Sklepowe półki pod lupą przemyskiego sanepidu

Dariusz Delmanowicz
Robiąc zakupy sprawdzajmy termin przydatności do spożycia, a także porównujmy, czy cena towaru na półce zgadza się z tą przy kasie.
Robiąc zakupy sprawdzajmy termin przydatności do spożycia, a także porównujmy, czy cena towaru na półce zgadza się z tą przy kasie. DARIUSZ DELMANOWICZ
W szczycie przedświątecznych zakupów inspektorzy sanepidu skontrolowali supermarkety. Posypały się mandaty za brud i przeterminowane towary.

Pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Przemyślu odwiedzili kilka największych placówek handlowych w mieście. Zrobili to właśnie teraz, kiedy mieszkańcy tłumie robią zakupy na wielkanocne stoły, a sprzedawcy liczą na spore zyski. Inspektorzy szczególnie interesowali się stanem sanitarnym stoisk mięsnych i wędliniarskich, warunkami przechowywania towarów, terminami ich przydatności do spożycia.

Bakterie na desce

- W 2 sklepach stwierdziliśmy nieprawidłowości - mówi Adam Sidor, państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Przemyślu. - Winnych zaniedbań ukaraliśmy mandatami na łączną kwotę 600 złotych.
Jakie grzechy mieli na sumieniu handlowcy?

- Twaróg homogenizowany przetrzymywano w temperaturze otoczenia - wylicza Sidor. - W chłodni ze świeżymi kurczakami znajdowały się te wycofane ze sprzedaży. Nie dbano o to, aby towary w zamrażarkach były segregowane.

Ponadto przedstawiciele sanepidu dopatrzyli się brudu w magazynach, braku środków do dezynfekcji rąk, a w trakcie badań laboratoryjnych ujawnili bakterie coli na desce i nożu do krojenia wędlin. W tych sprawach wszczęli odrębne postępowanie.

- Kolejne z rzędu kontrole potwierdzają, że sytuacja sanitarna w sklepach ulega poprawie, chociaż wciąż jeszcze daleko do ideału - uważa Sidor. - Podobne do ostatnich inspekcje przeprowadzimy w przyszłym tygodniu. Sprawdzimy, czy sprzedawcy nie oferują przeterminowanego towaru, który nie znalazł nabywców przed świętami.

Na zakupy z głową

Specjaliści zachęcają, aby dokonując zakupów, szczególnie teraz, zachować zdrowy rozsądek i umiar.
- Przede wszystkim nie dajmy się ponieść emocjom - podkreśla Krzysztof Drabik, miejski rzecznik praw konsumenta w Przemyślu. - Wkładajmy do koszyka tylko to, co jest nam rzeczywiście potrzebne. Zwracajmy uwagę na informacje na opakowaniu. Upewnijmy się, czy cena produktu na półce odpowiada tej w kasie. W razie różnic zgłośmy ten fakt personelowi.

Zachowaj paragon

Zwrot produktu, który nie ma wad, a zwyczajnie nam się nie podoba, zależy wyłącznie od dobrej woli ekspedientki lub ekspedienta.

- Na reklamację nieświeżej bądź przeterminowanej żywności mamy 3 dni - przypomina Drabik. - W razie chęci jej złożenia koniecznie musimy dysponować dowodem zakupu, tzn. paragonem lub fakturą. Jeśli sprzedawca odmawia uznania naszego roszczenia, wtedy zwróćmy się o pomoc do rzecznika konsumentów lub inspekcji handlowej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie