Świąteczne Targi Książki. Katarzyna Bonda: Chciałam napisać thriller polityczny, ale szantażowano mnie i grożono

Beata Terczyńska
Beata Terczyńska

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Katarzyna Bonda opowiada nam o najnowszej książce "Miłość leczy rany", która bardzo długo się rodziła, dlaczego była szantażowana i przez kogo, komu dedykowała powieść i co się za tym kryje.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rupert
24 listopada, 13:23, Gość:

Śmiech na sali... szantażowano, grożono. Kto wierzy w takie bajki? Marketing pierwsza klasa, kto jest oficerem prowadzącym tego bełkotu?

Masz rację, gromki rechot, aż chodzą ściany i wirują lampiony. Bajkopisarstwo i gawędziarstwo lepsze niż te przysłowiowe "morskie opowieści" - a wszystko to przez jakiegoś ciula, Remika, który uwiódł tego paszczaka i sprowokował do spłodzenia tej grafomanii. Niech on tylko wpadnie w ręce czytelników,czego mu nie życzę.

Z
Zetar

Ten, kto nazwal to coś "targami ksiażki" to nigdy nie byl na jakichkolwiek targach.

G
Gość

Śmiech na sali... szantażowano, grożono. Kto wierzy w takie bajki? Marketing pierwsza klasa, kto jest oficerem prowadzącym tego bełkotu?