Socjolog: Kościół musi zawalczyć o wiernych

    Socjolog: Kościół musi zawalczyć o wiernych

    Rozmawiał Bartosz Gubernat

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Socjolog: Kościół musi zawalczyć o wiernych
    Rozmowa z dr. Krzysztofem Prendeckim, socjologiem z Politechniki Rzeszowskiej.
    Socjolog: Kościół musi zawalczyć o wiernych
    - Z szacunków Instytutu Statystyk Kościoła Katolickiego wynika, że w 2013 roku po raz kolejny w Polsce ubyło wiernych. Po raz pierwszy od 1980 roku frekwencja w niedzielnych mszach spadła poniżej 40 procent. Dlaczego ludzie odwracają się od Kościoła?

    - Zaczyna się dziać to, z czym mamy do czynienia na zachodzie Europy, gdzie kościoły pustoszeją. Jeszcze nie w sposób drastyczny, ale jednak. Przyczyn jest wiele.
    Np. wyjazdy zagraniczne za "chlebem". Także obraz dzisiejszego świata owładniętego konsumpcjonizmem, beztroskim egoistycznym życiem nijak się ma do nauczania Kościoła, które dla wielu uchodzi za przestarzałe, nie pasujące do zmieniającej się rzeczywistości.

    Również środowiska ateistyczne i antyklerykalne mocna podnoszą głowę i walą w Kościół i w jego doktrynę jak w bęben. Można odnieść nawet wrażenie, że ateizm stał się nową religią. Nie są bez winy też duchowni, którzy nie za bardzo radzili sobie z trudnymi dla siebie tematami...

    - Mimo spadku, na Podkarpaciu wynik jest najlepszy w kraju. We mszach bierze u nas udział trzy razy więcej ludzi niż np. w Szczecinie. Z czego może to wynikać?

    - Pamiętam, że jeszcze za PRL-u wysyłano z naszych okolic księży, jak to mówiono na misje… do Szczecina. Małopolska i Podkarpacie to ostoja konserwatyzmu, tradycji, przywiązania do rodziny i Kościoła. Póki co, w tej mierze niewiele się zmienia. Patrząc z punktu widzenia demografii, to bardzo dobrze. W końcu to na Podkarpaciu rodzi się na tle reszty kraju, całkiem sporo dzieci.

    - Jak dzisiejszy Kościół powinien walczyć o wiernych?

    - Przede wszystkim leży nauczanie religii w szkołach. I nie ważne czy ta religia jest w szkole, czy poza nią. Katecheci nie radzą sobie z fejsowo - ipodową młodzieżą i zadawanymi przez nich pytaniami. Również księża niejednokrotnie idą na łatwiznę, nie głoszą kazań, wolą czytać cudze listy, np. biskupie, a jak już głoszą homilie to wieje z nich nudą, nie ma czego słuchać.

    Nowe środki komunikacji i dotarcia do wiernych to dobra droga, co pokazał Festiwal Wiary. Pomysł zagadaj księdza, i księża na krzesełkach rozstawieni na mieście był kapitalny. Pójście w internet do dobra droga, pozostaje tylko przekonać odbiorców, co nie jest łatwe, aby zechcieli poczytać jak być przyzwoitym, a nie siedzieli na "głupotach".

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (23)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (23) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo