Smutny weekend podkarpackiego duetu w 1 lidze. Sokół Łańcut oddalił się od pierwszej czwórki, a Siarka Tarnobrzeg od ósemki

Tomasz Ryzner
Artur Włodarczyk okazał się najlepszym strzelcem Sokoła. Zdobył w Tychach 20 punktów.
Artur Włodarczyk okazał się najlepszym strzelcem Sokoła. Zdobył w Tychach 20 punktów. Krzysztof Kapica
Udostępnij:
W 27. kolejce Sokół Łańcut nie popisał się w grze obronnej i przegrał na wyjeździe z GKS-em Tychy 83:104. Siarka Tarnobrzeg miała atut hali, rywala z końca tabeli, ale przegrała z KK Warszawa 66:80.

Sokół, który do pewnego momentu wydawał się niemal pewniakiem do miejsca w czwórce, zaczyna się od niej oddalać. Perspektywy na odwrócenie trendu są średnie. Jeśli rzucić okiem na terminarz naszej drużyny, to do końca fazy zasadniczej czeka go teoretycznie jeden w miarę łatwy mecz (z Astorią u siebie).

Na Śląsku nasi nie popisali się w obronie, szczególnie w pierwszej “ćwiartce”. Inna rzecz, że tyszanie dali czadu w rzutach zza łuku. W całym meczu mieli na tym polu bilans 17/34, czyli uzyskali równe 50 procent trafionych rzutów.

Sokoły trafiły 7 “trójek” na 22 próby. GKS wypracował 67 procent celnych rzutów za 2 i 100 procent w rzutach osobistych (9/9). Naszą drużynę najbardziej “skrzywdził” duet Filip Małgorzaciak - Michał Jankowski. Obaj zapisali na swoim koncie po pięć dokładnych przymiarek zza linii 6.75. Były snajper Miasta Szkła miał też 5/5 w rzutach za 2, a po jego podaniach koledzy 5 razy dziurawili kosz Sokoła.

GKS w 17. minucie prowadził 56:37. Duża pauza nie wybiła Ślązaków z rytmu; w 28 było było już po meczu. Tablica pokazywała wynik 80:57.

GKS Tychy - Sokół Łańcut 104:83 (38:27, 23:22, 24:17, 19:17).
Sokół:
Karolak 0, M. Zywert 16 (2x3), Kulikowski 13, Klima 11 (1x3, 7 zb.), K. Zywert 9 (1x3, 4 as., 4 str.) oraz Włodarczyk 20 (2x3, 3 str., 2 prz.), Parszewski 8 (1x3), Warszawski 6, Inglot 0, Błachowicz-Kiełb 0. Trener Dariusz Kaszowski.

W Tarnobrzegu kibiców spotkała niemiła niespodzianka. Z drugiej strony “czerwona latarnia” tabeli wygrała 3 z 4 ostatnich spotkań. Mało tego, tydzień temu KK sensacyjnie wygrał w Stargardzie Szczecińskim i, jak pokazał sobotni mecz, niespecjalnie przejął się środową porażką u siebie z Notecią.

Nie zmiena to faktu, że Siarka miała obowiązek wygrać, jeśli chciała zrobić krok w stronę ósemki. Pierwsze minuty były obiecujące; nasi wygrywali 11:7 w 5 minucie, po czym do końca kwarty... nie trafili już do „dziury”.

W II kwarcie Siarka “zeszła” na 5 oczek, ale do przełamanie nie nastąpiło (29:38 po 20. minutach). W czasie dużej przerwy gospodarze nie natchnęli się do lepszej gry. W końcówce III „ćwiartki” zaczęli pękać i przed IV odsłoną tracili do ekipy ze stolicy 15 punktów (44:59). 4 minuty przed syreną było już pozamiatane (55:75).

W dwumeczu nasza drużyna wyszła na plus (91:72 w I rundzie), ale to się nie przyda na koniec fazy zasadniczej. Wesoło nie jest, a odeprzeć atak sąsiadów w tabeli łatwo nie będzie, bo Siarkę czeka „Misja niemożliwe” czyli wyjazd o Stargardu Szczecińskiego.

Siarka Tarnobrzeg - KK Warszawa 66:80 (11:23, 18:15, 15:21, 22:21).
Siarka:
Niedźwiedzki 17 (1x3, 8 zb., 6 bl.), Stanios 12 (1x3, 5 as., 3 prz.), Długosz 5, Sewioł 5, Gazarkiewicz 4 (1x3) oraz Rypiński 16 (3x3), Pabianek 4 (4 str.), Nowicki 3 (1x3, 3 str., 2 prz.). Trener Arkadiusz Papka.

ZOBACZ TAKŻE - W akademiach piłkarskich trenerzy prowadzą zajęcia z gimnastyki korekcyjnej [STADION]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Shaq

Szkoda tego wyniku, ponieważ to my przeważaliśmy w przekroju całego meczu i byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Niestety nie zawsze jest tak, że to ten lepszy zespół wygrywa. Jednak co nas nie zabija to nas wzmacnia. Widocznie trener Papka w porozumieniu z Panem Prezesem postanowili wzmocnić zespół poprzez hartowanie jego charakteru na przyszły sezon, w którym to zespół ten tryumfalnie i z przytupem zdobędzie bramy koszykarskiej Elity. Dobrze, że mamy jeszcze w Tarnobrzegu ludzi, którym się chce coś tutaj zrobić dla dobra lokalne społeczności. To właśnie dzięki takim ludziom jak Pan Prezes, który poświęcają swój wolny czas dla Klubu i jeszcze do tego dopłacają swoje prywatne pieniądze, przekładając interes społeczne ponad prywatny mamy w naszym mieście wspaniałe koszykarskie rozgrywki. Już nie mogę się doczekać następnego meczu!

C
Cyrulik Dzikowski
No I jest przelamanie nareszcie druzyny SIARKI ktora kieruje zlodziej ,tlusta swinia PYSzniak. !!!!!! A poddany klakier Papuas-Papka to jest smiec bez honoru !!!! Przy tym zlodzieju-warchlaku cuchnacym Pyszniaku to najwiekszy talent I Gwiazda sie Cora w rozwoju !!!!! Ciekawe co napisze Teraz o warchlaku uszczany klakier BERNAT ...?????!!!!! I pod jakim nickiem ????
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie