Szkoły dla uczniów dla klas 1-3 są znowu zamknięte. Świetlice funkcjonują normalnie, ale głównie dla dzieci lekarzy i pielęgniarek

Urszula Sobol
Urszula Sobol
Fot. Arkadiusz Gola /Polska Press
W związku z gwałtownym wzrostem zachorowań, od poniedziałku, 22 marca, uczniowie klas 1-3 przechodzą znowu na nauczanie zdalne. Rodziców nurtuje wiele pytań. Zastanawiają się co mają zrobić z dziećmi jeśli szkoły są pozamykane, a świetlice są czynne, ale nie dla wszystkich.

- Mam dwoje dzieci w wieku szkolnym. Córka jest w czwartej klasie Szkoły Podstawowej, a syn w pierwszej. Razem z mężem pracujemy, codziennie do godziny 16, a czasami nawet dłużej. Niestety nikt z nas nie może pracować zdalnie, bo ja jestem sprzedawcą w sklepie spożywczym, a mąż kierowcą autobusu – opowiada Karolina z Rzeszowa.

– Nie możemy zostawić naszych dzieci samych w domu. Córka jeszcze sobie poradzi, z nauką i z przygotowaniem posiłków, ale synek potrzebuje naszej pomocy szczególnie przy nauce zdalnej. Nie może się skupić. Muszę go pilnować, aby siedział przed komputerem. Mieszkamy w bloku na szóstym piętrze i po prostu boję się zostawić ich samych. To są tylko dzieci i nigdy nie wiemy, na jaki pomysł wpadną.

W podobnej sytuacji znalazło się wielu rodziców nie tylko na Podkarpaciu, ale w całym kraju.

– Jestem trochę podłamana decyzją rządu. Sama wychowuję córkę i nie wiem, co zrobię w poniedziałek. Pewnie znowu będę musiała prosić o pomoc rodziców w opiece nad Anią - opowiada pani Agata z Rzeszowa, mama pierwszoklasistki. – Codziennie wychodzę z domu o 6:30 i wracam około 17. Nie mogę zostawić córki na tyle godzin bez opieki, a szefowa nie będzie zadowolona, jak kolejny raz skorzystam z dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Zresztą wcale się jej nie dziwię. Potrzebuje mieć pracownika codziennie, ale na chwilę obecną nawet nie wiadomo czy zasiłek znów zostanie wydłużony.

ZUS: dodatkowy zasiłek opiekuńczy do 28 marca

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje za okres, na jaki zostały zamknięte żłobki, kluby dziecięce, przedszkola, szkoły, placówki pobytu dziennego i inne placówki lub w związku z niemożnością sprawowania opieki przez nianie lub opiekunów dziennych z powodu COVID-19. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje również w razie ograniczonego otwarcia takich placówek.

– Na chwilę obecną dodatkowy zasiłek opiekuńczy jest wydłużony do 28 marca. Uprawnieni rodzice mogą skorzystać z tej formy wsparcia. Jest ona szczególnie ważna w trudnym czasie pandemii koronawirusa - mówi Wojciech Dyląg, rzecznik ZUS na Podkarpaciu. - Świadczenie to przeznaczone jest zarówno na opiekę nad dziećmi do 8 lat, jak i starszymi dziećmi z odpowiednim orzeczeniem o niepełnosprawności. Przysługuje ubezpieczonym rodzicom dzieci do 16 lat, które mają orzeczenie o niepełnosprawności; do 18 lat, które mają orzeczenie o znacznym, lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności; i do 24 lat, które mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.

I wyjaśnia, że miesięczny zasiłek opiekuńczy – zarówno dodatkowy z powodu COVID-19, jak i przyznawany na tzw. zasadach ogólnych – wynosi 80 proc. wynagrodzenia. Wypłaca się go za każdy dzień, w którym sprawowana jest opieka, również za dni ustawowo wolne od pracy.

Świetlice będą otwarte, ale nie dla wszystkich

Od poniedziałku uczniowie klas 1- 3 będą uczyć się zdalnie. Natomiast świetlice mają być otwarte, ale dla uczniów, których rodzice są bezpośrednio zaangażowani w walkę z pandemią COVID-19, czyli medyków i mundurowych.

- Od 22 marca do 9 kwietnia 2021 roku dzieci z klas 1-3 przechodzą na nauczanie zdalne, które odbywać się będzie na wcześniej obowiązujących zasadach – mówi Bożena Zięba, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 25 w Rzeszowie. - Świetlica zapewnia opiekę dla dzieci, których rodzice pracują przy zwalczaniu COVID-19.

Dodaje, że w okresie nauczania zdalnego nie będą wydawane obiady.

Podobne zasady obowiązują w innych szkołach na Podkarpaciu. Dorota Rząsa, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 16 w Rzeszowie również poinformowała na stronie szkoły, że, opieka świetlicowa sprawowana będzie dla uczniów, których rodzice pracują w podmiotach leczniczych lub wykonują zadania publiczne w związku ze zwalczaniem COVID-19.

Zobacz też: "Obserwujemy u dzieci apatię, niechęć do aktywności fizycznej i kontaktu z rówieśnikami". Nauczyciele o wpływie nauki zdalnej na uczniów

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W jakim kraju my żyjemy?

Rząd zakazuje nauki zdalnej, jednocześnie rekompensując 80 % podstawy wynagrodzenia rodzicom dzieci do lat 8. Zdecydowana większość pracodawców za takie zwolnienie nie wypłaci również premii, która również w zdecydowanej większości przypadków jest nieformalnym składnikiem wynagrodzenia.

Druga sprawa, to kto poniesie odpowiedzialność za ewentualne wypadki, które mogą spowodować dzieci pozostające same w mieszkaniach?

Wszystko to, z powodu zapewne 1 % zakażeń, który występował w szkołach.

Dodaj ogłoszenie