Środowe mecze 4 ligi podkarpackiej live [RELACJA ONLINE]

Michał Czajka
Michał Czajka
Michał Czajka
W środę odbyły się kolejne mecze w 4 lidze podkarpackiej.

ARTYKUŁ JEST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Piast Tuczempy - Karpaty Krosno 1:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Gawle 36, 1:1 Zieliński 41-karny.

Piast: Jakiel – Stopyra, Demski, Sobol, Pasaj, Wielgosz, Sas (67 Benc), Buczkowski ż (88 Broda), Popek (46 Gil), Suberlak (67 Strawa), Zieliński (64 Tyrawski). Trener Marek Strawa.

Karpaty: Krawczyk – Smoleń ż (46 Frydrych), Jędryas (70 Majewski), Pelczar, Gul, Gawle, Gierlasiński ż, Król, Wajs (80 Baran), Płonka, Fundakowski (70 Wojtasik). Trener Dariusz Liana.

Sędziował Złotek (Gorzyce). Widzów 150.

Pierwsza groźniejsza akcja gości mogła zakończyć się golem. W pole karne Piasta dośrodkował Grzegorz Gawle i Marek Fundakowski trafił w słupek. W rewanżu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Arkadiusza Wielgosza minął się golkiper Karpat, jednak na jego szczęście obrońca wyjaśnił sytuację. W 36. minucie dobre podanie w polu karnym otrzymał Gawle, nie zastanawiał się długo i celnie przymierzył. W rewanżu w polu karnym sfaulowany został Przemysław Zieliński i rozjemca podyktował rzut karny, który na gola zamienił sam poszkodowany. W drugiej odsłonie Piast nastawił się na kontry i kilka razy było po nich groźnie. Po jednej z nich Zieliński podał do Wielgosza, który z ostrego kąta trafił w Mateusza Krawczyka. W 57. minucie w pole karne dograł Wielgosz i Piotrowi Suberlakowi zabrakło niewiele, by wpakować futbolówkę do siatki. Przy kolejnym kontrataku z podaniem zwlekał Kacper Benc i został zablokowany. Goście mieli przewagę, lecz niewiele z niej wynikało, nie potrafili poważnie zagrozić bramce Dominika Jakiela, brakowało kluczowego podania. Przyjezdni egzekwowali kilka rzutów wolnych przed polem karnym miejscowych, ale żadna próba nie zakończyła się powodzeniem.

Błękitni Ropczyce - SPEC Stal Łańcut 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Siepierski 72, 2:0 M. Ogrodnik 77.

Błękini: Dybski - Kukla, Podczaszy, Świętoń, Kmiotek - Majcher, Siepierski (80 Świerad), Bieniek (65 Zawiślak), Sulisz - M. Ogrodnik (90 A. Ogrodnik) - Nikiczuk (85 Darłak). Trener Marek Ormianski.

Stal: Słysz - S. Wójcik, Sokołenko, Kmuk, P. Wójcik (73 Mach) - Bieniasz (62 S. Paczocha), Dudek (70 Buć), Skała, N. Paczocha (80 Cwynar) - Róg, Walat (60 Balawender). Trener Krzysztof Korab

Sędziował Kołodziej (Rzeszów). Widzów 200.

W pierwszej połowie gra toczyła się głównie od jednego do drugiego pola karnego. Zaraz po przerwie Stal Łańcut miała bardzo dobrą okazję na otworzenie wyniku. W poprzeczkę uderzył Patryk Róg. Błękitni też odpowiedzieli kilkoma mocnymi atakami. W 72. minucie faulowany w polu karnym przez Walerego Sokołenkę był Walery Nikiczuk. "Jedenastkę" na gola zamienił Hubert Siepierski. Niedługo później Błękitni cieszyli się z drugiej bramki. Zespołową akcję skutecznym strzałem wykończył Michał Ogrodnik.

Wisłok Wiśniowa – Izolator Boguchwała 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Bogacz 15, 0:2 K. Wilk 50, 1:2 M. Szymański 68.

Wisłok: Kozak – Krok, Kuta ż, B. Szymański, Orzech – Nowak (90 Zaborowski), Kovtok żżcz [90+1], Sajdak ż, Kasperkowicz (65 Dutka), M. Szymański – Złotek ż (60 Maik). Trener Andrzej Szymański cz.

Izolator: Ziobro – Lukanzu cz [90+1), Bogacz, Cach (60 Płocica) – Worosz, Kasprzyk, T. Nalepka ż, Walas, K. Wilk – Daniel, P. Nalepka (89 Geci). Trener Bartosz Zołotar.

Sędziował Koza (Dębica). Widzów 50.

Obie drużyny miały coś do udowodnienia. Gospodarze chcieli poprawić sobie nastroje po ostatniej wysokiej przegranej w Wiązownicy, goście natomiast czuli duży niedosyt po remisie z Błękitnymi Ropczyce.

I to przyjezdni lepiej weszli w mecz, a na prowadzenie wyprowadził ich Michał Bogacz. Miejscowi próbowali odrabiać starty, lecz mieli duże problemy ze sforsowaniem defensywy Izolatora. Najbliżej szczęścia był Waldemar Złotek, lecz główkował z bliska obok bramki.

Druga połowa zaczęła się w wymarzony sposób dla gości, bo od bramki Krystiana Wilka. Od tego momentu Wisłok mocniej przycisnął, szukał bramki kontaktowej i w końcu dopiął swego. Niedługo później mogło być 1:3, lecz dobrej okazji nie wykorzystał Przemysław Nalepka. Im bliżej było końca, tym rósł napór gospodarzy, bywało groźnie pod bramką „Izolacji”, ale kończyło się tylko na strachu dla zespołu Bartosza Zołotara.

W samej końcówce doszło do sporego zamieszania oraz przepychanek i posypały się czerwone kartki. Mecz został przedłużony, lecz miejscowym nie udało się już uratować choćby punktu.

Stal II Mielec - KS Wiązownica 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Staszczak 20, 1:1 Kardyś 73.

Stal: Primel – Seweryn, Zięba, Chorbadzhiyski, Kościelny, Wrzesiński, Poreba, Kort, Guca, Sadłocha, Szczutowski. Trener Sebastian Bajorek.

Wiązownica: Cynar – Kordas, Gliniak, Staszczak, Kloc ż – Janiczak, Rop, Kmiotek – Kądziołka, Michalik (60 Wydra ż), Zieliński.

Sędziował Myszka (Stalowa Wola).

Mielczanie mieli spore posiłki z pierwszego zespołu, ale trochę nieoczekiwanie to Wiązownica zaczęła spotkanie lepiej, bo już w 20. minucie objęła prowadzenie. Potem miejscowi mocno dążyli do tego, by wyrównać, ale długo walili głową w mur.

- Trzymaliśmy się dzielnie i naprawdę dużo zdrowia zostawiliśmy na boisku choć rywal wysoko zawiesił poprzeczkę - mówił po meczu prezes klubu z Wiązownicy Ernest Kasia.

Mielczanie wyrównali dopiero w 73. minucie spotkania, ale na zwycięskiego gola już ich nie było stać.

- Wywozimy stąd cenny punkt. Pewnie trochę niedosyt jest, ale chłopakom należą się wielkie brawa za walkę i naprawdę wielkie serce do gry

- podsumował Ernest Kasia.

MKS Kańczuga - JKS Jarosław 2:3 (1:0) RELACJA, ZDJĘCIA
1:0 Dziedzic 25, 2:0 Ostrzywilk 71, 2:1 Pawlak 74-karny, 2:2 Pawlak 82-karny, 2:3 Hass 89

MKS Kańczuga (pomarańczowo niebieskie stroje) przegrał z JKS-em Jarosław.

4 liga podkarpacka. MKS Kańczuga przegrał z JKS-em Jarosław ...

Polonia Przemyśl - Sokół Kamień 4:2 (1:1) RELACJA, ZDJĘCIA
0:1 Rurak 20, 1:1 Walczyszewski 35, 2:1 Kowalski 52, 2:2 Reichel 65, 3:2 Zanko 76-karny, 4:2 Zanko 85.

4 liga podkarpacka. Polonia Przemyśl ograła debiutanta Sokoł...

Czarni Trześń - Igloopol Dębica 1:2 (1:1)
0:1 Kasprzykowski 4, 1:1 Maziarz 24, 1:2 Tyrka 60.

Skład Czarnych Trześń wkrótce.

Igloopol: Psioda - Nowakowski, Ligęzka, Stefanik, Kasprzykowski, D. Rokita, Janus (56 Cyrek), Tyrka, Wiszyński (50 Brzostowski), Labak (46 K. Rokita (80 Lamparty), Ochab. Trener Łukasz Bartkowski.

Sędziował Ciak (Stalowa Wola).

Wciąż bez zdobyczy punktowej pozostaje beniaminek z Trześni. Czarni dzielnie walczyli z wyżej notowanym Igloopolem, ale to dębiczanie ostateczni sięgnęli po komplet punktów.

Przyjezdni bardzo szybko objęli prowadzenie, bo już w 4. minucie bramkarz miejscowych musiał wyjmować piłkę z siatki. Na listę strzelców wpisał się Kamil Kasprzykowski.

20 minut później było już 1:1, a golkipera Igloopolu pokonał Dawid Maziarz. Do przerwy wynik już nie uległ zmianie.

Ostateczny cios w tym spotkaniu należał do podopiecznych Łukasza Bartkowskiego. Wybijała godzina gry, gdy Kamil Tyrka zdobył gola na 2:1 dla "Morsów". Tym samym ekipa z Dębicy zanotowała trzecie zwycięstwo w obecnym sezonie.

Sokół Kolbuszowa Dolna - Arłamów Ustrzyki Dolne 5:2 (3:0)

Bramki: 1:0 Szkolnik 7, 2:0 K. Szymański 26, 3:0 K. Dziedzic, 4:0 Darłak 51, 4:1 Basić 76, 4:2 Zięba 80, 5:2 K. Szymański 87.

Sokół: Bieleń - Skowron, Darłak, Remut, Szkolnik - P. Dziedzic (75 B. Dziedzic), K. Dziedzic (65 Wargacki), Kołacz, Urbaniak (65 Miazga), Aab (65 Gorzelany) - K. Szymański. Trener Waldemar Mazurek.

MKS: Półkoszek - Szczurek, Kumah-Doe, Bilański (76 Hamryszczak), Winnicki - Espana, Ziemba, Fundanicz (60 Basić), Moskaletz (46 Zięba) - Walaszczyk (76 Dobrzański) - Macnar. Trener Piotr Ożóg.

Sędziował Tomasiewicz (Dębica). Widzów 250.

Kolbuszowski zespół szybko wyszedł na prowadzenie za sprawą tzw. centro-strzału Piotra Szkolnika. Prawdopodobnie byłemu zawodnikowi Resovii piłka "zeszła", ale jego dogranie wewnętrzną częścią stopy było na tyle kąśliwe, że Dariusz Półkoszek nie umiał zareagować. Został piłkę "za kołnierz" i Sokół cieszył się z prowadzenia.

Drugi gol dla miejscowych padł po szybkim ataku. Ze skrzydła piłkę uderzał Kamil Aab. Piłkę po jego uderzeniu odbił Półkoszek, ale tam, gdzie trzeba był Krzysztof Szymański i skierował ją do siatki. Jeszcze przed przerwą Sokół podwyższył na 3:0, a zaraz po przerwie, po stałym fragmencie gry, wygrywał już 4:0. Po zmianach w składzie Sokoła, Ustrzyki miały trochę więcej miejsca, zdobył dwa gole, ale ostatnie słowo należało do miejscowych, którzy zasłużenie sięgnęli po komplet punktów.

Ekoball Sanok - Legion Pilzno 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Syguła 31, 1:1 Kalemba 52.

Ekoball: Krzanowski – Ząbkiewicz (46 Władyka, 70 Szomko), Rivera, Lorenc, Sz. Słysz (88 Słapiński) – Tabisz ż, K. Słysz, Niemczyk ż, Pielech, Kamil Adamiak - Kalemba. Trener Piotr Kot.

Legion: Maniecki – Syguła, Kędzior (60 Czyjt ż), Buras (46 Manzo), Pęcak – Serwon, Barycza, Szewczyk (80 Chmura), Mazur, Sztuka ż (55 Nalepka) – Misztal (70 Tomasiewicz). Trener Roman Gruszecki.

Sędziował Kolbusz (Jasło). Widzów 300.

O prawdziwym pechu mogą mówić piłkarze Ekoballu Stali. W niedzielę w meczu z Orłem Przeworsk przy stanie 1:1 rzutu karnego w samej końcówce nie wykorzystał Jakub Ząbkiewicz, teraz w potyczce z Legionem, również przy remisie 1:1, w doliczonym czasie gry jedenastkę przestrzelił Piotr Krzanowski. Bramkarz gospodarzy trafił w poprzeczkę i szansę na zwycięstwo diabli wzięli.

- Straciliśmy w ciągu trzech dni cztery punkty. Taka jest rzeczywistość i nie ma się co pocieszać – podsumował Robert Ząbkiewicz, asystent trenera Piotra Kota. Sanoczanie mają więcej do odżałowania, ponieważ zaprzepaścili parę dobrych okazji bramkowych. Za słabo z bliska strzelali Damian Niemczyk i Krystian Kalemba, ułatwiając interwencje bramkarzowi lub piłka po ich uderzeniach nieznacznie mijała cel.

Goście tymczasem jedną z niewielu sytuacji zamienili na gola, a uczynił to Piotr Syguła, głową kierując futbolówkę do siatki. Później skupili się na pilnowaniu wyniku i zamierzenie zrealizowali połowicznie. Przewagi co prawda nie utrzymali, ale jeden punkt z Sanoka wywieźli, a biorąc pod uwagę okoliczności w doliczonym czasie gry, powinni to uznać za sukces.

Mecz Orzeł Przeworsk - Głogovia Głogów Młp. odbędzie się 22 września

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie