Spawacze i monterzy

Dorota Mękarska
Lidia Czarnek z Wojewódzkiego Urzędu Pracy: - Otrzymujemy poro ofert z Czech i Słowacji.
Lidia Czarnek z Wojewódzkiego Urzędu Pracy: - Otrzymujemy poro ofert z Czech i Słowacji. WOJCIECH ZATWARNICKI
W każdym urzędzie pracy na Podkarpaciu są oferty pracy na Słowacji i Czechach, ale zainteresowanie nimi jest największe w Rzeszowie.

Już w poprzednim roku słowackie i czeskie firmy zaczęły penetrować nasz rynek pracy, bo kilka koncernów motoryzacyjnych zainwestowało w tych krajach w przemysł samochodowy. Ponieważ Czesi i Słowacy skorzystali powyjeżdżali na Zachód za chlebem, u naszych południowych sąsiadów zaczęło brakować rąk do pracy.

Na Słowacji dodatkowo brakuje fachowców, gdyż słabo jest rozwinięty system szkolnictwa technicznego. Na Słowacji prace oferują podwykonawcy Hyundaia.

Spawacze i monterzy

- Szukamy ludzi do pracy na stanowiskach monterów, spawaczy i blacharzy - mówi Piotr Kielar, asystent EURES (Europejskie Służby Zatrudnienia) w Powiatowym Urzędzie Pracy w Krośnie.

Te same oferty można znaleźć w urzędach pracy w Rzeszowie, Jaśle i Sanoku.

Do zawodu montera nie potrzeba specjalnych kwalifikacji. Od spawaczy i blacharzy czasami pracodawcy wymagają uprawnień.

Ludzi do roboty za południową granicą szukają nie tylko powiatowe urzędy pracy, ale również prywatne firmy rekrutacyjne i sami pracodawcy poprzez ogłoszenia w mediach.

1300 - to za mało…?

Słowackie i czeskie oferty pracy cieszą się największym zainteresowaniem w Rzeszowie.

- Teraz prowadzimy nabór do Skody w Czechach, która działa jako podwykonawca Volkswagena - informuje Anna Ryba z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie. - Zainteresowanie jest olbrzymie. Zgłaszają się mężczyźni po szkołach samochodowych, ale kierunkowe wykształcenie nie jest wymagane. Pracodawca przeszkala pracowników.

Z Rzeszowa wyjechało do Czech już 30 mężczyzn. Następna grupa jedzie 1 października.

- Na początek pracownik otrzymuje pensję 1300 zł netto - dodaje Piotr Kielar. - Zakwaterowanie w hotelu robotniczym. Wyżywienie jest we własnym zakresie.

Wydawałoby się, że taka oferta może skusić wielu bezrobotnych. Jednak w mniejszych miastach "saksy w Czechach" cieszą się umiarkowanym zainteresowaniem.

- Wynagrodzenie jest średnio atrakcyjne, a do domu daleko. Ponadto w Polsce zaczyna już brakować np. spawaczy - mówi Piotr Kielar.

- Być może w Rzeszowie, większym mieście, ludzie są już bardziej mobilni... - zastanawia się Anna Ryba.- A po drugie, do nas zgłaszają się chętni z całego województwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie