Skarbówki mają ściągać abonament

Wojciech Malicki
W przyszłym roku wysokość opłat za abonament RTV pozostanie na obecnym poziomie - tak zdecydowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.
W przyszłym roku wysokość opłat za abonament RTV pozostanie na obecnym poziomie - tak zdecydowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Tadeusz Poźniak/ Łukasz Białorucki
Tylko co drugi Polak i co... trzeci mieszkaniec Podkarpacia płaci abonament RTV. Posłowie PiS chcą, aby nierzetelnych płatników ścigały Urzędy Skarbowe.

Może się tak stać jeszcze w tym roku.

Sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu pracuje właśnie nad projektem zmian w prawie, które zaprzęgną aparat skarbowy do poprawienia ściągalności abonamentu RTV.

Abonament jak mandat?

- Ustawa wyraźnie mówi, że abonament jest opłatą obowiązkową i trzeba go płacić, ale nie zawiera żadnych narzędzi egzekwowania tego obowiązku. Chcemy to poprawić - tłumaczy poseł PiS Jan Ołdakowski, szef komisji.

Posłowie chcą, aby Urzędy Skarbowe mogły ścigać abonament na podobnych zasadach, jak obecnie egzekwują niezapłacone mandaty karne. Na przykład zajmując, wykazywane w PIT-ach nadpłaty podatku dochodowego.

Dlaczego mamy płacić

Abonament RTV regularnie płaci w Polsce tylko 43 procent gospodarstw domowych. Najwięcej w woj. wielkopolskim (52,5%), a najmniej… w podkarpackim, gdzie tylko 30 procent płatników wywiązuje się z obowiązkowej daniny na publiczne radio i telewizję.

- Telewizji Polskiej prawie nie oglądam, więc dlaczego mam im płacić? A przecież TVN i Polsat, które goszczą u mnie znacznie częściej, nie każą sobie nic płacić - dziwi się Janusz Łącz z Tarnobrzega.

- Nie płacę abonamentu, bo mnie stać. Kontroli skarbówek się nie boję. Najwyżej sprzedam telewizor. Potrafię bez niego żyć - mówi pan Jan z Rzeszowa.

Opłata jak haracz

- Ludzie traktują abonament jak haracz, bo widzą, że w TVP jest coraz mniej misji, a mnóstwo reklam. Gdyby TVP wzorem brytyjskiej BBC, zrezygnowała z reklam, to podatnicy zdecydowanie chętniej zaakceptowali to, że muszą utrzymywać publiczna telewizję. A tak po prostu nie chcą płacić - uważa Krzysztof Prendecki, socjolog z Politechniki Rzeszowskiej

Nie bez znaczenia jest także to, że telewizja publiczna znajduje się w rękach polityków. - Zamiast obiektywnych informacji rządzący wciskają nam swoją wizję świata i jeszcze każą nam za to płacić - mówi Adrian Kozło student z Rzeszowa. - Ja na polityczną telewizję łożyć nie zamierzam.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie