Spłonął najstarszy w Rzeszowie nocny klub. Straty przekroczą milion złotych?

Bartosz Gubernat
Pożar w nocnym klubie gasiło dzisiaj ponad 80 strażaków. Dogaszanie pogorzeliska zakończyło się dopiero po godz. 13.
Pożar w nocnym klubie gasiło dzisiaj ponad 80 strażaków. Dogaszanie pogorzeliska zakończyło się dopiero po godz. 13. Krzysztof Kapica
Ogień strawił wszystko. Z drogich, stylowych mebli, skórzanych wypoczynków i wyposażenia nocnego klubu zostały zgliszcza.

- To było prawdziwe piekło. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, ogień szalał już w całym budynku, a temperatura w środku sięgała tysiąca stopni. Musieliśmy gasić z zewnątrz, bo o wejściu do środka nie było nawet mowy. Prawdę mówiąc i tak nie było już czego ratować - mówi st. kpt. Marcin Betleja, rzecznik podkarpackich strażaków.

Ewakuacja gości sąsiedniego hotelu

Jest druga w nocy. W hotelu Classic przy al. Armii Krajowej nocuje kilkunastu gości. Nagle włącza się alarm pożarowy. Recepcjonistka sprawdza budynek. W środku nie ma ognia, ale otwierają się klapy dymowe.

Kobieta chwyta za słuchawkę i dzwoni po straż pożarną. Przypuszcza, że alarm uruchomił ogień szalejący w sąsiednim budynku - nieczynnym klubie nocnym Prince.
Strażacy na miejsce docierają po kilku minutach. Z zewnątrz nic nie wskazuje na pożar. Jeden z nich wybija jednak okno na frontowej ścianie.

Ze środka natychmiast buchają potężne języki ognia i kłęby dymu. W międzyczasie obsługa hotelu przenosi do drugiego skrzydła gości nocujących przez ścianę z płonącym budynkiem. Strażacy zaczynają gaszenie. Ogień jest tak potężny, że wozy gaśnicze raz po raz odjeżdżają po nowy zapas wody. Do środka udaje się wejść dopiero rano.

Na szczęście bez ofiar

Ok. godz. siódmej pożar jest opanowany. Widok w środku jest przygnębiający.

- Wszędzie zgliszcza wyposażenia. Na ścianach nie ma nawet tynku, który spadł pod wpływem wysokiej temperatury. Budynek nadaje się praktycznie do wyburzenia. Całe szczęście, że w środku nie było nikogo - mówi kpt. Betleja.

Ryszard K. właściciel Prince Motelu nie chce rozmawiać z dziennikarzami. Przyznaje jedynie, że lokal od pewnego czasu był nieczynny. Jest przybity. Raczej nie zdecyduje się na jego odbudowę.
Policja i biegły badają przyczyny

- Podpalenie? Tego na razie nie wiemy. Budynek jest zabezpieczony dla specjalisty z dziedziny kryminalistyki i biegłego z zakresu pożarnictwa. Dopiero, kiedy oni wydadzą opinię, będzie można powiedzieć coś więcej - wyjaśnia Zbigniew Kocój, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Rzeszowie.

Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, straty mogą przekroczyć nawet milion złotych. W budynku spłonęły m.in. meble w stylu rococo, skórzane kanapy, oraz całe wyposażenie części motelowej i nocnego klubu. Na szczęście lokal był ubezpieczony.

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bloger

widac ,ze autor artykułu to osoba przywieziona do miasta i nie znająca historii życia nocnego Rzeszowa .Najstarszym najt klubem była nieistniejąca Jutrzenka, z wyszynkiem i dancingiem** ,w ktorej ktoś bez wyobrazni uruchomił aptekę.Wracajac do tematu trzeba przypomnieć też o królowych nocy tego przybytku z Grubą Kaśką na czele ,prowadzacymi dzialalnośc gospodarczą na ławkach pobliskich plantow ,lub w miejscach bardziej intymnych ,czyli na krzyżykach lub na brzegach Wisloka.Po upadku tej niewatpliwie potrzebnej dla miasta firmy ,zycie towarzyskie wraz z wysoko kwalifikowana kadrą przeniosło się do pobliskiej restauracji Tatarskiej nazwanej przez klubowiczów Pod koniem.***

 

**dla niewtajemniczonych dancig to tańce przy suto zastawionymi stołami,przy muzyce w wykonaniu prawdziwych muzyków,a nie jakiegos głupawego diskdzokeja puszczajacego muzyczkę z patefona

 

*** oglaszam konkurs z nagrodami .Skąd się wzięła nazwa Restauracja Tatarska

K
Kamil Bobula

Ja tam byłem 2 razy raz mnie kumpel wyciagnoł i było okej.a 2 raz poszedłem już sam gdy wruciłem z kasyna przepusciłem tam kupe szmalu ale klub naprawdę okej szampan  w zajebistej cenie.Dziewczyny też zajebiste.

 

pozdrawiam  ;)

 

 

d
debsa
wiem że był ubezpieczony to dziś przyjmowałem szkodę na infolinii pzu od właściciela
To fatalny pracownik z Ciebie skoro takie rzeczy wypisujesz wez sie chlopie wstydz i idz pisac gazety plotkarskie.
W zadnej firmie (poza plotkarska)nie ma miejsca dla takich typow i pewnie dlatego, dzieki takim pracownikom sa afery w pzu
o
obserwatorka
Rzeszów ... wystarczy poczytać wasze wpisy żeby dojść do wniosku że macie z sobą wielki problem ... człowiek człowiekowi wilkiem a może nie wilkiem a rzeszowiakiem !!!! żenujące
e
emeryt
No wiecie jak to w życiu bywa. Kto "mógł" to korzystał , więc teraz siedzi cicho i patrzy gdzie teraz bedzie "mógł".
A kto nic nie mógł to zaraz otwierał wielką jadaczke że: "co to się tam dzieje!" itd itp
T
TWOJ ROB
Z TEGO KLUBU BEDE PAMIETAL TYLKO TA PIEKNA BARMANKE A. KTORA NIESTETY ZMARLA POD KONIEC LUTEGO . PAMIETAJ A..... TO TY BYLAS KROLOWA TEGO LOKALU I DLA MNIE ZOSTANIESZ NA ZAWSZE W PAMIECI ...
o
olo
W sąsiadującej z nim Katedrze powinni odprawić teraz przynajmniej rekolekcje dziękczynne bo wcześniej jakoś nikt z rzeszowskich duchownych, łącznie z biskupami, nie widział tego problemu
c
cba
nikt sie nie nabierze klub nierentowny to najlepiej go spalic a kase wyplaca z ubezpieczenia a wmawiwanie że było to zwarcie to bajka panie jak sie nie sprzeda to sie spali a kase da ubezpieczyciel stawiam 100% że napiszą zwarcie .tylko są szpece ktorzy tak to zrobią że bedzie wygladać jak zwarcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ALE MY SIĘ NIE NABIERZEMY
A
Adrian - TYczyn
W dniu 11.03.2010 o 07:00, Gość napisał:

Porachunki międzymafijne w mieście? A było tak spokojnie. W sumie dobrze że tak się stało, najgorętszy dzień w historii tego klubu choc wcześniej na pewno było tam gorąco w miejscach ustronnych....


MAFIA W RZESZOWIE? -NIE ŻARTUJ! W TEJ DZIURZE BEZ STADIONU, PŁYWALNI etc. etc... MAFIA "NIE INWESTUJE". MYŚLISZ ŻE BARAK "VENUS" i "PRINCE" TO BYŁY/SĄ BURDELE? CZŁOWIEKU TO TYLKO "SZCZĘKI" DO RUCHANIA. MOŻE GDYBY MAFIE DZIAŁAŁY W RZESZOWIE TO PARADOKSALNIE ROZWIJAŁ BY SIĘ ON. SPŁONĄŁ "KLUB" BO NASIENIE NA ŚCIANACH BYŁO DOBRYM PALIWEM.
k
kokolino
To się panu R.K należało i tak już dobrom kasę tam natrzepał ;;;;
k
kokolino
tam się cyrki działy dobrze że tak się stało te ściany nie jedno widziały;;;;;
G
Gość
Porachunki międzymafijne w mieście? A było tak spokojnie. W sumie dobrze że tak się stało, najgorętszy dzień w historii tego klubu choc wcześniej na pewno było tam gorąco w miejscach ustronnych....
R
Robol z WSK
W dniu 10.03.2010 o 21:15, BSSM napisał:

idź leczyć kompleksy gdzie indziej robolu z wułeska



Jestem robolem, więc zarabiam. Za zarobione pieniądz mogłem np. iść do tego lokalu. Ty tylko mogłeś o tym pomarzyć. Twój szczyt możliwości to wejść przez dziurę w ogrodzeniu na stadion i tam drzeć mordę. Na wszystko i na wszystkich. Na innych kibiców, na zawodników, na sędziów, na policję (co to byś i wsadził, gdybyś to miał) itd. To są twoje możliwości. A do WSK cię nie przyjmą. Nieuków nie przyjmują. Tylko co będzi jak się zesrzejesz, a mamusi już nie będzie? Zostanie śmietnik, czy darmowy wikt za kratami?
D
Dd
W dniu 10.03.2010 o 19:41, ANNA Z PRZEMYŚLA napisał:

TO wam się należało


ot, pewnie jakaś tłusta zakompleksiona co ją chłopak zdradza po różnych nocnych klubach.
B
BSSM
W dniu 10.03.2010 o 21:01, PARK napisał:

spłoną najstarszy klub w RZESZOWIE SZKODA ŻE NIE PIŁKARSKI



idź leczyć kompleksy gdzie indziej robolu z wułeska
Dodaj ogłoszenie