Tajny skup świń

Małgorzata Froń
Wojciech Kluz, hodowca trzody chlewnej z Woli Małej mówi, że tak źle w tej branży to jeszcze nie było.
Wojciech Kluz, hodowca trzody chlewnej z Woli Małej mówi, że tak źle w tej branży to jeszcze nie było. Tadeusz Poźniak
Rząd uruchomił skup żywca, który ma zlikwidować tzw. świńską górkę. Rolnicy jednak nie wiedzą, gdzie odstawić świnie, bo lista punktów skupu jest... utajniona.

Akcję skupu żywca na uzupełnienie państwowych rezerw strategicznych obiecał wicepremier Andrzej Lepper. 23 lutego Agencja Rezerw Materiałowych popisała z 11 zakładami umowę na dostawę półtusz wieprzowych. Skup ma trwać do 15 marca.

- W naszym regionie nie ma takiego skupu - mówi Zygmunt Tymcio, dyrektor Podkarpackiej Izby Rolniczej.

Trzeba obserwować

Gdzie w takim razie rolnicy z naszego terenu mogą odstawiać żywiec - pytamy Katarzynę Jedrzejczak, rzeczniczkę prasową Agencji Rezerw Materiałowych.

- Nie mogę udzielać takich informacji, bo informacje dotyczące planowania, rozmieszczenia i stanu rezerw państwowych mają charakter niejawny - twierdzi rzeczniczka. - Ich ujawienie mogłoby spowodować istotne zagrożenie dla podstawowych interesów kraju.

- To skąd rolnicy mają wziąć takie informacje? - dopytujemy.

- Trzeba obserwować ruchy w okolicach zakładów mięsnych i na ich podstawie można się zorientować, czy zakład prowadzi skup czy nie - zaleca pani rzecznik Jędrzejczak.

Ciekawe jak?

- To jakiś absurd - denerwuje się dyrektor Tymcio. - Jak to obserwować zakłady? Nie rozumiem, tajemnica, gdzie się świnie skupuje.

Podobnego zdania jest Stanisław Bartman, rolnik z Kraczkowej i prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej.

- Ten cały skup to jeden wielki niewypał - mówi Bartman - Dzisiaj rolnik prosi, żeby kupili świnię płacąc za kilogram żywca 3 złote. W sklepie kiełbasa kosztuje 20. To ma być sprawiedliwość. Teraz jeszcze ma szukać punktu skupu.

Mógłbym hodować nawet tysiąc

Wojciech Kluz z Woli Małej ma hodowlę świń. W tej chwili w chlewniach ma 400 sztuk.

- Produkcja trzody jest nieopłacalna. W tej chwili za kilogram żywca płacą 3,10 zł. Żeby to miało sens, powinienem dostać 4-4,20 zł. Mógłbym hodować nawet tysiąc świń, ale musi się to opłacać - mówi hodowca z Woli Małej. - W hodowli jest tak, że raz jest lepiej, a raz gorzej. Tak źle jak teraz to jeszcze nie było.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie