Sytuacja na polsko-ukraińskiej granicy stabilizuje się. W Korczowej w kolejce czekają kierowcy ciężarówek

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Na granicy w Korczowej sytuacja się stabilizuje. Na odprawę dłużej czekają tylko kierowcy ciężarówek.
Na granicy w Korczowej sytuacja się stabilizuje. Na odprawę dłużej czekają tylko kierowcy ciężarówek. BiOSG
Stabilizuje się sytuacja przed polsko-ukraińskim przejściem granicznym w Korczowej. W kolejce stoją tylko samochody ciężarowe, wczesnym popołudniem orientacyjny czas oczekiwania na odprawę wynosił 22 godziny. Samochody osobowe i autobusy były odprawiane na bieżąco.

W niedzielę do późnego wieczora było tragicznie. Przed drogowym, polsko-ukraińskim przejściem granicznym w Korczowej stała kilkukilometrowa kolejna różnych samochodów. Czas oczekiwania na odprawę ciężarówek wynosił 43 godziny, samochodów osobowych 20 godzin, a autobusów 17 godzin.

Koronawirus na granicy. Setki samochodów i tysiące ludzi cze...

Kolejka to w dużej mierze efekt rządowych decyzji o znacznym ograniczeniu ruchu na zewnętrznych granicach Polski, w tym na granicy z Ukrainą. Od niedzieli, od godz. 0.00 na podkarpackim odcinku polsko-ukraińskiej jedynym otwartym przejściem jest Korczowa-Krakowiec. Pozostałe są zamknięte dla jakiegokolwiek ruchu.

- W nocy z soboty na niedzielę z Przemyśla i Medyki do Korczowej jechało sporo taksówek. Jeszcze nigdy nie widziałem takiej sytuacji. Praktycznie tylko my zapewnialiśmy transport Ukraińcom, którzy z Przemyśla i sąsiednich miejscowości chcieli wrócić do siebie — mówi nam przemyski taksówkarz.

Inne osoby opowiadały nam, że zdarzało się, że w autobusach było więcej osób niż miejsc. Powszechne jest dosiadanie się samochodów, w tym także ciężarowych.

- Osoby, które korzystały z pociągów, albo przejścia pieszego, teraz nie mają jak wrócić do domu. Pieszo przez Korczową nie przejdą — mówi nam Ukrainiec.

Jednak sytuacja powoli się stabilizowała. Straż graniczna zastosowała uproszczone procedury odpraw. Efekt? W nocy rozładowano kolejki. W poniedziałek rano czekali już tylko kierowcy tirów.

- Samochody osobowe i autobusy odprawiane są na bieżąco. Czekają tylko kierowcy samochodów ciężarowych. Obecnie w kolejce jest ok. 300 tirów — popołudniem informowała nas mjr SG Elżbieta Pikor, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

O godz. 13.30 czas oczekiwania ciężarówek do odprawy w Korczowej wynosił 22 godziny. Kolejka może się zmniejszyć, ale sytuacja ta nie ulegnie radykalnej poprawie. Dlaczego? Pomimo embarga na ruch osobowy, ruch towarowy przez granicę odbywa się normalnie. Z tym że w naszym regionie do normalnego ruchu towarowego odprawianego w Korczowej, doszły również samochody, które jechały przez Medykę. Obecnie to przejście jest zamknięte.

Sytuacja z ruchem osobowym nie będzie się pogarszać. Dlaczego? Zarówno Polska, jak i Ukraina, w obawie przed koronawirusem zamknęły swoje granice przed obywatelami innych państwa. Poza nielicznymi wyjątkami np. osób z prawem stałego pobytu w danym kraju. Zarówno do Polski, jak i na Ukrainę, bez przeszkód mogą wrócić obywatele tych państw.

- Na Ukrainie sytuacja z kornawirusem jest lepsza niż w Polsce. Jest o wiele mniej chorych. Dzwoniłem do rodziny i jest spokojnie, tylko niektórzy wykupują ze sklepów to, co u was. Papier toaletowy, żele antybakteryjne. Teraz jest internet i od razu wiadomo, co się dzieje w innych krajach — mówi mieszkaniec Lwowa, który pracuje w Przemyślu. Nie planuje, przynajmniej na razie, wracać do siebie. - W domu została żona i trójka dzieci, ale są bezpieczni — dodaje.

Spokojnie jest na południowej, wewnętrznej granicy ze Słowacją. W naszym regionie granicę można przekraczać tylko w Barwinku. Tuż za przejściem działa punkt kontroli sanitarnej. Nie ma jednak większego ruchu. Podobnie jest w Chyżnem, w województwie małopolskim, przez które również można przekroczyć granicę ze Słowacją.

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jj
16 marca, 21:01, Gość:

Jest sobota 14.03 godzina 10.00 Przemyśl Lwowska Media Ekspert a tu trzech Ukraińców kupuje patelnie po czym wychodzą i kręcą się bez celu. Za parę godzin zamknął granice ale jak widać kupno patelni było ważniejsze niż ustawienie się w kolejce na granicy. Nic dziwnego że potem stoją na Korczowej 20 godz. Zero paniki zero stresu ze nie wrócą do domu przed zamknięciem granic. Grunt że mają patelnie.

Podobnie w Lubaczowie: sobota godz. 18 a nawet już po 3 auta na Ua nr rejestracyjnych. Ukraincy zrobili zakupy, wózki po brzegi wypchane jogurtami, herbatami i innymi produktami po czym udali się na Korczową.

G
Gość

Jest sobota 14.03 godzina 10.00 Przemyśl Lwowska Media Ekspert a tu trzech Ukraińców kupuje patelnie po czym wychodzą i kręcą się bez celu. Za parę godzin zamknął granice ale jak widać kupno patelni było ważniejsze niż ustawienie się w kolejce na granicy. Nic dziwnego że potem stoją na Korczowej 20 godz. Zero paniki zero stresu ze nie wrócą do domu przed zamknięciem granic. Grunt że mają patelnie.

G
Gość
16 marca, 18:29, fr:

a czy na Ukrainie sprawdzają podejrzane osoby, czy też niski wynik potwierdzonych zachorowań wynika z braku testów?

Tam nikogo nie sprawdzają, a jak ktoś umrze to mówią,m że na śmierć!

f
fr

a czy na Ukrainie sprawdzają podejrzane osoby, czy też niski wynik potwierdzonych zachorowań wynika z braku testów?

Dodaj ogłoszenie