reklama

"Stalówka" ma sześciu rywali w walce o awans

Miłosz BieniaszewskiZaktualizowano 
Kibice Stali Stalowa Wola liczą, że niebawem będą świętować awans do I ligi.
Kibice Stali Stalowa Wola liczą, że niebawem będą świętować awans do I ligi. Krzysztof Kapica
W rozgrywkach II ligi do rozegrania zostały tylko dwie kolejki. O awans bije się aż siedem drużyn, w tym nasza Stal Stalowa Wola.

Sytuacja w tabeli jest bardzo zagmatwana i typowanie czegokolwiek w tym momencie może przypominać wróżenie z fusów. W końcu lider, czyli Zagłębie Sosnowiec, ma tylko dwa punkty przewagi nad siódmymi w tabeli Błękitnymi Star- gard Szczeciński. W tej lidze nie trzeba dzielić punktów, aby walka była ciekawa i toczyła się do samego końca...

"Stalówka" w tym momencie jest na czwartej pozycji, dającej prawo gry w barażach o awans.

- Wolałbym awansować bezpośrednio - uśmiecha się trener Jaromir Wieprzęć. W stalowowolskim klubie nastroje poszły w górę. Przecież tydzień temu wydawało się, że jakiekolwiek nadzieje należy odłożyć do lamusa. W najlepszym z możliwych momentów przyszły jednak dwie wygrane i powrót na karuzelę drużyn liczących się w stawce.

- Tak się złożyło, że pomimo słabszego okresu nie wypadliśmy z gry, bo inni też tracili punkty. Taka to już jest dziwna liga. Nie ma co jednak ukrywać, że te dwie wygrane przybliżyły nas do czołówki - stwierdza Jaromir Wieprzęć, który w trakcie kariery zawodniczej nigdy nie spotkał się z tak wyrównaną stawką. - Zawsze były 2-3 zespoły, które dominowały w lidze - mówi.

Naszej drużynie do końca sezonu pozostało rozegrać jeszcze dwa mecze. W przypadku wywalczenia w nich sześciu punktów awans wydaje się pewny. - W takim przypadku jesteśmy w I lidze, ale takich zespołów jest siedem, więc wszystko jest jeszcze możliwe - podkreśla nasz rozmówca.
Przed sezonem w Stalowej Woli mówiło się o bezpiecznym utrzymaniu, zajęciu miejsca w środku tabeli. Rzeczywistość okazała się jednak dużo ciekawsza. - Chłopcy udowodnili, że mogą stanowić o sile tej ligi i fajnie by było wykorzystać nadarzającą się okazję. Czekają nas dwa ciężkie spotkania, ale wiem, że zawodnicy zrobią wszystko, aby w nich wygrać - zapowiada trener Stali.

Pierwszym rywalem jego podopiecznych będzie Okocimski Brzesko, który również wygrał dwa ostatnie mecze i jest już w zasadzie bezpieczny.

- Nie wiem, co by było dla nas lepsze: czy rywal grający z nożem na gardle, czy grający o nic. Na pewno Okocimski będzie walczył o wygraną i wysoko nam zawiesi poprzeczkę. My musimy wyjść na boisko, zagrać bardzo konsekwentnie i wykorzystać swoje okazje bramkowe - uważa Jaromir Wieprzęć, który nie zaprząta sobie na razie głowy kolejnym rywalem, Błękitnymi Stargard Szczeciński.

- Nie ma co za bardzo wybiegać w przyszłość. Najpierw zróbmy pierwszy krok, a dopiero później myślmy o Błękitnych - stwierdza. - Przypuszczam, że najbliższa kolejka nie da nam jeszcze żadnej odpowiedzi - dodaje.

Faktycznie, sytuacja w tabeli jest bardzo skomplikowana, ale "Stalówka" może już w niedzielę zapewnić sobie co najmniej czwarte miejsce. Sama, oczywiście, musi wygrać w Brzesku, a do tego przegrać muszą Rozwój Katowice, MKS Kluczbork i Błękitni. Gdyby spełniłyby się te warunki, Stal miałaby już pewne baraże. W najbliższej kolejce awansu na pewno sobie nie zapewni.

Taką szansę mają natomiast drużyny Zagłębia Sosnowiec, ROW-u Rybnik i Rakowa Częstochowa. Pierwsi awansują, jeśli sami wygrają, ROW i Błękitni nie wygrają, a Stal, Rozwój i Kluczbork przegrają. Rybniczanie awansują w przypadku własnej wygranej oraz porażek Stali, Rozwoju, Kluczborka i Błękitnych. W Częstochowie będą natomiast mogli otwierać szampany, jeśli Raków wygra, przegrają ROW, Rozwój i Kluczbork, a Stal nie wygra swojego meczu.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3