Straż Graniczna: Ukrainka wyłudziła wizę na pobyt w Polsce

Małgorzata Motor
Archiwum Karpackiego Oddziału Straży Granicznej
35 -letnia mieszkanka Ukrainy wpadła po tym, jak jej samochód osobowy hyundai został zatrzymany do kontroli drogowej.

Służbę graniczną na drodze dojazdowej do granicy polsko-słowackiej w pobliżu Barwinka pełnili Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

- W wyniku przeprowadzenia przez strażników granicznych kontroli legalności pobytu cudzoziemców okazało się, że kierująca samochodem Ukrainka usiłowała nielegalnie przekroczyć granicę polsko-słowacką i kolejne - do Włoch - podaje ppłk SG Jan Grochowski, komendant placówki Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Barwinku.

Z jej dokumentów wynikało, że uzyskała polską wizę ze względu na zdobycie pracy w powiecie janowskim w województwie lubelskim. Zamiast jednak udać się miejsca zatrudnienia, zamierzała wyjechać do Włoch przez granicę polsko-słowacką.

Funkcjonariusze skontaktowali się z kierownictwem tej firmy. Okazało się, że nic nie wiedzieli o zamiarze zatrudnienia Ukrainki. Nie wystosowali dla niej też żadnego zaproszenia. Kobieta nie próbowała już podtrzymywać fikcyjnych wyjaśnień. Przyznała się, że polską wizę wyłudziła pod pozorem chęci podjęcia zatrudnienia w Polsce. W rzeczywistości zamierzała jednak wyjechać do Włoch.

Kobieta dobrowolnie poddała się karze 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Ukrainę zobowiązano do natychmiastowego powrotu do swojego kraju przez polsko-ukraińskie przejście graniczne.

- W trakcie przeprowadzania kontroli legalności pobytu cudzoziemców na drogach dojazdowych do granicy polsko-słowackiej odnotowaliśmy w ostatnim czasie już kilkanaście podobnych przypadków wyłudzenia przez obywateli Ukrainy wiz pobytowych na terenie Polski. Od pewnego czasu powtarzają się przypadki deklarowania przez cudzoziemców chęci podjęcia zatrudnienia w Polsce - tylko po to, by wyłudzić w polskich konsulatach za granicą uzyskanie wizy pobytowej na terenie Polski. Następnie te osoby przekraczają granicę do Polski, ale nie podejmują zatrudnienia w miejscowościach wyznaczonych w wizach pobytowych, a próbują przedostać się do innych państw Unii Europejskiej, bardziej rozwiniętych niż Polska, żeby tam zatrudnić się, co prawda nielegalnie, ale za znacznie większe pieniądze niż w Polsce - komentuje mjr SG Marek Jarosiński, rzecznik prasowy komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
malgorzata

to jest mało handluje taka w dwikozach i gorzycach byłu kilka kontroli o których wiedziała  a w nagrodę dostała obywatelswo

 

 

 

u
ubezpieczona
W dniu 03.04.2010 o 18:32, Gość napisał:

UKRAINKI HANDLUJA PAPIEROSAMI NA GIELDZIE W SANDOMIERZU I ZARABIAJA KROCIE ,NIEODPROWADZAJA PODATKOW.PYTAM SIE GDZIE JEST POLICJA I STRAZ GRANICZNA!HANDLUJA NIELEGALNIE OD KILKU LAT,NIEKTURE JUZ DOROBILY SIE SPORYCH MAJATKOW ,KTO JEST NIERAZ NA GIELDZIE TO WIDZI CO SIE DZIEJE.POLICJA CZESTO TEZ TAM JEST I UDAJE ZE NIC NIEWIDZI A PENSJE MA Z NASZYCH PODATKOW!


Policja dostaje "dole" aby nic nie widziec od tych wlasnie ktorych ma zatrzymac.
G
Gość

Dawniej takimi sprawami zajmowało się ORMO teraz ty.

G
Gość

UKRAINKI HANDLUJA PAPIEROSAMI NA GIELDZIE W SANDOMIERZU I ZARABIAJA KROCIE ,NIEODPROWADZAJA PODATKOW.PYTAM SIE GDZIE JEST POLICJA I STRAZ GRANICZNA!HANDLUJA NIELEGALNIE OD KILKU LAT,NIEKTURE JUZ DOROBILY SIE SPORYCH MAJATKOW ,KTO JEST NIERAZ NA GIELDZIE TO WIDZI CO SIE DZIEJE.POLICJA CZESTO TEZ TAM JEST I UDAJE ZE NIC NIEWIDZI A PENSJE MA Z NASZYCH PODATKOW!

Dodaj ogłoszenie