Stephane Antiga, trener KS Developres Rzeszów: W przyszłym sezonie będą tylko trzy nowe zawodniczki

Łukasz Pado
Łukasz Pado
- Żebyśmy mieli szansę pokonać Police, musielibyśmy zagrać tak dobrze jak z Vakifbankiem - mówi Antiga.
- Żebyśmy mieli szansę pokonać Police, musielibyśmy zagrać tak dobrze jak z Vakifbankiem - mówi Antiga. Paweł Dubiel
Udostępnij:
- Transfery będą logiczne, ale ja jestem z nich zadowolony - mówi Stephane Antiga, trener Developresu Rzeszów, wicemistrza Polski w siatkówce kobiet.

Jaki pana zdaniem był ten sezon? Zdobyliście Superpuchar Polski, Puchar Polski, w lidze wygraliście najwięcej spotkań, do tego te wyniki w Lidze Mistrzyń, ale potem przyszedł ten nieszczęsny finał...

Ogólnie był to wspaniały sezon dla nas, bo oprócz mistrzostwa, to wygraliśmy wszystko w Polsce, co było można. W Lidze Mistrzyń graliśmy bardzo dobrze, tyle było tych meczów wygranych, no i… Właśnie. Niestety skończyliśmy sezon bez złota. Police grały bardzo dobrze, lepiej niż w zeszłym sezonie, a my nie byliśmy w stanie grać regularnie na najwyższym poziomie do samego końca i tego brakowało. Pamiętajmy jednak, że na początku sezonu wielu kibiców i mediów stawiało nas, co najwyżej w szóstce najlepszych drużyn. Ja powiedziałem, że gramy o medale, bo mamy potencjał, żeby wygrywać z każdym i tak było. Przed nowym sezonem robimy tylko kilka zmian. Po raz pierwszy udało się utrzymać bazę. Będą tylko trzy nowe zawodniczki, tego nie było wcześniej. To oznacza, że nie będziemy zaczynać od zera, jak we wcześniejszych. Będzie to na pewno nowa drużyna, ale tylko trochę.

Wracając do tego meczu w Policach. Dlaczego nie udało się wrócić do Rzeszowa?
Szkoda, bo zaczęliśmy ten mecz bardzo dobrze, ale potem przyszedł taki spadek, spadek mentalny. Byliśmy zmęczeni mentalnie. Szkoda, że nie mieliśmy okazję powalczyć jeszcze. Trzeba wszystko przeanalizować, żeby nie powtórzyć tego znowu. Niestety Police grały w finale bardzo dobrze. Żebyśmy mieli szansę z nimi wygrać, musielibyśmy zagrać tak jak w meczach z Vakifbankiem czy Kaliningradem. Niestety grając nie tak dobrze, nie tak regularnie, nie było możliwości z nimi wygrać.

Wyglądało to, jakby drużynie zabrakło sił...
Oczywiście, że tak. Patrząc na nasz plan, to nie było dużo momentów, żeby odpowiednio popracować. Mentalnie byliśmy przez to bardzo zmęczeni. Fizycznie zresztą też, ale niestety tak jest.

W poprzednim sezonie było podobnie. To dla pana i sztabu lekcja?
Oczywiście jest to dla nas i zawodniczek doświadczenie, żeby trzymać się do końca mocno mentalnie. Dla sztabu i dla mnie lekcja, żeby znaleźć sposób, który pozwoli, przy tak dużej liczbie meczów, utrzymać poziom i formę na najwyższym poziomie do końca.

Nie żałuje pan, że nie udało się wykorzystać potencjału Malwiny Smarzek?
Żałuję.

Co było z nią nie tak?
Nie była w formie i już.

Wspólne zdjęcia, autografy, rozmowy. Kibice Developresu Rzeszów znów byli bardzo blisko swojej drużyny.

Developres Rzeszów spotkał się z kibicami w hali na Podpromi...

Pytanie często powtarzane wśród kibiców i nie tylko. Dlaczego Antiga, tak późno decyduje się na zmiany, gdy drużynie nie idzie?
Każdy ma swoją opinię i już.

Mówi pan, że większość składu zostaje, ale nie wszyscy. Kiedy poznamy nowe twarze?
Wtedy kiedy nasz klub to ogłosi.

Można spodziewać się jakichś spektakularnych transferów?
Według mnie, będą to raczej logiczne transfery, z których jestem bardzo zadowolony. Tym razem zaczęliśmy wcześniej budować drużynę, bo już od grudnia rozmawialiśmy z dziewczynami, z którymi chcieliśmy przedłużyć kontrakt, a zaraz potem zaczęliśmy rozmawiać z nowymi zawodniczkami. Nie udało nam się zatrzymać Kary Bajemy i w jej miejsce przyjdzie jedna nowa zawodniczka. Szukaliśmy takich talentów z potencjałem.

Co pan najbardziej zapamięta z tego zakończonego sezonu?
Mamy medal, mamy dwa puchary, ale w Lidze Mistrzyń, choć nie mamy z niej żadnego trofeum, to jednak te mecze chyba najmilej będę wspominał. Wygraną w Dreźnie, ale przede wszystkim te wygrane mecze z Kaliningradem i Vakibankiem, a nawet ten przegrany w Stambule, gdzie jednak potrafiliśmy walczyć do końca o awans z tak renomowaną druzyną, która w meczu z nami nie mogła być pewna siebie i wygranej. To było niesamowite dla kibiców i dla nas samych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie