Stalowa Wola > PIT-y władzy: Prezydent nie ma, co odliczyć

jam
Andrzej Szlęzak sam PITa nie wypełnia. Mówi, że to przez brzydki charakter pisma. Zrobi to za niego znajomy ekonomista.
Andrzej Szlęzak sam PITa nie wypełnia. Mówi, że to przez brzydki charakter pisma. Zrobi to za niego znajomy ekonomista. Fot. Jerzy Mielniczuk.
Prezydent Stalowej Woli, jeszcze się nie rozliczył z Urzędem Skarbowym. - Mój PIT będzie jednak tak nudny, że przyjęcie go, zajmie urzędnikowi minutę - mówi Andrzej Szlęzak.

W ub. roku Szlęzak zarobił 152.179 zł. To ponad 12,5 tys. zł na miesiąc, ale każdego pierwszego dnia miesiąca, "do kieszeni" dostawał już tylko niecałe 9 tys. zł. W porównaniu do 2005 r., prezydentowi przybyło w portfelu, a to za sprawą zapłaty za zaległy urlop, którą dostał na koniec poprzedniej kadencji.

Prezydent Stalowej Woli, przy rozliczeniu ze "skarbówką" nie będzie robił żadnych odpisów. Jedyne, co "urwie fiskusowi", to jeden proc. podatków, które tradycyjnie przekaże Instytutowi Historycznemu Romana Dmowskiego.

Jutro kolejne PIT-y władzy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie