SPR Stal Mielec w niedzielę podejmuje u siebie drużynę Energa Wybrzeże Gdańsk. Ostatni mecz dał nadzieję, teraz trzeba ją zamienić w punkty

Kuba Zegarliński
Mielczanie (na biało) od 10 listopada 2018 roku czekają na wygraną we własnej hali. Wówczas pokonali Arkę Gdynia
Mielczanie (na biało) od 10 listopada 2018 roku czekają na wygraną we własnej hali. Wówczas pokonali Arkę Gdynia Kuba Zegarliński
W niedzielę SPR Stal Mielec podejmie u siebie drużynę Energa Wybrzeże Gdańsk. Będzie okazja do przełamania, bo mielczanie ostatni mecz w lidze wygrali w listopadzie ubiegłego roku.

Wówczas wygrali z innym zespołem z wybrzeża, Arką Gdynia. Teraz zadanie będzie jednak dużo trudniejsze - Wybrzeże Gdańsk zajmuje 9.miejsce w tabeli i wciąż ma bardzo duże szanse na awans do play-offów. Dla zespołu prowadzonego przez byłego reprezentanta Polski, Marcina Lijewskiego, zwycięstwo na Podkarpaciu to obowiązek.

Jego podopieczni do SPR Stali podchodzą jednak z pełnym szacunkiem. - To bardzo dobry zespół. Wprawdzie nie zdobyli wielu punktów w tym sezonie, ale byli bliscy ich zdobycia i miejsce w tabeli o niczym nie świadczy. To trudny przeciwnik, w szczególności na swoim terenie. W ostatnich spotkaniach udało nam się ich pokonać, ale szczególnie u siebie są bardzo groźni i wykorzystują każde potknięcie - mówi Ramon Oliveira, rozgrywający Wybrzeża.

- Bardzo ważne jest, abyśmy dobrze przygotowali się do tego meczu taktycznie, rzucili na szalę wszystkie swoje siły i nie popełniali zbyt wielu błędów - dodaje.

Nasza drużyna z pewnością łatwo się nie podda. Po zmianie trenera (Tomasza Sondeja zastąpił Michał Przybylski) zaprezentowała się bardzo dobrze w meczu z Chrobrym Głogów. Ostatecznie nie udało się wygrać (porażka 24-25), ale sama gra i postawa zawodników mogła napawać optymizmem. - Mecz z Chrobrym to dobry prognostyk na przyszłość - mówił trener Przybylski.

Piłka ręczna to jednak nie jazda figurowa i punktów za styl się niestety nie przyznaje. Dlatego trenerowi, a także nowemu prezesowi Romanowi Kowalikowi, potrzebne są po prostu zwycięstwa. W tabeli one niewiele pomogą, bo mielczanie nie mają już szans na play-off, ale na pewno poprawią atmosferę i podbudują morale przed walką o utrzymanie.

Dobrą informacją z pewnością jest to, że do zdrowia wraca Rafał Krupa. 3 tygodnie temu podczas meczu z Energą MKS-em Kalisz starł się z rywalem, który przypadkowo włożył mu palec do oka. Na szczęście uraz nie był bardzo groźny, ale zawodnik musiał chodzić z opatrunkiem przez kolejne dni.

Teraz trenuje już z drużyną i być może będzie do dyspozycji trenera w niedzielę. - Decyzję co do mojej gry podejmiemy prawdopodobnie na ostatnich treningach przed meczem - mówi Nowinom sam zainteresowany.

Jeśli Krupa otrzyma zgodę na występ, to trener Przybylski będzie miał prawdopodobnie wszystkich zawodników gotowych do gry. Oby przełożyło się to na korzystny wynik, którego tak potrzeba zespołowi.

Początek meczu w hali Szkoły Podstawowej nr 7 o godzinie 17.

ZOBACZ TAKŻE - Były prezes SPR Stali Mielec szczerze o negocjacjach z byłymi zawodnikami

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie