reklama

Sylwester Czereszewski o Euro 2020: Nie można ciągle liczyć na szczęście w losowaniach

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski Bartek Syta
Tylko cud może sprawić, że wyjdziemy z grupy z pierwszego miejsca. Hiszpanie są poza zasięgiem, ale z pozostałymi rywalami powalczymy - uważa Sylwester Czereszewski, były napastnik reprezentacji Polski oraz m.in. Legii Warszawa i Lecha Poznań.

Hiszpania, Szwecja i drużyna z czwartego koszyka, którą poznamy po marcowych barażach. Jak zareagował pan na rywali, których wylosowała Polska w fazie grupowej Euro 2020?
Wydaje mi się, że mogło być lepiej, ale mogło być też gorzej. Wiadomo, jak to jest z Hiszpanami. Musiałby się wydarzyć jakiś cud, żebyśmy wyszli z pierwszego miejsca. Ale system jest teraz taki, że nawet z trzeciego miejsca w grupie można awansować do fazy pucharowej, więc drzwi do 1/8 finału mamy otwarte. Jeśli chodzi o Szwecję, to ich reprezentacja nie ma obecnie piłkarzy pokroju Roberta Lewandowskiego, czy Arkadiusza Milika. Trzeba jednak pamiętać o tym, że ich futbol w przeszłości nam nie leżał. Ale może to dobrze, będziemy mieli szansę na przełamanie. Nie możemy ciągle się ślizgać i liczyć na szczęście w losowaniu. Nie o to przecież chodzi w futbolu. W eliminacjach mieliśmy łatwą grupę i wygraliśmy zdecydowanie. Na Euro faworytem będzie Hiszpania, ale dwa pozostałe zespoły będą do ogrania. Z tym, że przed każdym turniejem w ostatnich latach mieliśmy podobne nastroje, a pamiętamy, jak się to zwykle kończyło. Trzeba być optymistą, ale też zachować chłodną głowę, żeby znów nie przeżyć rozczarowania.

Dwa ostatnie mecze z Hiszpanami przegraliśmy 0:6 i 0:3, Szwedzi pokonali nas pięć razy z rzędu. Obecna reprezentacja daje powody do wiary w to, że tym razem będzie inaczej?
Moim zdaniem Szwedzi są teraz słabsi niż w eliminacjach do Euro 2000 i 2004, kiedy przegrywaliśmy z nimi w grupie. Brakuje im takich gwiazd jak Henrik Larsson, Freddie Ljungberg, czy Zlatan Ibrahimović. Powinniśmy być lekkim faworytem, przemawia za nami jakość piłkarska. Trzeba będzie jednak bardzo uważać. Ze Skandynawami zawsze gra się nieprzyjemnie. Może nie mają wielkiego potencjału piłkarskiego, ale bazują na wyrachowaniu, przygotowaniu fizycznym, dyscyplinie taktycznej i stałych fragmentach gry. Przykład Islandii na Euro 2016 pokazuje, że nawet najmocniejsi muszą się liczyć z takimi zespołami.

W marcowych barażach o awans powalczą Irlandia, Słowacja, Irlandia Północna oraz Bośnia i Hercegowina. Któremu z tych zespołów powinniśmy kibicować?
Słowacji i Irlandii Północnej. Chociaż w każdej z tych reprezentacji są dobrzy zawodnicy. Może nie klasy „Lewego”, ale grający regularnie i stanowiący o sile klubów Premier League czy Serie A. Na spacerek nie liczę, ale też nie ma się czego obawiać.

Najgorzej byłoby trafić na Irlandię, która jest współgospodarzem imprezy?
Strasznie dużo tych gospodarzy, moim zdaniem to przesada, a system turnieju jest zbyt zagmatwany. Natomiast jeśli chodzi o Irlandię, to na pewno lepiej jej uniknąć. Piłkarsko powinni być od nas dużo słabsi, ale wiadomo, jak gra się na Wyspach w roli gości. Tam kibice naprawdę są dwunastym zawodnikiem. Niezależnie od wyniku, zawsze wspierają swoją drużynę i starają się ponieść ją do zwycięstwa. W meczach o tak wysoką stawkę to naprawdę dodaje piłkarzom skrzydeł.

W poniedziałek dowiemy się, kto zostanie laureatem Złotej Piłki 2019. Wierzy pan jednak w to, że może dojść do niespodzianki i Złotą Piłkę zgarnie Robert Lewandowski, a nie Leo Messi czy Virgil van Dijk?
Teraz albo nigdy, wszystko jest możliwe. Chociaż wydaje mi się, że wygrać może van Dijk. Liverpool zwyciężył w Lidze Mistrzów, w tym sezonie Premier League idzie jak burza, a wiosną do końca walczył o mistrzostwo. Holender to dla tej drużyny jedna z kluczowych postaci, do tego poza pracą w defensywie strzela sporo goli. Messiemu brakuje sukcesów z reprezentacją. Patrząc na skład Argentyny, to na Copa America się wręcz skompromitowali. Ale dla zawodników z Ameryki Południowej gra w klubie często jest ważniejsza niż dla reprezentacji. Każdy wie, jakim geniuszem jest Messi. Ale może pora dać jemu i Cristiano Ronaldo odpocząć od odbierania Złotych Piłek (śmiech). Lewy przez cały rok pokazuje niesamowitą formę. Ciągnie wózek w Bayernie i reprezentacji Polski, zawsze jest kluczowym zawodnikiem. Jeśli nie dostanie Złotej Piłki w tym roku, to już naprawdę nie wiem kiedy. Ale gdybym miał typować, to stawiam na van Dijka.

Trwa głosowanie...

Czy Polska wyjdzie z grupy Euro 2020?

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Materiał oryginalny: Sylwester Czereszewski o Euro 2020: Nie można ciągle liczyć na szczęście w losowaniach - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nigdy z życiu. Gdyby był Niemcem to już by zgarnął nagrodę co najmniej dwa razy. No, ale jest Polakiem!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3