Stalowa kula kruszy "Rzeszów" (video)

Maciej Chłodnicki
- Chcemy mieć pamiątkę. Przecież niedługo nasz hotel zniknie na zawsze. Szkoda, że nie zdecydowano się na wysadzenie go przy pomocy ładunków wybuchowych. Byłoby szybciej i efektowniej - mówili obserwujący wyburzanie Bartosz i Konrad, rzeszowscy studenci.
- Chcemy mieć pamiątkę. Przecież niedługo nasz hotel zniknie na zawsze. Szkoda, że nie zdecydowano się na wysadzenie go przy pomocy ładunków wybuchowych. Byłoby szybciej i efektowniej - mówili obserwujący wyburzanie Bartosz i Konrad, rzeszowscy studenci.
W ciągu czterech tygodni hotel Rzeszów zniknie. Specjalna maszyna sprowadzona z Holandii właśnie burzy 10-pietrowy budynek.

Wtorek godz. 10. Stalowa kula po raz pierwszy uderza w hotel. Przez kilka minut wydaje się, że budynek opiera się niszczycielskiej sile. Wreszcie po piątym uderzeniu pojawia się rysa. Odpada tynk, spadają cegły.

Dla mieszkańców Rzeszowa hotel przez 30 lat był dumą, symbolem nowoczesnego miasta. Kiedyś ekskluzywny, słynący z nocnego klubu (ze striptizem!) i kasynem gry, w XXI wieku nie wytrzymał konkurencji. Został skazany na wyburzenie. Wczoraj rozpoczął się ostatni akt jego agonii.

Najważniejszy w mieście

- Kilkadziesiąt lat mieszkam w pobliżu hotelu. Widziałem, jak go budowano. "Rzeszów" był najważniejszym punktem w mieście. Wystarczyło powiedzieć "obok hotelu" i wszystko było jasne. Szkoda, że go już nie będzie - mówi ze smutkiem pan Marian, mieszkaniec osiedla 1000-lecia.

Przyszedł z ciekawości, aby obejrzeć ostatnie dni hotelu.

- Mam mieszane uczucia. Hotel był częścią miasta i częścią życia każdego z nas. Wszyscy się z nim zżyliśmy. Będzie go brakowało. Z drugiej strony taka jest cena postępu - twierdzi Tadeusz, od 50 lat mieszka w Rzeszowie.

Teraz kula, później szczypce

- Kula rozbije górne piętra, 22 metry od dachu. Pozostałą część rozetną maszyny ze szczypcami. - mówi Stanisław Kardasiński, odpowiedzialny za rozbiórkę.

Przed całą operacją ustawiono przy sąsiednich domach sejsmografy, aby kontrolować, czy uderzenia nie wywołają wstrząsów Dźwig z kulą będzie burzył budynek przez tydzień. Potem dwa tygodnie będą kruszyć mury maszyny ze szczypcami.

Za miesiąc po hotelu nie zostanie ślad. Pozostaną tylko pamiątkowe zdjęcia, które mieszkańcy Rzeszowa robili sobie wczoraj na tle budynku.

Ze wzruszeniem o hotelu mówi Janusz Żuczek, który ponad 20 lat był jego dyrektorem. - Tu spędziłem najlepsze chwile życia. Był dumą Rzeszowa i mieszkańców. Mam nadzieję, że długo go będą pamiętać.

Z pasji do szycia powstało niezwykłe miejsce w Zielonej Górze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie