Świętujemy razem

    Świętujemy razem

    MIECZYSŁAW NYCZEK

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    19 stycznia 2004. Dwaj metropolici: abp Jan Martyniak (z lewej) i abp Józef Michalik  nad wodami Sanu w Przemyślu.

    19 stycznia 2004. Dwaj metropolici: abp Jan Martyniak (z lewej) i abp Józef Michalik nad wodami Sanu w Przemyślu. ©DARIUSZ DELMANOWICZ

    - Dlaczego grekokatolicy przywiązują taką dużą wagę do obchodzonego 19 stycznia święta Objawienia Pańskiego?

    - To jedno z najstarszych świąt. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa (III-IV) obok Wielkanocy i Zesłania Ducha Świętego, obchodzono właśnie Jordan. Wschód jest blisko wydarzeń, jakie rozegrały się nad tą świętą rzeką. I dlatego to święto tak się przyjęło. A później włączyły się też pewne elementy społeczne. Wierni szli nad rzekę, żeby publicznie zamanifestować Objawienie Boże, wobec wszystkich.

    - Ksiądz arcybiskup przewodniczy jordańskim obchodom w Przemyślu od 1990 r. Jakie zmiany zaszły od tamtego czasu?

    - Wróciliśmy do starej, pięknej tradycji pielgrzymki nad San - Jordan, symbolizującej naszą pielgrzymkę do wieczności.
    Dziś nie ma przeszkód w kultywowaniu tej tradycji. W ostatnich latach idą z nami m.in. członkowie władz miejskich, policja pilnuje porządku na trasie procesji, a dziennikarze relacjonują te uroczystości. Odbieramy to jako wyraz docenienia naszego Kościoła i mniejszości ukraińskiej. To wspólne, zgodne świętowanie nawiązuje do czasów przedwojennych, gdy duża rzesza przemyślan - rzymokatolików szła w procesji nad San z grekokatolikami.

    - W świątecznej homilii padły słowa potępienia eksperymentów z klonowaniem ludzi. Dlaczego właśnie ta kwestia tak bardzo poruszyła księdza arcybiskupa?

    - Bo to jest związane z wiarą, z godnością człowieka. Jak mówią dokumenty Kościoła, Chrystus w jakiś sposób zjednoczył się z każdym z nas. I nam nie wolno rozdzielać człowieka od Chrystusa. Wszelkie eksperymenty, jakieś klony, podważają godność człowieka. I w perspektywie godzą w jego sens, a nawet może i istnienie.

    - Trwa Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Czy doczekamy takiej chwili, że 19 stycznia w Przemyślu nad Sanem pod jednym krzyżem staną obok siebie nie tylko greko- i rzymokatolicy, ale też prawosławni?

    - Nic nie stoi na przeszkodzie! Przecież grekokatolicy i prawosławni razem już modlą się na cmentarzach wojennych (jak np. wspólne modły w Pikulicach). Bardzo chętnie będziemy razem odprawiać Jordan. Z naszej strony nie ma przeszkody. Cały czas jest wyciągnięta ręka.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo