reklama

Skandal z premiami dla szefów likwidowanej kopalni

Klaudia Tajs Józef LonczakZaktualizowano 
Skandal z premiami dla szefów likwidowanej kopalni<br>
Skandal z premiami dla szefów likwidowanej kopalni Archiwum
Poseł krytykuje wysokość premii dla szefów likwidowanej Kopalni Siarki Machów i zawiadamia o sprawie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.

 

W likwidowanej Kopalni Siarki Machów, lekką ręką rozdano publiczne pieniądze, na nagrody dla dyrektorów, czego ja, i wiele osób nie akceptuje - mówi oburzony poseł Mirosław Pluta. Poseł twierdzi, że dowie się, dlaczego dyrektorzy likwidowanej kopalni otrzymali tak wysokie nagrody i co na to Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, który przekazał pieniądze na likwidację spółki.

Po ok. 50 tys. zł nagrody
O sprawie pisaliśmy 15 maja b., w artykule „Dobrze likwidowali i nagrodę dostali”. Przypominamy. Po około 50 tysięcy złotych nagrody otrzymał Robert Niedbałowski likwidator i poprzedni prezes „Kopalni Siarki Machów” oraz Witold Bochyński, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych i główny księgowy. Nagrodę przyznała rada nadzorcza likwidowanej kopalni. Za co? Obdarowani nie pamiętali uzasadnienia i odesłali do rady nadzorczej KS „Machów”.
Oburzenia i fali krytyki nie wzbudził fakt przyznania nagród, ale ich wysokość. Tematem ma się zająć Rada Miasta. Zdaniem radnych opozycji, których wydanie tak horrendalnie wysokich kwot na nagrody, w sytuacji, kiedy spółka, (której po komunalizacji właścicielem jest gmina Tarnobrzeg), jest likwidowana, a pracownicy zwalniani, to gest wyjątkowo nietrafiony.
Obydwaj panowie hojnie nagrodzeni  to aktywni działacze lokalnej Platformy Obywatelskiej. Robert Niedbałowski jest członkiem zarządu w pow. grodzkim. Z kolei Witold Bochyński jest przewodniczącym jednego z miejskich kół.

Skandaliczne decyzje
Dlatego do sprawy odniósł się tarnobrzeski poseł PO Mirosław Pluta, którego stanowisko w tej sprawie jest wyjątkowo krytyczne. – Przeprowadziłem rozmowę z dyrektorami uświadamiając im, co robią i jak się zachowują – przypomina poseł Pluta. – Takie rzeczy pod szyldem Platformy Obywatelskiej są niedopuszczalne. Są to decyzje skandaliczne nawet, jeśli są dopuszczalne w aspekcie prawnym. Wysokości tych nagród nie są akceptowane przez zwykłych ludzi. Dla mnie jest to robienie prywaty z publicznych pieniędzy.

O wyjaśnienie sprawy Mirosław Pluta poprosił pisemnie Romana Szymczaka, prezesa Rady Nadzorczej „KS Machów” oraz Norberta Mastalerza, prezydenta Tarnobrzega. Rozmawiał także z przewodniczącym tarnobrzeskiej Platformy, aby podjąć kroki, które nie dopuszczą do podobnych sytuacji w przyszłości.

Znając odpowiedź rady nadzorczej i prezydenta miasta, poseł Pluta poinformuje o sprawie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który przekazuje pieniądze na likwidację byłej kopalni siarki. Złoży zapytanie, czy pieniądze przyznane na likwidację, mogą być przeznaczone na cele uznaniowe, jakim są nagrody i ich wysokość.

Głos w sprawie zabrali także przedstawiciele Stowarzyszenia „Moje Miasto Tarnobrzeg”, którzy wysłali nagrodzonym dyrektorom pisma z propozycją. – Zaproponowaliśmy dwa rozwiązania. Jeśli te nagrody nie wpłynęły jeszcze na ich konta, to żeby zrzekli się pieniędzy. Jeśli już odebrali pieniądze, to żeby przekazali je na szczytny cel – proponuje Wojciech Wąsik, prezes Stowarzyszenia. - Placówką, którą można wesprzeć jest Hospicjum Ojca Pio. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na żadną z naszych sugestii.


Komentarz
Dobrze, że poseł Mirosław Pluta (PO) oburzył się, że wypłacanie nagród w wysokości po około 50 tys. zł jest skandaliczne, bo rzeczywiście jest to skandal. Tym większy, że są to pieniądze publiczne, a przyznano je jego partyjnym kolegom. Za co? Okazuje się, że za pracę przy likwidacji kopalni siarki, ale krążą plotki, że te pieniądze mają tylko formę nagrody za pracę, bo mogą mieć związek z działalnością partyjną. Czy ktoś jest w stanie to wyjaśnić?
Tymczasem zdecydowana większość mieszkańców Tarnobrzega i powiatu tarnobrzeskiego nie jest w stanie zarobić 50 tys. zł nawet w ciągu roku. Bo nie jest to już region tak bogaty jak w czasach, kiedy Siarkopol zatrudniał tysiące ludzi, a dziś przy likwidacji resztki kopalni pracuje zaledwie 50 osób. O pracę jest tu trudno i nie ma jej zbyt wiele - bezrobocie w pow. tarnobrzeskim wynosi kilkanaście procent i należy do wyższych w woj. podkarpackim, które też jest biedne.

 

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
galicjok

To juz kurewskie zlodziejstwo !
Firma upada i idzie do likwidacji a zlodzieje beda sobie jeszcze premie wyplacac.
Za takie numery to powinien prokurator udupic skurwysynskich zlodziei.

T
Tarnobrzeżanin

Po pierwsze :jeśli komuś należała się premia za przygotowanie i realizację planów to na pewno nie temu zarządowi, ale ich poprzednikom, bo to oni zrobili plany a za realizację odpowiadali kierownicy komórek organizacyjnych  ,            jeszcze ludzi z poprzedniego kierownictwa , których się pozbyto bo byli niewygodni i nie chcieli wykonywać głupawych i bezmyślnych poleceń ,a tym bardziej nie związanych z zadaniami spółki np. psiarni nad jeziorem), finansowanych z NFOŚ.W tej Kopalni nigdy, żaden pracownik nie odmówił przyjęcia awansu ( na kierownika oddziału), do czasu przyjścia darmozjadów i miernot politycznych z miasta - bo widział co ci ludzie wyprawiają i nie chciał brać w tym udziału .Ci panowie nawet nie byli zainteresowani realizacją planów finansowanych ze środków Narodowego Funduszu, zbywania majątku  na  korzystnych warunkach (rozdawnictwo dla różnego rodzaju stowarzyszeń),                             lecz wykonywaniem poleceń " złotego dziecka z TBG".Jedyne co ich interesowało to " ile ludzi było nad jeziorem", oraz jak pozbyć się pracowników by nie postawić firmy   w stan likwidacji.
Po drugie :jest to chyba jedyna firma w likwidacji (w tym kraju), która ma radę nadzorczą i to sowicie opłacaną (ponad 3 tysiące każdy co miesiąc za robienie niczego).Poza byłym Dyrektorem, to żaden z pozostałych nie ma zielonego pojęcia o działalności takiej firmy (bo to nie jest sklep i nie prowadzi handlu).
Po trzecie :" król złoty" to powinien dopłacać za naukę, którą pozyskał od byłych pracowników kopalni w zakresie prowadzenia księgowości, planów i rozliczeń z NFOŚ, bo bez ich pracy i wiedzy , to nawet zapewne żadnej tabelki nie byłby w stanie wykonać.Do historii tej Kopalni przeszło jego powiedzenie "zrób tak, aby było dobrze"- zawsze gdy pracownicy nabywali wątpliwości i zwracali się z zapytaniem do tego wybitnego filozofa ekonomii.Obecny likwidator być może ma pojęcie o handlu i prowadzeniu sklepu, ale o prowadzeniu takiej firmy bardzo wątpliwe - chyba , że wziął ten stołek by się czegoś nauczyć.
Po czwarte :może warto Panie Pośle zainteresować się kto został w tej spółce , z jakich przyczyn i dlaczego ?,W pierwszej kolejności proponuję sprawdzić, kto z kim wyjeżdżał na ryby do Skandynawii oraz ilu z tych co pozostało podpisywało listę poparcia dla PO i zapisało się do tej partii., powiązania towarzyskie, szkolne i rodzinne, czyje żony razem chodzą się opalać itp.
Pozwalniali ludzi z 30 i ponad 30 - letnim stażem pracy, a pozostawiali różnych wędkarzy , naganiaczy dla myśliwych czy też pomocników na strzelnicy o bardzo wątpliwych kwalifikacjach, zbędnych do realizowania pozostałych zadań.
Watro także się zapytać dlaczego i na jakich zasadach mianowano Dyrektora ds. Technicznych skoro facet nie rozróżnia cepa od pilnika i właściwie po co on jest , dlaczego dostał awans.? (Nidgy nie było bardziej aroganckiego i bezczelnego wobec niektórych  podwadnych - sodówa całkiem uderzyła).
Po piąte :Rada Nadzorcza ,Niedbałowski , Bochyński nawet niech nie porównują realizowanych zadań swoich i poprzedników- bo to jak porównać mrówkę do słonia.
Po szóste :Od początku było wiadomo, że był to tylko skok na kasę - miejscowych miernot politycznych związanych z obecną władzą w mieście, bo nic nie uprawniało tych osób obdarzonych premią do objęcia tych stanowisk - ani wiedza, ani kwalifikacje, ani jakiekolwiek inne racjonalne przesłanki.
 
Po siódme :Wielcy pseudo - biznesmeni przyszli się dorobić na publicznym majątku.Zwalnianą od października 2013 r., załogę za karę puścili z torbami (bez dodatkowych 3-mc odpraw jak tych co zmuszano do zwolnienia się , po  niby   dobrowolnym oświadczeniu o chęci rozwiązania umowy o pracę)za karę, a wielki pseudo- zarząd j

O
Oluś

Co na to Mastalerz, który rządzi tarnobrzegiem jak chce?

P
Popiera P O

No i racje mają a z czego mają wspierać po..ła.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3