Sprzedali nastolatki do niemieckich burdeli

Ewa Gorczyca
Andrzejowi R i Zbigniewowi R. za handel kobietami (to najpoważniejszy zarzut, jaki postawiła im prokuratura) grozi od 3 do 15 lat więzienia.
Andrzejowi R i Zbigniewowi R. za handel kobietami (to najpoważniejszy zarzut, jaki postawiła im prokuratura) grozi od 3 do 15 lat więzienia. Fot. Tomasz Jefimow
Udostępnij:
Wczoraj przed sądem stanęli dwaj mieszkańcy pow. brzozowskiego, oskarżeni o handel kobietami.

W styczniu 2001 r. Angelika i Sabina stały na drodze z Krosna do Jasła. Dziewczyny wybierały się na dyskotekę, chciały złapać okazję. Dwaj mężczyźni, którzy zabrali autostopowiczki do swojego auta, namówili je do zmiany planów. W czwórkę poszli do restauracji.

Nastolatki nie odmówiły, gdy mężczyźni postawili alkohol. Zaproponowali, żeby pojechały dalej z nimi, to załatwią im dobrze płatną pracę na zachodzie kraju.

Straszyli pistoletem

Angelika i Sabina uwierzyły w te zapewnienia i zgodziły się pojechać z nowymi znajomymi do Żor, miasta w woj. lubuskim, ok. 30 km od granicy polsko-niemieckiej. Tam jednak nie było obiecanej im pracy.

Potem - według zeznań nastolatek - dalsza podróż odbyła się już wbrew ich woli. Dotarli do granicy, mężczyźni kazali im wpław przejść przez rzekę na niemiecką stronę. Dziewczyny bały się sprzeciwiać, bo jeden z nich miał broń.

W Duisburgu przejęło je niemieckie małżeństwo, zabrało do swojego mieszkania. Tam dziewczyny zostały "wystawione na sprzedaż". Szybko znaleźli się "pracodawcy" z nocnych klubów i agencji towarzyskich. Zabrali najpierw jedną, a potem drugą nastolatkę.

Jednej udało się uciec

W tym czasie obie były bezskutecznie poszukiwane w Polsce. Po 1,5 miesiąca Angelice udało się jednak uciec i skontaktować ze znajomym, który przyjechał po nią do Niemiec i dowiózł na przejście w Słubicach. Tam 18-latka opowiedziała o tym co spotkało ją i przyjaciółkę. Po kilku tygodniach niemieccy policjanci odnaleźli i uwolnili Sabinę.

Postawienie przed sądem polskich organizatorów handlu kobietami zajęło śledczym aż pięć lat. Na ławie oskarżonych w Sądzie Okręgowym w Krośnie zasiedli wczoraj 48-letni Andrzej R. i 30-letni Zbigniew R. Mieszkają w jednej miejscowości w powiecie brzozowskim, jeden jest kierowcą, drugi handluje samochodami. W śledztwie nie przyznali się do winy.

Proces miał się rozpocząć wczoraj, ale sąd zdecydował o jego odroczeniu, na wniosek adwokata jednego z oskarżonych. Argumentował on, że dopiero dwa dni temu otrzymał od Andrzeja R. pełnomocnictwo do obrony i nie miał czasu się przygotować.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kwiatuszek Humniska
zgadzam sie z powyzyszym textem nieznajomego bedzie swiety spokoj przynajmniej bedziemy mogly chodzic spokojnie droga. A ja nie raz lapalam juz stopaa... Jednym slowem porazka... ja rowzniez znam jego dzieci i zostawie ich bez komentarza..
n
nieznana
skorwysyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wiem kim byl zamordowany bo dobrze znam jego dzieci! nie zaluje gnoja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie