reklama

Tam, wśród szczątków, była Anna Jantar

ddziopakZaktualizowano 
Janusz Guzek: To był dla mnie ogromny szok. Ona była ode mnie zaledwie osiem lat starsza Marcin Kalita
- Nigdy nie zapomnę tego widoku - mówi Janusz Guzek z Rzeszowa, który był na miejscu pamiętnej tragedii, kiedy rozbił się samolot "Mikołaj Kopernik". Niedawno minęła 33. rocznica katastrofy.
Janusz Guzek: To był dla mnie ogromny szok. Ona była ode mnie zaledwie osiem lat starsza

Marcin Kalita

Janusz Guzek: To był dla mnie ogromny szok. Ona była ode mnie zaledwie osiem lat starsza

(fot. Marcin Kalita)14 marca 1980 roku o godz. 11.15, lecący z Nowego Jorku samolot Polskich Linii Lotniczych Ił-62, podchodząc do lądowania, rozbił się tuż przed pasem lotniska Okęcie w Warszawie. Zginęło 77 pasażerów i 10-osobowa załoga.

Na liście ofiar znalazło się nazwisko Anny Jantar-Kukulskiej. Jedna z najpopularniejszych w latach 80. polskich piosenkarek wracała z tournee po Stanach Zjednoczonych.

- Wydawało mi się, że jestem zaprawiony w boju. Rok wcześniej brałem udział w akcji ratunkowej po wybuchu gazu w warszawskiej Rotundzie. Jednak widoku, jaki zastałem na miejscu katastrofy "Kopernika", nie zapomnę do końca życia - wspomina Janusz Guzek, wówczas student II roku Wyższej Szkoły Pożarniczej w Warszawie.

Alarm, jedziemy na akcję!

To był zwykły dzień wykładowy. Studenci Wyższej Szkoły Pożarniczej byli oddelegowywani tylko do ważnych akcji.

Panu Januszowi utkwiły w pamięci trzy wydarzenia. Wspomniana wcześniej Rotunda, pierwsza wizyta Jana Pawła II w Polsce i właśnie katastrofa "Kopernika".

- Siedzieliśmy na zajęciach - wspomina. - Nagle cała szkoła dostała alarm. Stawiliśmy się na placu apelowym, gdzie już czekały na nas wozy. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, gdzie i w jakim celu jedziemy. Po kilkunastu minutach byliśmy już na miejscu.

Wokół roiło się od aut strażackich i radiowozów.

- Dopiero wtedy dowiedzieliśmy się, że mamy do czynienia z katastrofą lotniczą. Kiedy dopuszczono nas do granic kordonu milicyjnego, moim oczom ukazał się przerażający widok. Wokół maszyny złamanej dosłownie na pół i leżących nieopodal skrzydeł bocznych, zobaczyłem mnóstwo walizek, ciuchów, zabawek i paczek, porozrzucanych na przestrzeni kilkuset metrów. Wtedy już wiedziałem, że chodzi o samolot pasażerski. Gdzieniegdzie zarzewia ognia, ale - co dziwne - nie widzieliśmy żadnych ciał.

Dziś zdaje sobie sprawę, że przy tych tonach stali i prędkości, z jaką nastąpił upadek, tylko cud mógłby sprawić, że byłoby kogo ratować!

- Ten straszny widok potęgował leżący śnieg. Na białym puchu wszystko wydawało się po trzykroć bardziej przerażające - zaznacza.

500 złotych za dokumenty

Po jakiejś godzinie szefostwo uczelni zdecydowało o wycofaniu studentów. Władze doszły do wniosku, ze młodzi ludzie mogą nie wytrzymać tego psychicznie. Wówczas do akcji przystąpiły jednostki nadwiślańskie.

- Dopiero po jakimś czasie dowiedzieliśmy się, że tym samolotem leciała amatorska amerykańska drużyna bokserska i właśnie Anna Jantar - opowiada Janusz Guzek. - W głowie nie mogło mi się to pomieścić. To był dla mnie ogromny szok.

Ona była ode mnie zaledwie osiem lat starsza. Po kilku dniach dowiedziałem się, że jeden z zawodowych strażaków dostał od rodziny piosenkarki 500 złotych, za to że znalazł jej dokumenty - dodaje.

Pan Janusz podkreśla, że Anna Jantar była i do dziś jest jedną z jego ulubionych artystek. Z przyjemnością wsłuchuje się w jej piosenki. Przyznaje, że dopiero dwa lata po katastrofie odwiedził wraz z żoną grób wokalistki na warszawskim Cmentarzu Wawrzyszewskim.

Jej pogrzeb, który odbył się 25 marca 1980 r., zgromadził blisko 40 tysięcy ludzi. Najbliższych, przyjaciół i wielbicieli jej talentu. Na mogile spoczęły świeże kwiaty. Pierwsze oznaki wiosny, której Anna Jantar już nie doczekała.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3