Stali dajemy czwórkę

bell
Brawo! Od lewej: Agata Wilk, Ewelina Dązbłaż, Marta Lukaszewska.
Brawo! Od lewej: Agata Wilk, Ewelina Dązbłaż, Marta Lukaszewska. WOJCIECH ZATWARNICKI
Udostępnij:
- Myślę, że sprawiedliwą oceną za ten sezon będzie czwórka - uśmiecha się Jacek Wiśniewski, trener siatkarek Stali.

Zespół nie miał gwiazd, rywalki były mocniejsze i miały więcej pieniędzy, ale mielczanki dopięły swego. Utrzymały się w ekstraklasie.

Taki też był cel postawiony przed naszą drużyną, która przed startem do sezonu została gruntownie przebudowana. Na głośne nazwiska klubu stać nie było, ale po sprowadzeniu Eweliny Dązbłaż, Karoliny Olczyk oraz Małgorzaty Skorupy i Marty Łukaszewskiej, szefowie postawili tezę, że Stal powinna zrobić w takim składzie krok do przodu, bo o zamieszaniu w czołowej piątce ligi, nikt nawet nie śmiał marzyć. Kroku w przód nie było, było za to sporo nerwów. Powód - przeciwniczki poczyniły jeszcze większe wzmocnienia, kontuzje Katarzyny Ząbek, Magdaleny Kobieli, Karoliny Olczyk.

Najlepszy w sezonie

W inauguracyjnym meczu sezonu w Mielcu Stal niespodziewanie pokonała faworyzowany Aluprof Bielsko-Biała (3:1), z którym wcześniej w Pucharze Polski nie robiła sztycha. To rozbudziło duże apetyty, choć Magdalena Kobiela, kapitan drużyny, tonowała nastroje.

- Fajnie, że wygrałyśmy z taką firmą, jak Bielsko, ale my przede wszystkim musimy zdobywać punkty na drużynach z tej samej półki, co my - mówiła.

Mecz z bielszczankami był najlepszym spotkaniem mielczanek w tym sezonie. Z rywalkami z drugiej połowy tabeli szło różnie.

Problemy ze stabilizacją

Drużyna miała problemy ze stabilizacją formy; w jednych meczach grała bardzo dobrze, w innych słabo. Podobnie było z zawodniczkami, niemal każda dobre występy przeplatała gorszymi.

Dla przykładu Ukrainka Zorina Pilipiuk, która przyszła do Stali w trakcie sezonu, świetną partię zagrała w wygranym 3:2 pojedynku z AZS-em w Poznaniu. Dorota Wilk i Agata Turbak pokazały się z bardzo dobrej strony w spotkaniu z Famutilem.

Stal ciułała jednak cenne punkty, ale bolały zwłaszcza porażki z AZS-em Białystok w pierwszej rundzie i AZS-em Poznań na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej. Obie na swoim boisku. Wygrana w spotkaniu z poznaniankami gwarantowała Stali utrzymanie się w ekstraklasie. Niestety, po słabej grze wygrały rywalki i trzeba było czekać aż do ostatniej kolejki rundy zasadniczej. W ruch poszły kalkulatory.

Życzenia się spełniły

Warunkiem koniecznym zachowania miejsca w ósemce, było zwycięstwo nad Famutilem Piła, wiceliderem tabeli. Stał się cud, pilanki przegrały 2:3. Pierwszy warunek Stal spełniła. Był jeszcze drugi - Winiary Kalisz nie mogły stracić seta w meczu z AZS-em Białystok. I temu życzeniu stało się zadość. Stal cieszyła krzywda.

W tym momencie sezon praktycznie mógł się dla Stali zakończyć. W play-offach Winiary i Muszynianka byla poza zasięgiem. Szkoda, że nie udało się wygrać wyścigu z Gedanią o siódme miejsce. Mielczanki, cały sezon, tak jak rundę zasadniczą zakończyły na ósmym miejscu. Ósme miejsce w Polsce, to zupełnie dobry wynik. Od 1 lipca Stali obejmie nowy trener - Roman Murdza. Mają być zmiany w kadrze. Aspiracje pójdą w górę. Obecny zespół zrobił, co do niego należało. Co najwyżej mógł zając siódme miejsce i ani kroku wyżej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie