Sośnierz: Sześć lat w Zjednoczonej Prawicy nie było dla nas współrządzeniem, tylko dyktatem pisowskiego Goliata. Wszystko miało być inaczej

Marcin Zasada
Marcin Zasada
Andrzej Duda stwierdził, że z epidemią jest lepiej niż myśleliśmy. To jak myślał prezydent i jak miałoby być gorzej, gdy są dni, kiedy Polska jest na pierwszym lub drugim miejscu na świecie jeśli chodzi o umieralność. To jest dramat, powód do niepokoju. Propagandowa telewizja pokazuje obrazki z Brazylii z korowodami trumien, a śmiertelność w Polsce jest podobna. Apelowałbym do propagandzistów, żeby nie nadużywali tego przykładu, bo Brazylia ma 1500 zgonów na milion mieszkańców, a my ponad 1400 - mówi Andrzej Sośnierz, poseł Porozumienia (PiS), były szef NFZ, Gość DZ i Radia Piekary.

Sytuacja w Zjednoczonej, pardon Skłóconej Prawicy. Tak bez ściemy. Jak nastroje?
Jest tak jak jest.

Czyli jak jest?
Jesteśmy nieco skonfliktowani. Trwamy w zamyśle, żeby jednak dotrwać do wyborów.

Nieco? Dotrwać?
To oznacza, że jest duże prawdopodobieństwo, że wybory będą wcześniej.

Często się panu zdarza, że jak skądś wyrzucają drzwiami, to próbuje pan wejść oknem?
Co pan ma na myśli?

To, że PiS wam drzwi pokazuje od miesięcy.
No tak. I słowa Jarosława Kaczyńskiego o dzbanie, który nosi wodę, póki ucho się nie urwie, brzmią dziwnie w sytuacji, w której to Prawo i Sprawiedliwość brutalnie zaatakowało Porozumienie.

Pucz Adama Bielana w Porozumieniu to była akcja uzgodniona z Prawem i Sprawiedliwością?
Oczywiście. Przecież Bielan to doświadczony polityk. Nie podejrzewam go o taką naiwność, by zrobić sobie zamach dla samego siebie.

Więc wasz koalicjant próbował wam zdemolować partię?
Tak i teraz nam jeszcze mówi, żebyśmy byli grzeczni, bo się ucho może w dzbanie urwać.

A pan mówi, że może do wyborów się pomęczycie w tym patologicznym związku.
Bo dla Polski w tej chwili nie ma lepszej perspektywy.

A jaka jest teraz perspektywa? Gdy władza walczy sama ze sobą.
Zamach na Porozumienie to była brutalna gra. Ale żeby coś w Polsce mogło się zmienić, trzeba by przygotować scenariusz lepszy niż ten obecny. Bo zdestabilizowanie państwa wyborami, które nic nie przyniosą wprowadzi jeszcze większy chaos.

Może dla was nie ma lepszego scenariusza, bo ciężko się rozstać z władzą?
E tam. Cóż ja mam za władzę? Rządzący w ogóle nie słuchają mnie w sprawie epidemii.

Te wybory to kiedy, jeśli oczywiście do nich dojdzie?
To trochę wróżenie, ale wydaje mi się, że najwcześniejszy termin to za około rok.

A jest jeszcze powrót do wspólnego rządzenia z PiS?
Nie czarujmy się. To nie było wspólne rządzenie, raczej dyktat naszego pisowskiego Goliata, dyktat jednej strony w koalicji. Ostatni przykład: cofnęliśmy rekomendacje kilku ministrom wskazanym przez Porozumienie? I co? Nic. Tu mówi się nam: grajcie rzetelnie, a ogrywa się nas na każdym kroku.

I przez 6 lat się na to godziliście?
A była jakaś alternatywa?

Do telewizji polityków Porozumienia zaczęto znowu zapraszać?
Mnie tam nie zapraszają, od dawna.

Taki model państwa, z takimi mediami publicznymi za 2 mld zł stworzyliście.
Wszystko miało być jednak inaczej, a wyszło jak wyszło.

No tak. A jak mam rozumieć ten dyktat PiS, w którym trwaliście? To znaczy, że nie bierzecie pełnej odpowiedzialności za to, co w tym czasie wydarzyło się w państwie?
Jak widać, bierzemy w coraz mniejszym stopniu. W wielu sprawach zaczynamy mówić bardziej stanowcze „nie”, co wzbudza duże emocje. Jak długo można brać odpowiedzialność za decyzje, z którymi się nie identyfikujemy? Na przykład w ochronie zdrowia rząd zrobił prawie same błędy przez 6 lat. Ja sam wielokrotnie głosowałem przeciw wielu pomysłom PiS, często niewiele to dawało, ale przynajmniej starałem się mieć własne zdanie.

A jakie zdanie ma Porozumienie o Funduszu i Planie Odbudowy?
Żadnego konkretnego. Ale oceniamy poszczególne pomysły i te w ochronie zdrowia są po prostu fatalne. A służba zdrowia w epidemii już źle funkcjonuje.

Nie przeocz

Premier mówił niedawno, że to m.in. przez prywatną część służby zdrowia.
To jakieś głupstwa. Nie wiem, skąd premier bierze takie opinie. Podobnie zresztą prezydent. Po niedawnej radzie Andrzej Duda stwierdził, że z epidemią jest lepiej niż myśleliśmy. To jak myślał prezydent i jak miałoby być gorzej, gdy są dni, kiedy Polska jest na pierwszym lub drugim miejscu na świecie jeśli chodzi o umieralność. To jest dramat, powód do niepokoju. Propagandowa telewizja pokazuje obrazki z Brazylii z korowodami trumien, a śmiertelność w Polsce jest podobna. Apelowałbym do propagandzistów, żeby nie nadużywali tego przykładu, bo Brazylia ma 1500 zgonów na milion mieszkańców, a my ponad 1400.

Poseł Sośnierz, gdyby ktoś się nie zorientował, mówi o telewizji publicznej. Pan nadal uważa, że winę za tak rosnącą liczbę zgonów w Polsce ponosi rząd i jego nieodpowiedzialne decyzje w walce z epidemią?
Niestety tak. Mamy w Polsce jeden z gorszych scenariuszy i to nie tylko w Europie, ale i na świecie. Nasza wiedza o przebiegu epidemii jest znikoma, bo nigdy nie uruchomiliśmy dobrego systemu rozpoznania. Pal licho, w jakiej partii jestem. Jako lekarz nie mogę pogodzić się z tym, co widzę.

A te złe decyzje, które przekładają się na dramatyczną liczbę zgonów?
Sto razy mówiłem o właściwym wywiadzie epidemicznym, którego nigdy w Polsce nie uruchomiono. Nie powołaliśmy pełnomocnika rządu do spraw walki z epidemią, który koordynowałby całą akcją, wydawałby polecenia ministrom. W żaden sposób nie panujemy nad epidemią, ona żyje swoim życiem. Ostatnio słyszałem eksperta, który mówił, że dzienną liczbę zakażeń należy pomnożyć przez trzy. Czyli wykrywamy 25 tys. zakażonych, a 50 tys. chodzi nierozpoznanych. Minister zdrowia postanowił, że będziemy testować głównie nosicieli objawowych, a oni przecież są mniej groźni, bo gdy źle się czują, to siedzą w domu. Groźniejsi są bezobjawowi, bo oni nawet nie wiedzą, że zarażają.

Na koniec wracając do przedterminowych wyborów, jeśli takie będą: czy do nich Polskę przygotuje rząd Zjednoczonej Prawicy, czy bliżej nieokreślony „rząd techniczny” składający się z opozycji i uciekinierów ze Zjednoczonej Prawicy?
Gdyby taki scenariusz nastąpił, to rząd tymczasowy byłby właściwszym rozwiązaniem. Rynek polityczny musi się przygotować, bo dziś jest bardzo rozbity.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pan Ta Rei
15 kwietnia, 8:17, Gość:

Dobrze , że go nie zapraszają , bo szkoda czasu na mętną wodę

Akurat on dobrze gadał. I w tym wywiadzie też dobrze mówi: decyzja o testowaniu tylko osób objawowych była błędna (jedna z najgorszych dot. epidemii). Telewizja publiczna manipuluje danymi. Walka z epidemią to był i jest chaos a nie zorganizowana akcja.

G
Gość

Dobrze , że go nie zapraszają , bo szkoda czasu na mętną wodę

Dodaj ogłoszenie