Stacje narciarskie na Podkarpaciu będą zimą otwarte. Padły ważne deklaracje

OPRAC.:
Konrad Karaś
Konrad Karaś
Koronawirus nie storpeduje tym razem sezonu zimowego
Koronawirus nie storpeduje tym razem sezonu zimowego Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Miłośnicy nart i snowboardu nie mają powodów do obaw. Już za niedługo bez problemu wyruszą na stoki. Według informacji przekazanych przez Stowarzyszenie Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne, rząd nie przewiduje rekomendacji do zamknięcia ośrodków narciarskich.

W ubiegłym tygodniu doszło do spotkania w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii, w którym brali udział przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektoratu Sanitarnego z przedstawicielami branży narciarskiej. Podczas rozmów zastępca GIS Izabela Kucharczyk wskazała, że rekomendacja administracji rządowej to "pozostawienie ośrodków narciarskich otwartych przy zachowaniu reżimów sanitarnych, które będą aktualizowane w najbliższych tygodniach".

- Przedstawiliśmy nasze badania oraz badania szwajcarskie i skandynawskie, z których wynika, że nie ma korelacji z uprawianiem sportu narciarskiego z zakażeniem koronawirusem, a wszelkie sprawy limitu narciarzy na wyciągu czy stoku narciarskim nie mają sensu - powiedziała cytowana przez PAP Sylwia Groszek, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne.

Jak dodała, branża narciarska przedstawi do 18 listopada aktualizację regulacji dotyczących reżimów sanitarnych na stokach.

- Dla nas czas jest naglący, ponieważ z końcem listopada pierwsze stacje narciarskie chcą uruchomić sztuczne naśnieżanie tras. To jest jeden z największych kosztów, jeżeli chodzi o rozruch stacji narciarskich, więc chcemy mieć pewność, że będziemy mogli działać w sezonie bez ograniczeń i limitów osobowych – stwierdziła.

Podczas spotkania w ministerstwie branża narciarska przedstawiła również, że ferie zimowe powinny odbyć się w zwyczajowym trybie, zgodnie ze schematem ogłoszonym w maju br. przez Ministerstwo Edukacji i Nauki.

„Ubiegłej zimy straciliśmy 70 proc. dochodów”

Warto przypomnieć, że w minionym sezonie zimowym branża narciarska w Polsce zanotowała ogromne straty. Według szacunków SPSNiT było to od 60 do 80 proc. czyli ok. 350 do 360 mln zł w stosunku do wcześniejszego sezonu zimowego.

Zdaniem Bronisława Mrugały, właściciela stacji narciarskiej Gromadzyń w Ustrzykach Dolnych, zamknięcie branży było najbardziej odczuwalne po świętach Bożego Narodzenia.

– Ferie zimowe oraz okres noworoczny to dla nas zawsze bardzo dobry utarg. 27 grudnia ub. r. mieliśmy najlepszy dzień pod względem przychodów, a dzień później trzeba było wszystko zamknąć. W minionym sezonie, z powodu tych decyzji, moja stacja straciła ponad połowę rocznych dochodów, ok. 700 tys. zł. – przyznał Mrugała.

Recykling: drugie życie roweru

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie