Strajk medyków podzielił chorych

Anna Kowalska (AD)
Agnieszka Dudek: - Postulaty lekarzy są słuszne, tylko, że z powodu ich protestu najbardziej ucierpią zwykli ludzie, którzy nie mają pieniędzy na prywatne wizyty.
Agnieszka Dudek: - Postulaty lekarzy są słuszne, tylko, że z powodu ich protestu najbardziej ucierpią zwykli ludzie, którzy nie mają pieniędzy na prywatne wizyty. Fot. Agata Dziekan
Podwyżki powinny objąć nie tylko lekarzy, ale wszystkich ludzi o niskich dochodach - uważają niektórzy pacjenci.

Najpierw strajk rozpoczęli lekarze, teraz protestują pielęgniarki. Co na to chorzy? Na oddziałach mieleckiego szpitala opieka od tej przed strajkiem, raczej się nie różni. Psioczą ci, którzy nie mogą dostać się do szpitalnych poradni specjalistycznych.

- Nie ma żadnego problemu. Panie pielęgniarki troskliwie się nami zajmują. Opieka lekarska też jest wzorowa. Nie narzekamy - mówią Agnieszka Malaczyńska-Kowalska i Anna Zych, które leżą na oddziale położniczym mieleckiego szpitala.

Za marne pieniądze

Panie wyraźnie sympatyzują z protestującymi. Doceniają wysiłek ludzi, którzy opiekują się chorymi.

- Na naszym oddziale może jeszcze nie jest tak ciężko. Ale proszę sobie wyobrazić wewnętrzny. Zdarza się, że rodziny oddają starsze osoby do szpitala, bo same nie chcą opiekować się obłożnie chorymi, a pielęgniarki muszą. I to za marne pieniądze - przekonują.

Dlatego uważają, że protest pielęgniarek, który wybuchł niedawno, powinien trwać aż do skutku.

- Lekarze, pielęgniarki, nauczyciele. Skoro ci ludzie strajkują, to w kraju rzeczywiście źle się dzieje - komentują panie Agnieszka i Anna.

Podwyżki nie tylko dla lekarzy

Pani Barbara leży na oddziale wewnętrznym tego samego szpitala. Nie podziela zdania o słuszności protestów.

- Lekarze mówią, że mają dyplomy i wyższe pensje im się należą. A co mają powiedzieć ludzie z tytułem magistra, którzy w swoim zawodzie nie znajdują pracy i pracują w sklepach? Zarabiają po 800 złotych. A protestować nie mają jak.
Uważa, że podwyżki wynagrodzeń, której domagają się lekarze i pielęgniarki, powinna objąć wszystkich ludzi o niskich dochodach.

Nie chcą prześwietlić brzucha

Agnieszka Dudek z Mielca od dwóch tygodni próbuje dowiedzieć się, czy w szpitalu jej córeczce prześwietlą brzuch.

- Ciągle słyszę, że strajk i na razie nic z tego nie będzie. A córka ma już wszystkie inne badania i nadal nie ma diagnozy. Musi mieć prześwietlenie. Bo brzuch boli ją od kilkunastu dni i lekarze nie potrafią powiedzieć, jak jest przyczyna.

Zdesperowana poszukuje obecnie jakieś przychodni, w której można byłoby wykonać "rentgen" odpłatnie.

- Powinnam mieć prześwietlenie za darmo, ale z powodu strajku nie mam wyjścia. Muszę wydać pieniądze - żali się.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie