Świąteczny najazd na Bieszczady

Krzysztof Potaczała
W zeszłym roku wyciągi w Bieszczadach ledwie nadążały z obsługiwaniem narciarzy. Czy tak będzie również tej zimy?
W zeszłym roku wyciągi w Bieszczadach ledwie nadążały z obsługiwaniem narciarzy. Czy tak będzie również tej zimy? KRZYSZTOF POTACZAŁA
Udostępnij:
Śniegu w Bieszczadach ani grama, a jednak hotele i pensjonaty mają zarezerwowane już niemal wszystkie noclegi na Boże Narodzenie i Nowy Rok. Połowę miejsc wykupili Ukraińcy.

Przygotowania do przyjęcia gości idą pełną parą. Właściciele wyciągów z nadzieją spoglądają w niebo. Liczą, że przed świętami śnieg wreszcie spadnie.

- Mimo to czuję lekką nutkę niepokoju - mówi Bronisław Mrugała, właściciel kilku wyciągów narciarskich w Ustrzykach Dolnych. - Jeśli do 15 grudnia nadal będzie tak ciepło, turyści mogą zacząć odmawiać rezerwacje.

Mrugała dysponuje około setką miejsc noclegowych w pobliżu stoków Gromadzyń i Laworta. Wszystkie są już zajęte. Podobnie w Hoteliku "Strwiąż" w Ustrzykach.

- Od lat przyjeżdżają do mnie głównie Ukraińcy z Kijowa i Odessy, w tym roku już we wrześniu zamknąłem listę rezerwacji - mówi Dariusz Grządziel, szef "Strwiąża".

Nie martwi się brakiem śniegu, bo - jak twierdzi - goście ze Wschodu i tak przyjadą.

- Oni nazywają Ustrzyki kurortem, lubią nasze miasteczko. Nie tylko jeżdżą na nartach, ale też chodzą na krytą pływalnię, spacerują. Brakuje im jedynie możliwości zabawienia się po zmroku. W zeszłym roku kobiety przywiozły ze sobą wieczorowe suknie, ale nie miały w nich dokąd pójść.

Miejsca noclegowe zajęte są na okres świąteczno-noworoczny także w ustrzyckim Domu Wczasowym Laworta.

- Połowę wykupili Polacy, drugą Ukraińcy - informuje recepcjonistka. - Mimo braku śniegu jeszcze nikt nie zrezygnował z naszych usług.

W Ośrodku Wypoczynkowym w Arłamowie są jeszcze wolne pokoje na Boże Narodzenie, ale za to od 28 grudnia do 1 stycznia 2007 r. nikt nie ma szans na wolne łóżko.

- Większość naszych gości przyjedzie z centralnej Polski, reszta m.in. z Ukrainy i Francji - zdradzają w Arłamowie.

Tylko kilka wolnych pokoi zostało w Hotelu Górskim w Ustrzykach Górnych, zaczyna ich brakować także w licznych gospodarstwach agroturystycznych. W hoteliku Lesko-Ski w Weremieniu koło Leska miejsc do spania nie ma od dawna.

- To dlatego, że turyści mają stąd kilka kroków do wyciągu - twierdzi Urszula Matuszewska, pracownica ośrodka.

Zakupy z „dark store” coraz popularniejsze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie