Superpuchar Polski dla Lecha, Kolejorz rozbił Legię w końcówce spotkania

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Zaktualizowano 
Michał Kucharczyk starał się jak mógł, ale jego Legia przegrała z Lechem 1:4
Michał Kucharczyk starał się jak mógł, ale jego Legia przegrała z Lechem 1:4 Szymon Starnawski
Euro jeszcze trwa, a w Polsce rozpoczęliśmy już sezon piłkarski. W meczu o Superpuchar Polski Legia do przerwy remisowała 1:1 z Lechem. W drugiej połowie Kolejorz strzelił jednak trzy gole, w tym dwa w ostatnich minutach spotkania. Obie bramki zdobył Dariusz Formella.

Kibice znudzeni mistrzostwami Europy w czwartek wreszcie mogli zakończyć nerwowe odliczanie – do gry wrócili polscy ligowcy. Ekstraklasa ruszy co prawda dopiero za tydzień, ale jej przedsmakiem było starcie Legii (mistrz i zdobywca Pucharu Polski) z Lechem (finalista PP). Mecz o Superpuchar był przy okazji oficjalnym debiutem nowego szkoleniowca Wojskowych Besnika Hasiego.

– Jestem bardzo podekscytowany debiutem. Widziałem kibiców Legii na zdjęciach i w relacjach, wiele o nich słyszałem, teraz osobiście przekonam się, jak wygląda atmosfera na tym stadionie – podkreślał Albańczyk.

Oba zespoły wystąpiły w osłabionych składach. Przedłużone urlopy dostali kadrowicze – w Legii Michał Pazdan, Tomasz Jodłowiec, Ondrej Duda i Nemanja Nikolić (wszyscy mają też oferty z zagranicznych klubów), w Lechu Karol Linetty i Tamas Kadar. Warszawski klub opuścili Artur Jędrzejczyk i Ariel Borysiuk, poznański Gergo Lovrencics. Wśród gospodarzy zabrakło też kontuzjowanych Kaspra Hamalainena i sprowadzonego latem Thibauta Moulina, u gości Darko Jevticia.

Faworytem była Legia, ale to Kolejorz bronił trofeum (w zeszłym roku pokonał Wojskowych 3:1). Ma też na koncie najwięcej Superpucharów w historii, pięć. Legioniści wygrali go cztery razy, ale sześć przegrali.

Dość szybko powody do zadowolenia mieli kibice zespołu z Poznania. Wszyscy przy Łazienkowskiej spodziewali się, że rzut wolny z bocznej pola karnego zakończy się dośrodkowaniem. Mocny strzał Macieja Makuszewskiego kompletnie zaskoczył jednak Arkadiusza Malarza i zrobiło się 0:1.

Stracona przez legionistów bramka nie wpłynęła mocno na spokojne tempo spotkania. Gospodarze szarpali, przodował w tym bardzo aktywny Michał Kucharczyk, ale niewiele z tego wynikało. Wyrównanie w końcu jednak przyszło. Z prawej strony dośrodkował Michaił Aleksandrow (w sparingach i czwartkowym meczu prezentował się o wiele lepiej niż w poprzednim sezonie), a piłkę, która wydawała się opuszczać boisko z bliska do siatki wpakował Guilherme.

Drugą połowę lepiej rozpoczął Lech. Kolejny rzut wolny, tym razem na wprost od bramki Malarza, na bramkę mógł zamienić Maciej Gajos. Piłka zatrzymała się jednak na słupku. Stały fragment przyniósł gościom gola w 64 minucie. Z wolnego dośrodkował Makuszewski, głową strzelał Lasse Nielsen, piłkę odbił Malarz, ale przy dobitce był już bezradny.

Wielkiej walki o doprowadzenie do wyrównania i rzutów karnych (w Superpucharze nie ma dogrywki) w szeregach legionistów nie było jednak widać. Zarówno w poczynaniach piłkarzy, jak też Hasiego. Zmiany Brozia na Bereszyńskiego, Aleksandrowa na Brzyskiego, Masłowskiego na Vranjesa i Hlouska na debiutanta, 17-letniego Sebastiana Szymańskiego, obrazu gry nie zmieniły. Najbardziej ofensywnie usposobiony zawodnik na ławce Legii, Jakub Kosecki, wszedł na boisko w 89 minucie.

Chwilę później gwóźdź do trumny Legii wbił inny rezerwowy, Dariusz Formella. Wychodzących już powoli ze stadionu kibiców Legii pożegnała jeszcze bramka na 1:4, również autorstwa 20-letniego Formelli.

Lech znów pokazał, że nawet po słabym sezonie potrafią zdobyć kolejne trofeum do klubowej gabloty. A Legia? W Warszawie kibice mogą tylko pocieszać się, że gorzej być już nie może.

Kolejny mecz legioniści rozegrają już we wtorek. W II rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów zmierzą się z mistrzem Bośni, HŠK Zrinjski Mostar. Zmagania ligowe otworzą podejmując w sobotę Jagiellonię. Dzień wcześniej Lech zagra we Wrocławiu ze Śląskiem.

Obserwuj autora artykułu na Twitterze

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Superpuchar Polski dla Lecha, Kolejorz rozbił Legię w końcówce spotkania - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

i
iksik

chyba nie tylko w końcówce

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3