Sprzedawcy złudzeń

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca

W 1995 roku rząd postanowił poszukać oszczędności w emeryckich portfelach. Obciął świadczenia, bo trzeba było łatać dziurę budżetową. Czas mija, a rządzącym nadal nie udaje się znaleźć w budżecie pieniędzy na podniesienie bezprawnie zaniżonych emerytur. Posłowie każą czekać siedemdziesięciopięciolatkom do 2010 roku na to, co im się słusznie należy.

Niestety, znaleźli się spryciarze, którzy wmówili emerytom, że sąd naprawi ich krzywdę. Nieźle przy tym zarobili, sprzedając ludziom złudzenia w formie gotowych już "pozwów". Skutek - zawalone bezsensowną robotą sądy (a za chwile także ZUS), koszty tysięcy wysyłanych pism. Za zmarnowany czas pracy sędziów i urzędników zapłacą wszyscy podatnicy, a emeryci nic na tym nie zyskają.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie