Tadeusz Ferenc kazał postawić przy ulicy Mickiewicza tablicę z niecodzienną treścią

Bartosz GubernatZaktualizowano 
Wymiana kostki na 3 Maja. Prezydent chciałby żeby podobna pojawiła się na ul. Mickiewicza.
Wymiana kostki na 3 Maja. Prezydent chciałby żeby podobna pojawiła się na ul. Mickiewicza. Archiwum/Krzysztof Kapica
Przy ul. Mickiewicza w Rzeszowie ma stanąć tablica informująca o braku zgody konserwatora zabytków na wymianę nawierzchni. Tak polecił prezydent miasta, Tadeusz Ferenc.

Ulica Mickiewicza w Rzeszowie na odcinku od Rynku, do ulicy Gałęzowskiego ma być odremontowana i zamknięta dla ruchu samochodowego. W ten sposób władze miasta chcą przedłużyć miejski deptak, który tworzą w tej chwili ulice 3 Maja, Kościuszki i Grunwaldzka. Konserwator zabytków nie zgadza się jednak na zastąpienie kamiennej kostki granitowymi płytami. A taki jest pomysł prezydenta.

- Kostka na ul. Mickiewicza jest już stara, jej przełożenie nie ma sensu. Chcemy odnowić ulicę Mickiewicza, ale konieczna jest wymiana nawierzchni na nową

- mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Bez zgody konserwatora prac przeprowadzić jednak nie można.

W odpowiedzi na jego stanowisko prezydent Tadeusz Ferenc polecił Miejskiemu Zarządowi Dróg przygotowanie tablicy, która będzie informować mieszkańców, że „konserwator nie pozwala na rewitalizację nawierzchni”. Urzędnicy napisali w tej sprawie także pismo do ministerstwa kultury.

Czytaj także


ZOBACZ TEŻ: Remont dworca PKP w Rzeszowie

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 42

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
R
Rzeszowska menda

Co konserwator ma do gadania, niech spi,,,

S
Stiepan

Rzeszowiaki to brudasy i łachmaniarze, wolę mój Tarnopol

G
Gość
2019-06-26T07:55:18 02:00, mundi:

Wspaniały człowiek,wzorowy gospodarz.

... a ty kto klakier z URz ?

G
Gość
2019-06-27T08:19:47 02:00, Gość:

"Kostka jest już stara..." Nie tylko kostka

Dokładnie. Staruch do wymiany. Trzeba w ratuszu zrobić porządek i wymieść śmieci i zatęchłą pajęczynę która oplata to miasto i nie nie pozwala oddychać pełną piersią.

G
Gość

"Kostka jest już stara..." Nie tylko kostka

M
Mi

Z tymi plytami to jak z blokami. Ferenc wstawil je by wszedzie bez ladu I skladu. Strach juz dzialke w Rzeszowie kupic I wybudowac dom bo zadna okolica nie jest bezpieczna. Postawisz dom miedzy domami to ci wyburza jakis obok I ot 4 pietrowy bloczek. Postawisz w niby willowej Slocinie. Ot wiezowiec zasloni ci wszelkie swiatlo, widoki I zachody slonca. To dopiero jest samowola I lapowkarstwo. A budynki kolo skarbonki? Okno w okno a tymi juz tam stojacymi? Przecierz mi sie noz w kieszeni otwiera a co dopiero mieszkancom blokow ktore juz tam byly. Likwiduja drzewa, parki I dzialki a my sie potem dusimy w smogu. A dzialki to inna sprawa...zeby zabierac dzialki rodzimym mieszkancom Rzeszowa po to by dac deweloperowi????? A co te spaliny z tych setek aut 'nowych mieszkancow' przefiltruje. Betonowa plyta? Co ci chlopie przeszkadzaja drzewka owocowe I zielone miejsca gdzie cale rodziny spedzaja wakacje? Co przeszkadzaja parki nad Wislokiem? Jak mozna pozwolic na zabudowania nad Wislokiem czy w parku w Slocinie?

m
maniek

Konserwator ma rację, remont ulic wskazany, ale robienie kolejnej fuszerki za 7000000 zł to przesada, zmieni się "ratusz" to będzie prawdziwy remont.

p
pniok Rzeszowski

c.d.

Kochalem ten WuDeK gdzie sie chodzilo do kina, bramy przechodnie z Rynku do Kopernika, zaklad zegarmistrza Koldrasana na Matejki I warsztat muzyczny Perdeusa I sklep chemiczny Szajtra na Grunwaldzkiej. Te warsztaciki od rowerow na Grottgera gdzie do Korby, Cynara i Staromiejskiego chodzilo sie ratowac wiecznie niesprawne i porozbijane rowery, blacharza Adasia ktory nitowal dziurawe garki i warsztat za rogiem na Grunwaldziej gdzie naprawial radia pan Zaborski, zaklady fryzjerskie z "fryzjerkiem", Zyga czy Bentkowskim i blacharza Nalborczyka, stolarnie Cieplaka, zaklady szklarskie Kleczkow z kawalkami lusterek w odpadkach. Tych rzeszowskich fotografow Janusza na Grunwaldzkiej, Sliwe na Lwowskiej i kowala Klosowicza obok sierocinca z zakonnicami na ulicy Grunwaldzkiej brukowanej konskimi lbami.

No nie moge. Pisal bym tak i wspominal i serce sie kraje ze to nigdy juz nie wroci. My "wroble Rzeszowskich ulic" kochalismy swoje miasto i serce nas boli gdy SWIADOMIE niszczy sie te resztki Rzeszowa. Kto nie mieszkal w tym miescie to nie wie co to byc i zyc posrod jego murow i mieszkancow.

Tego ze mieszka ktos w obecnym Rzeszowie nie mozna okreslic "zyciem w miescie".

Dzisiejsze miasto dla wielu to tylko miejsce tymczasowego pobytu.

p
pniok Rzeszowski

Rzeszow moj widze ogromny, ale kocham tylko ten stary.

Pochodze z Krolowki, ale kocham miasto mojego dziecinstwa, z pozydowskimi kamienicami z ich drewnianymi wiecznie skrzypiacymi schodami. Z balkonami od podworza i wychodkami na zewnatrz w oficynach. Z komorkami na wegiel i smietnikiem murowanym pelnym popiolu z metalowa klapa gdzie wylegaly sie szczury. Z podworkami gdzie nawet jednego zdzbla trawy nie znalazl i obejszczanymi poprzez psy naroznikami bram. Kocham te place gdzie gralo sie w kiczki, nozyk, zoske, a potem rznelo w gumiana gale. Ukochany Wislok z ostatnimi krypami piaskarzy jacy jeszcze byli przy zjezdie w zatoczce na koncu Szpitalnej obok skladow drewna. Wislok, gdzie obok kanalu z rzezni za starym cmentarzem lapalo sie ukleje jakich stada srebrzyly sie w jego wodzie i tych rybakow polujacych na wielka rybe. Kapielisko z dolem niezglebionym opodal mostu kolejowego. Olszynki z kajakami i chybotliwym molo na wodzie, kortami tenisowymi z tluczonej cegly gdzie krolowal Skobla i Liske gdzie juz jako starsi chodzilismy sie kapac i podgladac w krzakach przebierajace sie dziewczyny. Kocham moj Malpi Gaj za teatrem z lodowiskiem w zimie i kortami tenisowymi w lecie, z drewniana kregielnia, wieza spadochronowa i stawem gdzie jako dzieciak lapalem karasie. Te podrywania dziewczat na Panskiej i zabawy na Poczcie. Kina Rzeszowskie Zorza, Apollo, Swit, Przodownik, Mewa i WDK. Piekarzy takich jak Krzesik czy Jamrozik u ktorych godzinami czekalo sie na swiezutki i pachnacy chleb. Rzeznikow jak Kogut czy Kosiorowski z jego budka obok bramy wjazdowej na Abrachamsberga gdzie sprzedawal, kiszki, watrobiana i salceson. Restauracji od srodka nie pamietam bo nie bylem na tyle dorosly aby tam wchodzic ale pamietam Rzeszowska, Jutrzenke, Ludowa, u Smarkatego, Tatarska (pod koniem) Podzamcze i Wisieloka. Ogrody Bernardynskie z murowanymi plotami ze szklem tluczonym na wierzchu, z rzeczka gdzie lapalo sie traszki i gdzie chodzilo sie "na jablka". Sklad wegla na Krakowskiej za torami i Budke przy Jajczarni gdzie kupowalo sie jajka tluczki. Pamietam na rozwidleniu drog (Glogow-Sokolow) na Marszalkowskiej obok starej(pierwszej) mleczarni gdzie pod wielkim drzewem stala kapliczka a obok prywatny sklep w ktorym kupowalo sie swistawki z cukru i cukierki Grylazowe po cwierc funta jakich juz teraz nigdzie nie uswiadczy na swiecie chocby ze swieca szukal, drewniane domki na budach z kladka kolejowa od Sienkiewicza do Grunwaldzkiej i Mikoske z mostkiem, Stara Alime za kanalem na Fredry, Stary cmentarz gdzie leza moje praprapradziady i te pogrzeby z konnym karawanem zaprzezonym w kare konie z czarnymi pioropuszami z kaplicy przy starym cmentarzu na cmentarz w Pobitnem. Pamietam tych dziadow zebrzacych na Wszystkich Swietych gdy szlo sie zapalic swieczke za zmarlych na Pobitno. Olszynki i te laki nad Wislokiem az do kladki obok WSK gdzie opalalo sie pol Rzeszowa w lecie i starego przewoznika Nitke ktorego nazywalismy Admiralem. Wygnaniec i Rudki z jego domkami i skrotami miedzy Hetmanska a Dabrowskiego, dorozkarzami Rzeszowskimi i Sierocincem. Park miejski i drzewa morwowe na Browarnej. Kasyno Milicyjne na Kraszewskiego naprzeciw Zamku gdzie jako dzieci chodzilismy zbierac pudelka po Unrowskich paczkach wyrzucone z tylu na smietnisku. Byly zrobione z takiego twardego kartonu i mialy obrazek jak rece sie sciskaja a pod spodem pisalo "Dar narodu Amerykanskiego dla Narodu Polskiego. Nie dla handlu lub wymiany". To tam do kasyna Milicyjnego szla ta pomoc z Ameryki bo my zadnej pomocy nigdy nie widzielismy na oczy.

K
Kierowca Tira

Gdzie w Rzeszowie można znaleźć panie lekkich obyczajów? Bym się rozerwał troszkę

M
Michal

Innych chce rozliczac a kiedy tego urzędnika rozlicza z dochodów i prowizji nie tych wykazanych w oświadczeniu. Co ciekawe organy państwa wszystko widzą i wiedzą nawet tylko nie ma jeszcze zezwolenia z góry czyżby była ochrona od senatorow czy od prokuratury a może od abc i ABW.

R
Rzeszowianin

Brawo Konserwator Zabytków! Tak trzymać i nie dać się Asfaltowemu Dziadkowi!

b
bloger

czy tą kretyńską tablicę finansuje Ferenc ze swojej pensji?Warto powiadomić organy scigania o marnotrawieniu społecznych pieniedzy

J
Jon

Teraz to mieszkańcy dęba stają do lokalnej władzy. Kiedy firma ABC wkroczy do akcji i rozliczy raytuszowe przekręty i ustawiane przetargi chyba urzędnicy ratusza pomogą. POMOŻECIE -pomożemy czas zakończyć te jasełka.

G
Grażyna

A tego dęba już ścięli czy jeszcze go pilnują!? 🤣

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3