Szlagier w Rzeszowie

Tomasz Ryzner
Łukasz Szczoczarz, napastnik Stali Watkem wiosną zaliczył dwa trafienia (na zdjęciu zdobywa gola z karnego w meczu z Sandecją). Być może w sobotę znów trafi do celu.
Łukasz Szczoczarz, napastnik Stali Watkem wiosną zaliczył dwa trafienia (na zdjęciu zdobywa gola z karnego w meczu z Sandecją). Być może w sobotę znów trafi do celu. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Mały klub, małe boisko, ale spory budżet i wielkie ambicje - taki jest Kolejarz Stroże. Dzisiaj ekipa spod Nowego Sącza zawita do Rzeszowa, by zmierzyć ze Stalą Watkem.

Obie drużyny są sąsiadami w tabeli (Stal jest czwarta, Kolejarz piąty) i mają po 33 punkty. Dodatkową motywację dla nich stanowi środowy remis Motoru w zaległym meczu z Hetmanem (0-0). Oznacza on, że zwycięcza z Hetmańskiej zbliży się do lublinian na odległość 3 "oczek".

- Najważniejsze, by nie dać się rozkręcić Kolejarzowi, bo na wyjazdach, na normalnych boiskach potrafi zawalczyć. Nic dziwnego, skoro gra tam tak wielu rutyniarzy. Ostatnio im nie idzie, ale tym nie ma się co pocieszać. Musimy zagrać swoje, ale przez 90 minut. Lekcja z Radzynia Podlaskiego powinna nam wystarczyć do końca sezonu. O Kolejarzu mam wiedzę, mój kolega oglądał jego mecze. Wiem, że ostatnio zmienił ustawienie. U nas dojdzie do roszady w obronie. Pauzującego za kartki Popielę zastąpi prawdopodobnie Majda.

W zespole ze Stróż gra kilku "starych znajomych", między innymi Marcin Łukaczyński, były obrońca Wisłoki i Polonii Przemyśl.

- Wybieramy się do Rzeszowa po 3 punkty. Musimy nadrabiać straty z własnego boiska, które jest krótkie, wąskie, ma fatalną murawę, co wykorzystują do obrony rywale. Stal ma dobrą płytę i pokażemy na niej, co jesteśmy warci.

Odczarować bramkę

Do Dębicy przyjedzie Górnik Wieliczka, który w czterech wiosennych meczach nie stracił gola.

- Licząc poprzednią rundę będzie to nawet pięć spotkań, ale wiosną ten zespół tylko raz grał na wyjeździe - mówi Mirosław Kalita, grający coach dębiczan. - Postaramy się przerwać tę pasę, choć brak Krzyśka Królikowskiego osłabia atak. Zostanie tam przesunięty Mateusz Wolański. Jesienią jako pierwsi ograliśmy Górnika, teraz chcemy to samo zrobić, jeśli chodzi o pokonanie ich bramkarza.

Dla siebie i kibiców

Zamykająca tabelę Stal Sanok podejmie solidne rezerwy Korony Kielce. Po dobrym meczu w Stróżach można wnosić, że nasz zespół stać na pierwszy wiosną komplet punktów. Z drugiej strony nikt w Sanoku już się nie łudzi, co do szans na utratowanie ligi.

- Kto umie liczyć ten wie, że spaść może nawet 7 drużyn. Realnie patrzymy na sytuację, ale nie zwieszamy głów. Walczymy dla siebie i kibiców. Kielczanie grają mecz ekstraklasy w piątek, ich rezerwy przesadnie wzmocnione być nie powinny. Liczymy, że wreszcie wygramy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie