Tańczące i kolorowe fontanny atrakcją Rzeszowa

Katarzyna Mularz online@mmrzeszow.pl
Fot. Archiwum
Fot. Archiwum
Kompleks siedmiu podświetlonych fontann, w tym jedna tańcząca w rytm muzyki oraz amfiteatr. Tak ma wyglądać plac Armii Krajowej w centrum Rzeszowa – tuż obok Alei Lubomirskich.

Fontanny mają być wizytówką Rzeszowa i atrakcją turystyczną. – Zastosujemy rozwiązania, których dotąd w Polsce nie było – zapowiada Artur Moryson z wrocławskiej firmy Archad, która zaprojektowała aranżację placu.

 

Fontann w sumie będzie siedem. Ta na planie kwadratu będzie multimedialna – tańcząca i podświetlana w rytm muzyki, pełniąca rolę ekranu wodnego do wyświetlania filmów.

- Podobna, choć dużo większa jest we Wrocławiu – tłumaczy Moryson. Ta rzeszowska jednak będzie miała funkcję dywanu wodnego, którego w Polsce dotąd nie było. Dzięki niemu będzie można za pomocą wody formować poziome kształty – litery, figury geometryczne.

 

Po tej fontannie będzie można spacerować

 

Projektanci przewidzieli również atrakcję dla najmłodszych. Fontanna multimedialna będzie zmieniała się w labirynt, w którym fałszywy krok poza wyznaczoną ścieżką skutkuje prysznicem.

Nowością ma być także zespół pięciu małych fontann, które formują wodę na kształt kwiatów. Kompleks będzie uzupełniać klasyczna fontanna na planie koła.

 

Oprócz fontann na zupełnie przebudowanym placu ma pojawić się również amfiteatr i nowy plac zabaw. Koszt budowy całego kompleksu wyniesie ok. 10 mln złotych.

 

- Fontanny będą działać cały dzień – zapowiada Aleksandra Wąsowicz-Duch, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni. Codziennie będą się odbywały pokazy muzyczne, a na specjalnie okazje również pokazy laserowe i multimedialne.

 

Przy fontannach posiedzimy już w 2011?

 

Kiedy rzeszowianie będą mogli wypocząć przy tych atrakcjach? – Mam nadzieję, że w przyszłym roku – mówi Wąsowicz-Duch. Ciągle nie otrzymaliśmy dokumentacji projektowej od architektów, choć termin minął w grudniu. Dopóki nie dostaniemy dokumentacji, nie mogę wystąpić do Rady Miasta o pieniądze na inwestycję.

 

- Z naszej strony nie ma opóźnienia – kontruje Moryson. Od Urzędu Miasta otrzymaliśmy złą mapę do celów projektowych i to wydłużyło procedury. Nie było w tym naszej winy.

 

Rossmann będzie miał silną konkurencję

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie