SPR Stal Mielec podejmuje Azoty Puławy. Te mecze, to były wojny

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Legenda reprezentacji Polski Michał Jurecki, to motor napędowy Azotów Puławy.
Legenda reprezentacji Polski Michał Jurecki, to motor napędowy Azotów Puławy. Mat. Prasowe PGNiG Superligi
SPR Stal Mielec podejmie Azoty Puławy. Mecze tych dwóch zespołów zawsze budziły ogromne emocje wśród kibiców i samych zawodników. Swego czasu nazywano je "Małą świętą wojną". Obie ekipy zmierzą się w sobotę o 14.30 na Podkarpaciu.

Godzina meczu została zmieniona ze względu na mecz finałowy 1 ligi siatkarek pomiędzy Stalą Mielec, a Uni Opole.

Kto będzie faworytem w starciu mielecko-puławskim nie trzeba nikomu mówić. Jeszcze kilka lat temu oba zespoły były na podobnym poziomie, dziś dzieli ich przepaść. Azoty biją się z Wisłą Płock o drugie miejsce, zaś Stal z Piotrkowianinem o to kto nie spadnie z ligi.

- Jaki rywal jest, to każdy widzi. My nie mamy nic do stracenia. Trzeba wyjść do tego meczu bez strachu i pokazać to, co mamy najlepsze – mówi Michał Chodara, gracz SPR-u. Popularny „Gorbi” nie może wspierać kolegów na placu gry. Po tym jak w marcu przeszedł operację ręki, do treningów wróci najwcześniej końcem lata. - Rehabilituję się, powoli ćwiczę mięśnie, by jak najszybciej wrócić do pełnej sprawności. A na razie staram się pomóc drużynie w inny sposób. Pomagam trenerowi Nilssonowi w jego zadaniach, podpowiadam kolegom. Czasem się zdarzy, że chce mnie ktoś posłuchać.

Puławy mają w tym sezonie najmocniejszy zespół od lat. Ich największą gwiazdą jest Michał Jurecki, ale oprócz niego są m.in. grający w reprezentacji Polski Michał Szyba, Dawid Dawydzik, Rafał Przybylski oraz Mateusz Zembrzycki, a także inni doświadczeni i renomowani gracze.

- Bez wątpienia, to jeden z najmocniejszych zespołów w lidze, ale nie tak mocny, jak Kielce i miewa gorsze dni. Gdańsk pokazał, że można z nimi powalczyć. Najważniejsze żebyśmy byli skuteczni i skoncentrowani – dodaje Chodara.

Mielczanie solidnie przepracowali dwutygodniową przerwę w rozgrywkach. Był też czas na odpoczynek.

- Sporo pracowaliśmy nad taktyką. Być może uda nam się kilkoma rzeczami zaskoczyć rywala. Sobota i niedziela były wolne, ale od poniedziałku mamy już normalny cykl przedmeczowy – zdradza Chodara.

Oprócz naszego rozmówcy trener Nilsson musi radzić sobie bez Marka Monczki, który również boryka się z urazem i raczej w tym sezonie go już nie zobaczymy. W dobrej dyspozycji powinien za to być Ramon Oliveira.

Transmisja z meczu Stal – Azoty na emocje.tv.

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie