Stal Mielec wygrała z Zagłębiem Lubin dzięki skuteczności i bramkarzowi [OPINIE]

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Krystian Witkowski był bez wątpienia jednym z bohaterów meczu z Zagłębiem Lubin
Krystian Witkowski był bez wątpienia jednym z bohaterów meczu z Zagłębiem Lubin Mat. Prasowe SPR Stal Mielec
SPR Stal Mielec przełamała niemoc i w końcu po serii porażek zanotowała zwycięstwo 23:21 nad Zagłębiem Lubin. Duża w tym zasługa bramkarza gospodarzy Krystiana Witkowskiego, ale też lepszej skuteczności po stronie miejscowych. - Skoncentrowaliśmy się, żeby być zespołem - powiedział Dawid Nilsson, trener Stali Mielec.

To było bardzo wyrównane spotkanie od pierwszej do ostatniej minuty. Przez większość czasu prowadzili gospodarze, ale ani razu nie udało się im odskoczyć na więcej niż dwie bramki. Mielczanie przede wszystkim jednak zagrali o niebo lepiej w obronie niż przed tygodniem w Opolu.

- Chciałbym, żeby to było przełomowe zwycięstwo i żebyśmy kontynuowali taką grę - mówi Dawid Nilsson, trener Stali Mielec. - Nie nastawialiśmy się na piękny mecz, wyglądający cudownie, ale pełen błędów. Skoncentrowaliśmy się, żeby być zespołem i to się udało. Skorzystaliśmy z większości zawodników. O ile w Opolu próbowaliśmy rotacji, ale żadna taka rotacja nie przynosiła skutku, tak tutaj każdy dołożył do tego zwycięstwa swoją cegiełkę. Cieszy to, że punkty zostają w Mielcu po długiej serii porażek. Co było kluczem do zwycięstwa? Obrona, obrona i bramka. Krystian Witkowski zaimponował nie tylko nam trenerom, ale też chłopakom, bo bronił na bardzo wysokim procencie. Nastawialiśmy się na agresywną obronę i wtedy bramkarzowi jest też łatwiej.

Okrzyknięty bohaterem Witkowski obronił pięć ważnych piłek w ostatnich minutach meczu, w tym rzut karny na 10 sekund przed ostatnią syreną.

- W końcu przełamaliśmy tę niechlubną serię bez wygranej - mówi Witkowski. - Mam nadzieję, że będzie to dla nas taki mocny kopniak, żeby w końcu podskoczyć do góry. Stać nas na to, bo mamy mocną drużynę, potrzebujemy tylko wiary w siebie. Taki mecz, mecz walki, to duży pozytyw dla nas.

Goście całą winę za porażkę zrzucali na swoją skuteczność

- W Mielcu zawsze się ciężko gra. Dziękuję chłopakom, że po słabszych meczach potrafili zagrać, pokazać walkę, ale niestety. Na pewno zabrakło bramek z rzutów karnych, których to nie wykorzystaliśmy. Były też inne stuprocentowe sytuacje i tu też nic nie wyszło. Wygrała drużyna skuteczniejsze, czy lepsza, to nie wiem, ale skuteczniejsza w swoich działaniach - powiedział Jarosław Hipner, trener lubinian.

- To był mecz walki, było dużo męskich sytuacji, dużo wykluczeń i to odzwierciedla niski wynik. Trzeba podkreślić bardzo dobrą grę bramkarza z Mielca, ukłony za to dla niego. Popełniliśmy za dużo błędów, były widoczne u nas braki kadrowe. Przede wszystkim zabrakło nam skuteczności, bo 21 bramek to nie jest jakiś oszałamiający wynik - mówi Marcin Schodowski, bramkarz Zagłębia.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie