Stalowa Wola > Wzorowy uczeń napadł na sklep

jam
Z atrapą pistoletu w ręku i kominiarką na głowie 17-latek wtargnął do warzywniaka. Zażądał pieniędzy. Ekspedientka ich nie wydała. Uciekł, bo do sklepu wszedł klient.

Nastolatek wpadł do warzywniaka na ul. Poniatowskiego w środę po południu. Była tam tylko jedna ekspedientka, a pieniędzy w kasie niewiele. Zażądał ich wydania, ale kobieta odmówiła. Zaczęła z nim rozmawiać. Gdy do sklepu wszedł klient, wystraszony chłopak uciekł.

Policja, które przyjechała tuz po napadzie, znalazła broń, a raczej jej atrapę. Potem dopadła sprawcę. To 17-letni, bardzo dobry uczeń jednej ze szkół średnich. Okazało się, że na gadu-gadu pochwalił się kolegom, że zrobi napad na sklep. Nawet założy się o to.

- Taki chłopak powinien z dala trzymać się od afer kryminalnych. Dał innym przykład, jak można sobie zepsuć życie - mówi nadkom. Grzegorz Śmiech, komendant stalowowolskiej policji.

17-latek (policja chroni jego dane) przyznał się do napadu. Grozi mu do 3 lat więzienia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie