Spowodował wypadek i uciekł. W rowie zostawił ranne dziecko

Anna Janik, KWP
Archiwum
Udostępnij:
W najbliższych dniach prokuratura postawi zarzuty 41-latkowi z Tarnobrzega, który jadąc z 8-letnim synem na skuterze uderzył w autobus, a potem uciekał z miejsca wypadku. W rowie zostawił własne dziecko.

Do wypadku doszło wczoraj przed godziną 16 na ul. Szlacheckiej w Tarnobrzegu. 41-latek jechał skuterem z 8-letnim dzieckiem. Przed nim poruszał się miejski autobus. Kiedy zatrzymał się na przystanku 41-latek najechał na tył pojazdu. Kierowca z pasażerem spadli ze skutera do przydrożnego rowu. Choć 8-latek doznał obrażeń ciała, jego ojciec nie udzielił mu pomocy. Zostawił go na miejscu wypadku, a sam rzucił się do ucieczki. Biegnącego polną drogą mężczyznę zatrzymał dopiero patrol policji.

Ojciec został zatrzymany w policyjnej izbie zatrzymań. Zostanie przesłuchany, a w najbliższych dniach usłyszy zarzuty. Mężczyźnie została pobrana krew na zawartość alkoholu w organizmie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Julka
Jaki region, takie komentarze, po prostu ciemnota umysłowa.
u
uczulony
takich powinni kastrować by nie zapominał o pomocy........
G
Gość
A MOŻE TO NIE BYŁ ANI ANTYKATOLIK ANI KATOLIK? MOŻE TO BYŁ ŻYD BIEGNĄCY DO RABINA Z PYTANIEM CZY MOŻE POMÓC? PRZECIEŻ ICKI NIE POMAGAJĄ WSZYSTKIM BO IM TEGO TALMUD ZABRANIA.
G
Gość
To na 100% był praktykujący katolik - zamiast pomóc cierpiącemu dziecku pędził co sił w nogach do kościoła aby wyspowiadać się z grzechu narażenia syna na śmierć. Brawo katolicy - czyńta tak dalej a zostaniecie uznani za groźnych nie tylko dla samych siebie ale i społeczeństwa. Jak można być wierzącym i powodować wypadki?
a mi sie wydaje ze to jakis internetowy napinacz antykatolik.. zamiast pomóc biegł by poszukac kozła ofiarnego w postaci jakiegos katolika na ktorego moglby zwalic wine za swoje niepowodzenia
G
Gość
To na 100% był praktykujący katolik - zamiast pomóc cierpiącemu dziecku pędził co sił w nogach do kościoła aby wyspowiadać się z grzechu narażenia syna na śmierć. Brawo katolicy - czyńta tak dalej a zostaniecie uznani za groźnych nie tylko dla samych siebie ale i społeczeństwa. Jak można być wierzącym i powodować wypadki?
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie