Socjolog: Przesądy są dla nas wygodne. Gdy coś nam się nie...

    Socjolog: Przesądy są dla nas wygodne. Gdy coś nam się nie uda, możemy zrzucić na nie winę

    Małgorzata Motor

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Socjolog: Przesądy są dla nas wygodne. Gdy coś nam się nie uda, możemy zrzucić na nie winę

    ©Tomasz Jefimow

    Rozmowa z dr. Hubertem Kotarskim, socjologiem z Uniwersytetu Rzeszowskiego
    Socjolog: Przesądy są dla nas wygodne. Gdy coś nam się nie uda, możemy zrzucić na nie winę

    ©Tomasz Jefimow

    Dziś piątek trzynastego. Czy to rzeczywiście pechowy dzień?

    Na pewno dla niektórych tak. Jeśli jest to trzynasty i jeszcze piątek, to dla nich, niewątpliwie, pechowa data. Podobnie zresztą, jak przebiegający czarny kot, który kojarzy się im z nieszczęśliwym zdarzeniem, które może nastąpić.

    Skąd się to bierze?

    Z dwóch powodów. Po pierwsze, z takiej cechy, którą każdy człowiek gdzieś tam w sobie ma.
    Takiego nieuprawnionego uogólniania wtedy, gdy obserwujemy szczególne zjawiska, które wokół nas zachodzą. Poszukujemy w nich jakichś prawidłowości. Zakładamy, że kilka podobnych zdarzeń stanowi dowód istnienia ogólnego wzorca. Jeśli faktycznie coś nam się nie udało trzynastego, i to jeszcze w piątek, szukamy uzupełnień, które wypełniłyby te uogólnienia i potwierdziłyby tę tezę.

    A drugi powód?

    W codziennym życiu przesądy mogą być sposobem na radzenie sobie np. z pewnymi anomaliami. Pokazuje to stwierdzenie "wyjątek potwierdza regułę". Gdybyśmy się nad nim zastanowili, to przecież sprzeczne zdanie. Szukamy jednak jakiegoś wyjątku, bo pozwala nam on potwierdzić sens naszego rozumowania, mimo że logicznie jest ono sprzeczne. Przesądy wzięły się przede wszystkim z historii, wierzeń ludowych.

    Przesądy są nieracjonalne. Czy nie jest więc też tak, że człowiek im ulega, bo po prostu się do nich przyzwyczaił?

    Na pewno tak. Przesądy mają to do siebie, że są dla nas wygodne. Możne je bardzo elastycznie dopasowywać do potrzeb, danych sytuacji. Zrzucać winę na pewne okoliczności, gdy jest to nam na rękę. Takie też tłumaczenie było przekazywane nam z pokolenia na pokolenie. Jak się nam coś nie udawało, można było zwalić na halny, fazę księżyca czy na datę w kalendarzu. Przesądy są dla nas, niewątpliwie, bardzo wygodnymi wytłumaczeniami naszych codziennych niepowodzeń.

    Oprócz tego, że przesądy są dla nas wygodne, to pełnią też pożyteczną rolę w naszym życiu. Zmuszają nas do zastanowienia się nad tym, co robimy...

    Pewnie czasem tak. Każdy bodziec, który skłoni nas do zastanowienia się nad tym, co na co dzień robimy, jest dobry. Trudno w takiej sytuacji to krytykować.

    Przesądnym żyje się łatwiej?

    Raczej trudniej. Jeśli weźmiemy przykłady z popkultury, filmu czy literatury, często są one tam przejaskrawiane. Pokazują jednak, że takim osobom żyje się trudniej. Bohater filmu "Dzień świra" nie wyszedł na przykład z domu, jak trzy razy nie przysiadł.

    Czy w naszych czasach jesteśmy bardziej przesądni niż nasi przodkowie, czy może mniej?

    Wydaje mi się, że bardziej. Chaos informacyjny i wiele źródeł, z których możemy je czerpać, powodują, że pojawia się większe zamieszanie, zniekształcenie tych komunikatów. Przesądy są pewną kotwicą. Możemy się do nich zawsze odwołać. To jest coś, co kiedyś trwało i jest nam przekazywane od kilku pokoleń, przez rodziców, dziadków. W związku z tym są dla nas punktem zaczepienia, do których zawsze możemy powrócić.

    A pan wierzy w zabobony?

    Raczej nie, choć czasem trudno od tego uciec. Nie wierzę w to, że piątek trzynastego czy czarny kot jest pechowy. Czasem jednak zastanawiam się, czy coś, co się wydarzyło nie po mojej myśli, nie było związane z datą w kalendarzu. Moja żona np. urodziła się trzynastego i traktuje tę liczbę jako szczęśliwą.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo