Szklana przygoda ze sztuką. Odwiedziny w hucie szkła...

    Szklana przygoda ze sztuką. Odwiedziny w hucie szkła "Sabina" w Rymanowie

    Jerzy Zuba

    Nowiny

    Nowiny

    Henryk Rysz ze swoją wnuczką Martyną.

    Henryk Rysz ze swoją wnuczką Martyną. ©Fot. Jerzy Zuba

    W wypadku Henryka Rysza - właściciela huty szkła "Sabina" w Rymanowie tytułowa przygoda trwa już prawie cztery dekady. Z produkcją szkła po raz pierwszy zetknął się w Krośnieńskich Hutach Szkła (KHS), gdzie przepracował 24 lata, ale pewnego dnia postanowił pójść na swoje...
    Henryk Rysz ze swoją wnuczką Martyną.

    Henryk Rysz ze swoją wnuczką Martyną. ©Fot. Jerzy Zuba


    Dlaczego?

    - KHS to dla mnie była zawsze najpiękniejsza huta w Polsce, z ogromnymi tradycjami, gdzie robiło się głównie dobrej jakości szkło gospodarcze dmuchane do formy. Nie wymagało to dużej inwencji twórczej. Robienie po kilka tysięcy sztuk tego samego wyrobu stało się dla mnie nudne. Dlatego postanowiłem stworzyć własny styl, własną szkołę hutnictwa - wspomina właściciel "Sabiny".

    Choć początki były niełatwe to dzięki uporowi i pracowitości Henryka Rysza a przede wszystkim nowemu, niebanalnemu wzornictwu wyroby "Sabiny" zaczęły podbijać kolejne rynki zbytu.
    Dziś znane są praktycznie na całym świecie, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, krajach arabskich oraz Europie. W samej tylko Holandii artystyczne szkło z rymanowskiej huty jest dostępne w około 100 galeriach.

    Obecnie w "Sabinie" zatrudnionych jest około 40 pracowników. Wśród nich są dzieci Henryka Rysza: córka Sabina (jej imieniem nazwano hutę) oraz syn Rafał, który od najmłodszych lat naśladując hutniczy kunszt swojego ojca osiągnął prawdziwe mistrzostwo w tzw. gorących technikach.

    W rodzinie Ryszów nikt nie martwi się o ciągłość hutniczego rodu gdyż niespełna siedmioletnia wnuczka założyciela "Sabiny" - Martyna, potrafi już samodzielnie wydmuchiwać szklane bańki a za sprawą jej plastycznego talentu dziadek widzi w niej przyszłą projektantkę szkła.

    W "Sabinie" każdy nowy dzień pracy zaczyna się o szóstej rano. Już od najwcześniejszych godzin porannych huta tętni życiem zarówno za sprawą pracowników, jak i turystów odwiedzających galerię wyrobów urządzoną na poddaszu fabryki. W ubiegłym roku liczba zwiedzających przekroczyła 20 000 osób. Ekspozycję można oglądać w każdy dzień roboczy do godziny 16.00.

    Huta szkła "Sabina" to firma zaangażowana społecznie o czym świadczą liczne dyplomy z podziękowaniami.

    - Staramy się wspierać lokalne kluby sportowe oraz dzieci z chorobami nowotworowymi. Oczywiście na miarę naszych możliwości. Przede wszystkim wyrobami, gdyż kryzys gospodarczy nie ominął również naszej branży - mówi Henryk Rysz.

    Huta szkła "Sabina" to miejsce wyjątkowe zarówno ze względu na artystyczny profil produkcji, jak i gościnność gospodarzy. Na pewno warto je uwzględnić w planach wakacyjnych wojaży.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (6) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo