"Śmierć zabrała mojego Rafała"

Dariusz Delmanowicz
Rafał Ścirko zmarł przez nieostrożną jazdę swojego rówieśnika
Rafał Ścirko zmarł przez nieostrożną jazdę swojego rówieśnika DARIUSZ DELMANOWICZ
Rodzina i przyjaciele pożegnają dzisiaj Rafała ze Śliwnicy. Chłopak zmarł wskutek obrażeń odniesionych w wypadku. Podejrzewany o jego spowodowanie przepadł.

Do kraksy doszło na początku lutego br. na prostym odcinku drogi w Przedmieściu Dubieckim. W bok opla kadetta Rafała Ścirko uderzył daewoo lanos kierowany przez jego rówieśnika Augustyna M.

Pierwszy z nich doznał rozległych obrażeń głowy. Lekarze z rzeszowskiego szpitala robili wszystko, co w ich mocy mając nadzieję na uratowanie życia ciężko rannemu, pogrążonemu w śpiączce pacjentowi. Poddali go kilku skomplikowanym operacjom. Najbliżsi na zmianę czuwali przy łóżku 19-latka z nadzieję, że odzyska siły.

Śmierć przyszła o 18.20

- W poniedziałkowe popołudnie stan Rafała zaczął się gwałtownie pogarszać - mówi jego siostra Sabina. - Trwająca blisko godzinę reanimacja okazała się bezskuteczna. Brat zmarł.

Pogrzeb odbędzie się dzisiaj o godzinie 15. Liczny udział w nim zapowiedzieli szkolni koledzy chłopaka. Zaraz po wypadku odwołali planowany bal maturalny. Rafał - wówczas uczeń IV klasy Technikum Ekonomicznego w Nienadowej - miał bawić się razem z nimi.

- Wszyscy do końca wierzyli w jego powrót do zdrowia - dodaje pani Sabina.

Będzie list gończy

Podejrzewany o spowodowanie wypadku Augustyn M., mieszkaniec Przedmieścia Dubieckiego, przepadł bez śladu. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że prawdopodobnie wyjechał za granicę.

- Wydamy za nim list gończy - informuje prokurator Ryszard Chudzicki, szef Prokuratury Rejonowej w Przemyślu. - Dodatkowo wystąpimy do sądu z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie.

Według eksperta ds. ruchu drogowego to nieostrożna jazda Augustyna M. przyczyniła się do wypadku. Wyprzedzał nie mając pewności, czy może bezpiecznie wykonać manewr - wynika ze sporządzonej właśnie ekspertyzy. Zaraz po kraksie podejrzewany oddalił się z miejsca zdarzenia. Potem zniknął zanim policjanci zdążyli go zatrzymać.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie