Świerczewski zniknie z ulic i placów

Krzysztof Potaczała, mitu
- Ludzie przyzwyczaili się do nazwy i nikomu ona nie szkodzi - mówi Kazimierz Brewka z Dynowa.
- Ludzie przyzwyczaili się do nazwy i nikomu ona nie szkodzi - mówi Kazimierz Brewka z Dynowa. WOJCIECH ZATWARNICKI
Symbole komunizmu muszą zostać raz na zawsze usunięte z miejsc publicznych - żąda PiS.

W Dynowie ma przestać istnieć ulica gen. Karola Świerczewskiego, a w Jabłonkach jego pomnik. Chce tego PiS. Tymczasem lewica uczciła 60. rocznicę śmierci "Waltera" złożeniem pod pomnikiem wieńców i kwiatów.

W przygotowywanej przez PiS ustawie "o usunięciu symboli komunistycznego panowania z życia publicznego" jest mowa m.in. o placach, popiersiach, nazwach ulic czy szkół ochrzczonych imionami komunistycznych patronów.

Jedni skreślają inni oddają hołd

Taką negatywną postacią był gen. Karol Świerczewski "Walter", mający na sumieniu śmierć setek żołnierzy, m.in. AK i WiN. W 1920 r. walczył przeciw Polsce po stronie bolszewików. 28 marca 1947 r. zginął w Jabłonkach pod Baligrodem.

25 marca do Jabłonek przyjechali m.in. działacze SLD, Związku Emerytów i Rencistów MSWiA oraz Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych z Podkarpacia, którzy oddali hołd Świerczewskiemu.

- To była uroczystość historyczno-patriotyczna w 60. rocznicę śmierci generała - tłumaczy Stanisław Jucha, sekretarz miejskiej organizacji SLD w Krośnie.

- Skandal! - oburza się Jerzy Bukowski z Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. - Ci ludzie czcili pamięć jednego z największych zbrodniarzy.

Stare dzieje

Jeśli ustawa o usunięciu symboli komunistycznych wejdzie w życie samorząd Baligrodu będzie zobowiązany do likwidacji pomnika.

- Uważam, że pomnik "Waltera" powinien zostać, ale miejscowym i turystom należy uświadamiać, kim w istocie był generał i po czyjej stronie walczył - mówi Robert Stępień, wójt Baligrodu.

Problem z ulicą Świerczewskiego będą miały władze Dynowa.

- Jeżeli zajdzie konieczność to zmienimy nazwę. Nie dyskutowaliśmy jeszcze na ten temat. Są ważniejsze sprawy, nad którymi powinien pracować samorząd - twierdzi Zofia Pantoł, sekretarz Urzędu Miasta w Dynowie.

Mieszkańcy miasta nie są zachwyceni pomysłem.

- Nie ma sensu zmieniać nazwy ulicy. To przecież stare dzieje, trzeba zapomnieć o przeszłości, a nie na nowo ją rozgrzebywać - mówi Kazimierz Brewka z Dynowa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie