Skróćcie nam drogę do pracy i szkół!

Aneta Dyka-Urbańska
Gdyby pogoda sprzyjała, kładka może stanąć nawet za ponad miesiąc. W innych okolicznościach intensywne prace będą możliwe dopiero wiosną.
Gdyby pogoda sprzyjała, kładka może stanąć nawet za ponad miesiąc. W innych okolicznościach intensywne prace będą możliwe dopiero wiosną. Fot. Aneta Dyka-Urbańska
Udostępnij:
Najpierw była mowa o tym, że pierwszy pieszy pokona nową kładkę łączącą Mielec z Podleszanami około Wigilii. Teraz już wiadomo, że bardziej prawdopodobny termin to marzec.

Sprawa kładki budzi ogromne i sprzeczne emocje w lokalnej społeczności.

Dużych aut nie będzie

Kilku mieszkańców ulicy Rzecznej w Mielcu nie chce słyszeć o przeprawie pieszo-jezdnej. Boją się, że zbyt duży ruch będzie ich stale niepokoił. Wójt Władysław Ochalik uspokaja.

- Mieszkańcy długo myśleli, że budujemy potężny most, od wału do wału. Ale to będzie przeprawa o wiele mniejsza. Duże auta nie będą z niej korzystać. Ruch będzie się odbywał wahadłowo. Nie ma mowy, by był olbrzymi.

Jak sprawdziliśmy, do dużej części mieszkańców ul. Rzecznej te argumenty dotarły.

- Nie możemy się cofać w czasie. Dziś samochody to nic niezwykłego, będzie ich przybywać. Trzeba dostosowywać do tego otoczenie - mówi pan Mariusz.

Częsta zmiana planów

Mieszkańcy Zaleszan też się denerwują, ale z innego powodu: oni kładkę chcieliby mieć już. Teraz ich droga do szkoły lub pracy jest dłuższa o 7 kilometrów.
Dlaczego prace trwają tak długo? Jak tłumaczą żołnierze, którzy stawiają kładkę w ramach ćwiczeń, jest w tym trochę winy samej gminy wiejskiej Mielec. Projekt zmieniał się kilka razy. Wójt Ochalik nie zaprzecza.

- Rzeczywiście, postanowiliśmy podnieść kładkę, by ją dostawać do wyższych wałów. Zdecydowaliśmy ją też poszerzyć. Doszliśmy do wniosku, że skoro wydajemy już tyle pieniędzy, to zróbmy coś naprawdę funkcjonalnego, nowoczesnego.

Wójt tłumaczy, że były też pewne problemy z materiałami i stroną formalną (sprawa pozwoleń, własności gruntów).

- Takich budowli nie stawia się co roku. Pewne sprawy zaskakują.

Podjazdy byt strome

Mieszkańcy pilnie obserwują budowę. Już dziś nie podoba im się to, że podjazdy na kładkę są zbyt strome.

- Obawy są przedwczesne. One docelowo takie nie będą - dodaje Ochalik.

Tłumaczy też, że kładka będzie oświetlona, nie zabraknie estetycznych barierek.
Wśród mieszkańców nie brakuje i obaw o pieniądze. Przypuszczają, że dotkliwe dla nich opóźnienie to wina kiepskiego finansowego przygotowania do inwestycji.

- Mamy pieniądze. W sumie powinniśmy się zmieścić w 1 mln zł - mówi wójt.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie