Tarnobrzeg > Były "ubek" twierdzi, że jest niewinny

ram
- Wierzę, że wysoki sąd rozstrzygnie sprawę zgodnie ze swoim sumieniem i w oparciu o dokumenty. Moje sumienie jest czyste - mówił oskarżony.
- Wierzę, że wysoki sąd rozstrzygnie sprawę zgodnie ze swoim sumieniem i w oparciu o dokumenty. Moje sumienie jest czyste - mówił oskarżony. Fot. Marcin Radzimowski
Tarnobrzeski sąd zakończył dziś przesłuchiwanie byłego szefa oddziału Urzędu Bezpieczeństwa w Tarnobrzegu.

Eugeniusz M. - były "ubek", a obecnie prezes podkarpackiego oddziału Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę, oskarżony jest o zbrodnie komunistyczne, zezwolenie podwładnym na stosowanie tortur wobec dziesiątek osób, wreszcie o zwerbowanie tajnego współpracownika o pseudonimie "Kruk" i zlecenie mu zabójstwa Jana Szwedo - działacza niepodległościowego.

W procesie tym oskarżycielem jest prokuratura Instytutu Pamięci Narodowej, jako oskarżyciele posiłkowi występują członkowie rodzin osób maltretowanych przez UB. Lista pokrzywdzonych zawiera 46 nazwisk, bo tyle osób jeszcze żyje.

Wczoraj, dopiero na trzecim posiedzeniu, sąd zakończył przesłuchiwanie oskarżonego. Eugeniusz M. zapoznawał się z dokumentami z akt sprawy, wyjaśniając sądowi, skąd trafiły do tarnobrzeskiej "bezpieki" i kto mógł być autorem pism i notatek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie