Święta Bożego Narodzenia w Betlejem - to niezwykłe wydarzenie, które zostaje na zawsze w naszym sercu i duszy

Marek Jakubowicz
Srebrna gwiazda oznacza tradycyjne miejsce narodzin Jezusa w Betlejem.
Srebrna gwiazda oznacza tradycyjne miejsce narodzin Jezusa w Betlejem. 123RF
Udostępnij:
Któż z nas nie chciałby spędzić świąt Bożego Narodzenia w Betlejem, miejscu gdzie Chrystus przyszedł na świat, i gdzie rozpoczęła się nowa era w historii świata. Przed kilku laty, jeszcze przed pandemią, która zastopowała szaleńczy bieg ludzkości ku niezrozumiałemu postępowi, miałem szczęście, dzięki Stowarzyszeniu Mediów Polskich, spełnić takie marzenia. Nie wiem, czy to przypadek, czy nie, ale tak się złożyło, że zamieszkaliśmy w Betlejem, w hotelu „Betlejem”, w którym już w holu recepcji przywitała nas betlejemska szopka (grota).

Betlejem, jak przed tysiącami lat, leży w tym samym miejscu – nieopodal Jerozolimy – i nazywa się tak samo. Nazwa Betlejem znaczy tyle co dom chleba. Czy to przypadek ? Kto przewidział, że tu narodzi się „chleb żywy z nieba”. Ale i tego powszedniego tu nie brakuje, na wielu uliczkach jest sporo małych piekarni i sklepików z pieczywem. Jezus, dla którego brakło miejsca w gospodzie, musiał urodzić się w grocie pasterskiej. Po wielu latach, nad tą grotą cesarzowa, św. Helena, zbudowała świątynię. Jest to jeden z najstarszych, funkcjonujących nieprzerwanie, kościołów świata. Legenda głosi, że nie uległ zburzeniu przez perskich najeźdźców, bo uchronił go wizerunek trzech króli w orientalnych szatach.

Jednak na wiele sposobów starano się profanować świątynię, choćby wjeżdżając konno do jej wnętrza. Dlatego główne wejście sukcesywnie zamurowywano, pomniejszając je aż do poziomu wzrostu dziecka. I teraz każdy wchodzący i wychodzący musi pokłonić się temu miejscu. Bazyliką opiekują się trzy wspólnoty chrześcijańskie: greko-prawosławna, ormiańska i katolicka (ojcowie franciszkanie). W rękach katolików jest Święta Grota. Nie mogąc porozumieć się z prawosławnymi, franciszkanie w 1882 roku wybudowali, tuż przy bazylice, kościół pw. św. Katarzyny. Jest on połączony z bazyliką podziemnym przejściem przez jedną z grot, których jest tu więcej.

Święta Bożego Narodzenia odbywają się w Betlejem według określonego schematu. Już na początku grudnia, w centrum miasta, na placu Żłóbka, ustawia się, wysoką na 25 metrów choinkę i wówczas odbywa się uroczysty akt zapalenia świateł. W pobliżu choinki montowana jest estrada, na której koncertują zaproszeni przez burmistrza miasta artyści. Nierzadko są to prawdziwe gwiazdy estrady. Najważniejsze występy to te w dniu wigilii. Pod choinką ustawia się grotę z figurami świętej Rodziny i pasterzy. Miasto z każdym dniem przybiera coraz bardziej świąteczny wygląd. Przybywa kolorowych świateł i dekoracji.

Świętowanie rozpoczyna uroczysty ingres łacińskiego patriarchy Jerozolimy, który podejmowany jest przez burmistrza miasta. Potem patriarcha spotyka się z miejscowymi wspólnotami chrześcijańskimi. Po południu przewodniczy uroczystym nieszporom w kościele św. Katarzyny, po których wraz z wiernymi uczestniczy w procesji po placu Żłóbka. Wierni niosą „grotoszopki”, bo przecież w takiej narodził się Jezus. Trochę to kłóci się z polskimi kolędami, według których anioł wzywał pasterzy do szopy, a stajenka była licha, chociaż pełna niebieskiej chwały. Ale takie dostosowanie do naszych realiów polskich kolęd, w niczym nie umniejsza ich czułości i piękna. Wieczorem palestyńscy chrześcijanie i ich goście zasiadają do świątecznej kolacji. Nie mają jednak zwyczaju wieczerzy bez mięsa i nie mają tradycji dzielenia się opłatkiem.

Pasterka odprawiana jest o północy w kościele św. Katarzyny. Przewodniczy jej patriarcha Łaciński w asyście wielu księży. Biorą w niej udział wierni przybyli z całego świata. Uczestniczą w niej też politycy – prezydent Autonomii Palestyńskiej, władze miasta, przedstawiciele władz Etiopii i Jordanii, generalni konsulowie wielu ambasad. Dla takich gości rozpościera się czerwone dywany i stawia barierki oddzielające od wiernych. Filmują ich też największe stacje telewizyjne. W związku z tym (albo z nimi) cały przyległy teren kontrolowany jest przez policję i wojsko. Aby uczestniczyć w tej pasterce trzeba mieć kartę wstępu, którą należy z wyprzedzeniem zarezerwować.

Bazylika Narodzenia Pańskiego w Betlejem.
Bazylika Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Marek Jakubowicz

Cała liturgia pasterki odprawiana jest w języku łacińskim i jest wspomnieniem tajemnicy Bożego Narodzenia. Na koniec nabożeństwa Patriarcha niesie w procesji figurę Dzieciątka Jezus do Świętej Groty i kładzie ją najpierw na gwieździe narodzenia, a potem do żłóbka, gdzie pozostanie do Trzech Króli. W tym dniu obchody Bożego Narodzenia rozpoczną kościoły prawosławne. Jeszcze później, bo 18 stycznia świętować będzie kościół ormiański. Tak więc w Betlejem mamy trzy Boże Narodzenia. A niektórzy twierdzą nawet, że w Betlejem Boże Narodzenie trwa cały rok, bo cały rok rozbrzmiewają tu bożonarodzeniowe kolędy.

Nasza wigilia

Już rano obudziły nas śpiewy dobiegające z ulicy. Z hotelowego okna zobaczyłem
drużynę Mikołajów z dzwonkami, śpiewającymi głośno „Jingle bells”. Dobrze, że nas obudzili, bo czekał nas wyjazd na Pole Pasterzy i spacer po mieście, z odwiedzinami Groty Mlecznej. Nikt nie policzył ile kobiet z całego świata otrzymało tu łaskę potomstwa.

Trzeba jednak było przygotować się do wigilii. Każdy z nas przywiózł coś z sobą, aby kolacja miała polski charakter. Na wysokości zadania stanęła też hotelowa kuchnia pomagając nam w przygotowaniu potraw. Był więc barszcz z uszkami, pierogi, ryba smażona i śledzie. Nie zabrakło ciast – makowca, piernika i sernika. Na stole pojawiły się też chorągiewki w barwach narodowych. Kiedy więc po Łukaszowej Ewangelii i krótkiej modlitwie dzieliliśmy się opłatkiem byliśmy już jak rodzina.

Jeszcze przed dziesiątą wieczorem udaliśmy się na plac Żłóbka. Niestety, kart wstępu (mimo rezerwacji) na pasterkę nie starczyło dla wszystkich. Trzeba było obejść się oglądaniem jej na telebimach. Plac z każdą chwilą gęstniał zapełniając się turystami i pielgrzymami z całego świata. Wypełnili też oni wszystkie przyległe do placu lokale, w których zawieszono telewizory transmitujące pasterkę. Robiło się coraz chłodniej i wiał zimny wiatr. Nawet gorąca kawa nie rozgrzewała. Małemu Jezuskowi dopiero musiało być zimno. Gdyby nie gorące serca pasterzy i gorące oddechy zwierząt zmarzłby na pewno.

Chrześcijanie w Palestynie

Palestyna jest kolebką Kościoła, a palestyńscy chrześcijanie kontynuatorami pasterzy. Szacuje się, że na świecie żyje około pół miliona palestyńskich chrześcijan. Z tego większość poza granicami Autonomii Palestyńskiej. Ilu ich tu zamieszkuje trudno powiedzieć, bo obserwuje się coraz większy ich odpływ. Kto może emigruje, nawet do Izraela. Życie Palestyńczyków jest bowiem coraz trudniejsze, a chrześcijan palestyńskich tym bardziej, gdyż traktowani są jako obywatele drugiej kategorii. Nieopodal naszego hotelu mały, skromny sklepik spożywczy prowadził palestyński chrześcijanin. Pracował tam od świtu do zmierzchu.

– Pracuję tak ciężko, żeby zapewnić dzieciom wykształcenie. To ułatwi im wyjazd. Tutaj nie mają przyszłości. -Jeśli ten proces nie zostanie zahamowany, może dojść do tego, że w miejscach świętych dla chrześcijan, nie będzie chrześcijan. Kościół katolicki stara się temu zapobiec i swój udział w tej sprawie mają polscy księża i siostry zakonne. To właśnie z inicjatywy polskich sióstr elżbietanek pod koniec lat sześćdziesiątych powstał na Górze Oliwnej w Jerozolimie pierwszy Dom Pokoju. Schronienie w nim znalazły dzieci chrześcijańskie i muzułmańskie także te, które spotkały się z przemocą, nędzą i innymi problemami.

Po kilkudziesięciu latach powstał projekt zbudowania drugiego domu w Betlejem. Siostry opiekują się w nim dziećmi z różnych rodzin. Żywią je, ubierają, wychowują posyłają do szkół. Funkcjonują tylko dzięki ludziom dobrej woli. Przyjmą każdą pomoc, także w formie woluntariatu. Miejmy gorące serca jak pasterze. Dla zainteresowanych podajemy adres:

Sisters of St. Elizabeth
Bethlehem
41 A Antonion Socieuty St.
Palestine
e-mail: homeofpeac[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
bardzo dziwne ze lezy w tym samym miejscu a araby nie przeniosły..i dziwne ze hotel betlejem a nie kasprowy...dalej tych kretyńskich wypocin nie da sie czytać
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie