Stal Mielec rozpoczęła sezon od porażki

mawa
Tomasz Leyko
Nie najlepiej rozpoczęli sezon w II lidze piłkarze Stali Mielec. Podopieczni Włodzimierza Gąsiora ulegli w Pruszkowie Zniczowi 1-3.

Na wyjazd do Pruszkowa w ślad za piłkarzami podążyła spora grupa mieleckich kibiców, którzy szczelnie wypełnili klatkę na stadionie.

- Niekoniecznie musieliśmy zapłacić frycowe - mówił po meczu Andrzej Jaskot, drugi trener Stali. Mielczanie do Pruszkowa pojechali tylko w 15.

Mielczanie zagrali bez kontuzjowanych Łukasza Rogali, Mateusza Podstolaka i Kamila Radulja oraz Jakuba Żubrowskiego, Sebastiana Dudy, Wojciecha Mąciora i Konrada Jaworskiego, których działaczom nie udało się potwierdzić do gry. - W pełnym składzie bylibyśmy w stanie mocniej powalczyć, bo Duda i Żubrowski to zawodnicy z "jedenastki" - mówił Andrzej Jaskot, II trener Stali.

Goście zaczęli mecz zbyt bojaźliwie i doświadczeni gracze z Pruszkowa szybko zepchnęli ich do defensywy. Na dodatek w 11. min zagapionych stalowców (pozwolili wznowić szybko grę z wolnego) dopadł pech; Kamil Kościelny po centrze z wolnego interweniował tak niefortunnie, że zaskoczył Bodzia W. Grający wysokim pressingiem pruszkowianie na niewiele pozwalali mielczanom do przerwy (Kucharski jeszcze trafił w poprzeczkę), ale stalowcy zostawili debiutancką tremę w szatni. Po zmianie stron to oni zaczęli nadawać inicjatywę, a po pięknym wyrównującym golu Damiana Buczyńskiego z woleja (świetny powrót do gry po kontuzji) wydawało się, że mają mecz pod kontrolą.

Jednak rezerwowy Krzysztof Kopciński chwilę po wejściu na boisku wykorzystał dokładne prostopadłe podanie i w sytuacji sam na sam nie dał szans Wyparle. Po chwili drugie "żółtko" złapał Krystian Getinger i po krótkim zrywie mielczan Znicz dobił beniaminka trzecim golem.

- Rywal niczym nas specjalnie nie zaskoczył, po golu otrząsnęliśmy się ze stresu i wróciliśmy do gry. Gdyby nie strata w środku pola i błąd stoperów w kryciu, a później trochę przypadkowa czerwona kartka dla "Getka", byłoby całkiem inaczej. Zabrakło nam jednak doświadczenia - dodawał Jaskot.

Powrót Stali do II ligi obserwowało grubo ponad 100 kibiców z Mielca. Na trybunach byli tez jej dawni piłkarze, m.in. Piotr Czachowski.

Znicz Pruszków - Stal Mielec 3-1 (1-0)
1-0 Kościelny (11-samobójcza, centra Banaszewskiego), 1-1 Buczyński (53), 2-1 Kopciński (66, asysta Pieczary), 3-1 Banaszewski (88, asysta Olczaka).
Znicz: Bigajski - Bochenek, Jędrych, Biedrzycki, Kosiec - Banaszewski (89. Niksiński), Kucharski, Januszewski (66. Olczak), Zawodziński, Rackiewicz (58. Kopciński) - Pieczara (86. Muszyński). Trener Kochański.
Stal: Wyparło - Kardyś Załucki, Kościelny, Getinger - Domański, Skiba (82. Zięba), Głaz, Buczyński, Bożek (70. Pruchnik) - Łętocha. Trener Gąsior.
Sędziował Łęgosz (Włocławek). Żółte kartki: Banaszewski, Olczak - Łętocha, Getinger, Zięba; czerwone: Olczak (90, druga żółta) - Getinger (69, druga żółta). Widzów 600.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie