenie w Koronowie Pana J.N.jak to Pan,Pani zauważyła,określając to wystąpienie mianem pseudo kulturalnego,do którego to określenia ma Pan,Pani pełne prawo pod warunkiem,że uzasadni Pan,Pani swoją rację,relacjonując tę zasadność przez określenie zwrotów i wyrażeń wypowiedzianych przez usta Pana J.N.Jako świadek tego wystąpienia proszę o przekazanie konkretnych słów i zwrotów,które Pana,Panią zbulwersowały.Jest pan,Pani jak rozumiem bezpośrednim świadkiem tego wydarzenia,zatem bardzo ciekawi mnie Pana,Pani przekaz.Moja ciekawość wynika z tego,że znam osobiście Pana J.N.jako człowieka przyzwoitego i kulturalnego,dlatego też poddaję w wątpliwość wszelkie wcześniejsze relacje z "wydarzenia" w Koronowie.Ufam w Pana,Pani uczciwość i w relację przekazu nie opartego o wcześniejszych tzw.świadków.Proszę aby Pan,Pani przekazała tylko i wyłącznie to co Pan, Pani zasłyszała, nie sugerując się i nie posiłkując przekazem informatorów na FORUM.Liczę na Pana,Pani uczciwość z poważaniem- Przemyślanin.

P
Przemyślanin
Tak śledzę wpisy i "muszę" zająć głos...
Polemika przypomina sposób, w jaki w Koronowie wypowiedział się na scenie sam pan N. ... Jak zaczął - nikt nie bardzo wiedział o co mu "chodzi" i dokąd zmierza. A potem obrzucanie błotem. Czyzby to ta sama szkoła?
Smutne, że ludzie "z zewnatrz" widzą taką przemyską wizytówkę.
Mnie również nie podobało się pseudokulturalne wystapienie lidera grupy "Fidelis".
Z
Z_Koronowa

Tak śledzę wpisy i "muszę" zająć głos...
Polemika przypomina sposób, w jaki w Koronowie wypowiedział się na scenie sam pan N. ... Jak zaczął - nikt nie bardzo wiedział o co mu "chodzi" i dokąd zmierza. A potem obrzucanie błotem. Czyzby to ta sama szkoła?
Smutne, że ludzie "z zewnatrz" widzą taką przemyską wizytówkę.
Mnie również nie podobało się pseudokulturalne wystapienie lidera grupy "Fidelis".

G
Gość

Widze Ko(męt)atorze, ze obrazanie ludzi jest Twoja zyciowa pasją. I mimo tego ze mnie obraziłes, ja nadal uparcie bedę twierdzić ze Pan J.N. zachował się "niekulturalnie" i TO było kwestią sporną w tym wątku. Jeżeli będę uważał ze moja znajomość zasad pisania jest zbyt mała wtedy poprosze kogos o pomoc (bo mniemam, że twoje wywody miały byc mi pomocą i wyjasnieniem). Skoro jednak o nia nie prosiłem to bądź tak uprzejmy i nauczaj gdzie indziej w myśl zasady :"nadgorliwośc jest gorsza od faszyzmu".
Przesyłam wyrazy szacunku.
to ja

k
ko (męt) ator

Drogi: "to ja"!
Zastanawiałem się czy Ci odpowiedzieć? Po namyśle, podjąłem decyzję. TAK!
Przeciętny uczeń podstawówki wie, że "wypracowanie" powinno zawierać co najmniej trzy elementarne składniki : wstęp, treść i zakończenie (bo mogą być jeszcze: prolog, dygresje na temat, wnioski końcowe i t.d.)
Wydawało mi się, że te trzy elementy, o których wyżej, są tak "bijące w oczy", iż każdy je w moim poście zobaczy?
Mea culpa!!!
Wracam do lektury p.t. (pod tytułem, "żeby nie było", bo P.T. to coś zupełnie innego)"Prosto od krowy" autorstwa Melchiora Wańkowicza.
Rzecz ta traktuje o tzw "warsztacie pisarskim" i pochodzi właśnie...prosto od krowy, bo Wańkowicz pisze o tym co sam tworzy.
A pisze tak: "(...) praktyk nie jest teoretykiem (...)" i dalej: " Heywood Campbell Broun, autor reportażu autobiograficznego pt. Antony Comsstock, nagrodzonego pierwszą nagrodą "Litterary Guid", spytany, dlaczego tyle pisze o sobie, odpowiedział, że na ten temat jest największym autorytetem światowym. Że Proust na pewno byłby ciekawszym obiektem, ale on mało może o Prouście powiedzieć" (koniec cytatu).
Zatem "prosto od krowy", CZYLI :ODE MNIE kochany: "to ja"!
Zanim zwrócisz uwagę komuś, zwróć uwagę na siebie, bo TYLKO W TYM PRZEDMIOCIE Ty jesteś autorytetem (jak wyżej). Poniatno????

k
ko (męt) ator
Jury, jest zajęciem, które kojarzy mi się tylko z jednym - z pychą. Czasem jest tak, że juror musi się przeciwstawić układom, które panują w danym środowisku i w danym gremium jurorskim. Dlatego uważam, że jeżdżenie na przeglądy i ufność w werdykt jury to nie jest dobra droga dla wykonawcy. Jurorzy to są tylko ludzie, którzy mają swoje gusta. Tak więc ich werdykt jest tylko średnią gustów i niczym więcej. A to nie jest wyznacznik.

Witajcie kochani!
Publiczności Koronowskiego Festiwalu PT ,(kto dziś pamięta ten skrót: PT ???, konkurs niespodzianka, proszę o przetłumaczenie, nagroda: pochwała znajomości j. łacińskiego na forum i proszę nie tłumaczyć się "martwotą", bo to język ponoć już "martwy").
Szacowni Jurorzy i Fantastyczni Forumowicze!
Do rzeczy!
Pełna zgoda co do prezentowanych poglądów w przedmiocie wszelkich werdyktów, wyżej prezentowanych!
Zdarzało mi się być "jurorem"!
Celowo ująłem to sowo w cudzysłów, bo nie jest to chlubna funkcja i nie zawsze dobrze płatna.(W moim przypadku ZAWSZE NIEPŁATNA - odmawiałem, po prostu, i z tego jestem dumny!!!)
Ktoś (złośliwy) może powiedzieć, że brak honorarium świadczy o braku kompetencji!
Zgoda!!!
Nie jestem bufonem i nie żądam pieniędzy za coś czego nie umiem. Sztuka wszak jest niemierzalna, zatem nie można pobierać "kasy" za odczucia???, bo takie ma juror!!! Obiektywna wiedza ogranicza się do "uchwalonych", "ustalonych", "utrwalonych" i t.p. dogmatów,albo jak kto woli: paradygmatów, które z postępem czasu ulegają zmianie, bo muszą ... i wtedy ... jest "kicha"!
Bo są tacy, "co pamiętają"!
Czy mam rację???
A'contrario, mogę odpowiedzieć: im wyższe honorarium i "staż" jurorski, tym wyższy brak kompetencji!!! (Bo... RUTYNA I PEWNOŚĆ SIEBIE + funkcje pełnione w innych gremiach = KASA!!! i t.d. i t.p.)

Czy tu będzie zgoda???.

Tak można się spierać "ad mortem de fecatam""!

Na koniec mego "posta" (jak piszą "Forumowicze" - zgodziłbym się z taką formą, bo odróżnia się od "postu" a to słowo - w dopełniaczu - znaczy zupełnie coś innego), pozwolę sobie na małą dygresyjkę.
"Niechaj ten, kto jest bez grzechu, rzuci we mnie kamieniem!"
Znane???
No to rzućcie mili krytykanci i... koryfeusze kultury, sztuki, manier nienagannych i wzorowych zachowań, wszechwiedzy i dogmatyzmów wszelakich!!!
Uprzednio spojrzawszy w lustro!!!
Muzycy dzielą ludzi na: tralalistów i bumcykistów!
I tra la la i bum cyk cyk!
"I to byłoby na tyle".
m
mentor

- Nikogo nie obraziłem, powiedziałem tylko, że nie kwestionuję werdyktu, ale mam zastrzeżenia, co do sposobu ocenienia - broni się lider "Fidelisu?. - Podczas naszego występu w sobotę jurorzy w ogóle nie zwracali na nas uwagi, byli zajęci rozmową, to było skandaliczne.

Jury, jest zajęciem, które kojarzy mi się tylko z jednym - z pychą. Czasem jest tak, że juror musi się przeciwstawić układom, które panują w danym środowisku i w danym gremium jurorskim. Dlatego uważam, że jeżdżenie na przeglądy i ufność w werdykt jury to nie jest dobra droga dla wykonawcy. Jurorzy to są tylko ludzie, którzy mają swoje gusta. Tak więc ich werdykt jest tylko średnią gustów i niczym więcej. A to nie jest wyznacznik.

P
Przemyślanin

Drogi -ko(męt)atorze jesteś (nie wiem czy wiesz o tym)cudownym,mądrym człowiekiem!!!!!Sposób w jaki się wyraziłeś na w/w. temat najbardziej mi się podoba,lecz nie wiem,czy wszyscy Cię rozumieją.Żałośni są tacy ludzie,którzy nie potrafią stawić czoła prawdzie.Jan Nowakowski jest Ich przeciwieństwem.Popieram Go,że zadbał o swoją Kapelę.Zacytuję J.Nowakowskiego słowa w wywiadzie:...Nikogo nie obraziłem,powiedziałem tylko,że nie kwestionuję werdyktu,ale mam zastrzeżenia,co do oceniania-broni się lider"Fidelisu".-Podczas naszego występu w sobotę,jurorzy w ogóle nie zwracali na nas uwagi,byli zajęci rozmową,to było skandaliczne...(koniec cytatu)Dodam jeszcze od siebie .Jak można ocenić Kapelę,jeśli się jej nie słucha i jest się zajętym rozmowami?W tym miejscu właśnie miałbym zastrzeżenia uzasadnione co do werdyktu Juri.Uważam,że wypowiedzi J.Nowakowskiego na łamach prasy są prawdziwe.Jest to człowiek zasłużony dla miasta Przemyśla.Scena Go kocha i On robi wszystko to,co odbiorca widz,chciałby usłyszeć.Wierzę,że powiedział prawdę!!!Kapela "Fidelis"jest bardzo elegancką kapelą.Posiadam jej nagrania.Są to ludzie na poziomie,wspaniali muzycy i szczyćmy się Nimi.bo na to sobie zasłużyli.Wstyd mnie Przemyślanina za Panią Agnieszkę,domyślam się,że jest główną prowokatorką tego nagłośnienia w prasie.Panie Janie głowa do góry.Jestem z Panem i z Waszą całą wspaniałą Kapelą.-Przemyślanin-.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3